Facebook Google+ Twitter

Energetyka. Belgowie mają dość atomu

W 1966 r. we francuskich Ardenach powstała prototypowa elektrownia nuklearna "Chooz", oparta na reaktorach PWR (ang. Pressurized Water Reactor). Od tego czasu znacząco zmienił się stosunek różnych rządów do energii atomowej.

 / Fot. EA Doel, CC BY-SA 2.5 / WikipediaW odróżnieniu od starszych reaktorów PWR stosuje się tu dwa obiegi wody, co zmniejsza ryzyko wycieku. "Chooz" (postawiona w stan likwidacji w roku 1991) stała się wzorem dla dwu elektrowni atomowych Belgii.

Pierwszą wybudowano w wiosce Doel (prowincja Flandria Wschodnia) w 1974 roku. Budowla zamyka od zachodu system portowy Antwerpii.
Druga powstała na południu kraju, w Tihange (k. Huy, prowincja Liege) w 1975 roku.

Posiadają one moc odpowiednio - 2921 i 2770 MW, uzyskiwaną z siedmiu reaktorów. Według różnych źródeł stanowi to od 54 do 62 proc. produkowanej w Belgii energii, którą kraj musi importować z Holandii i Francji.

W roku 1985 roku, tuż przed katastrofą w Czernobylu, obie siłownie zmodernizowano pod kątem poprawy warunków sejsmicznych i innych zagrożeń bezpieczeństwa. Po katastrofie pod Kijowem zarówno społeczeństwo Belgii, jak i Holandii oraz Niemiec zaczęło domagać się zamknięcia obu elektrowni atomowych. Wniosek dotyczył zwłaszcza EA Tihange. (Za: www.stop-tihange.org).

W Doel i Tihange pracuje około 2 tys. osób, drugie tyle odpowiada za usługi związane z energią jądrową. Daje to ok. 4 tys. pracowników sektora energetyki jądrowej. Za większość produkcji energii atomowej Belgii odpowiada państwowa spółka Electrabel, część koncernu GDF Suez.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Mirosław Dakowski
  • Mirosław Dakowski
  • 19.11.2011 19:34

dobre!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wystarczy przeczytać jak działa reaktor żeby zauważyć, że w ogóle pomysł budowania tak działających siłowni musiał stworzyć jakiś szaleniec liczący na cud.
Chodzi mi o to, że jest to jedyny "piec", który sam z siebie nie gaśnie tylko trzeba go specjalnie schładzać i to miesiącami. Pozbawiony chłodzenia rozpala się coraz bardziej aż do stopienia rdzenia powodującego skażenie środowiska praktycznie na całym świecie.
Gdy z Fukushimy wyleciała radioaktywna chmura, to nawet nad Warszawą promieniowanie skoczyło kilkaset razy w górę.
Nie wiem jak w ogóle można coś takiego eksploatować mając nadzieję, że nigdy nic nie pójdzie źle...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zdaje się, że Tusk, który dużo czerpie od Gierka w kwestii zadłużania państwa ma również, tak jak I sekretarz próbował wspomagać Berlieta, pomysł na ratowanie "Areva". Jak wiemy nie pomogło to Berlietowi i polskiej komunikacji również.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Barbaro -zapominasz, że poza Rosją właściwie TYLKO Francja produkuje w Europie reaktory!
Toteż musi SOBIE zapewnić ich zbyt :-) A "Areva" - producent reaktorów i energii jądrowej - jako spółka jest zadłużona u Państwa francuskiego na gigantyczne kwoty. Bez nakręcania koniunktury Paryż nigdy tych pieniędzy od "Arevy" nie odzyska.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A we Francji właśnie ogłoszono modernizacje i zabezpieczenie elektrowni atom. przed klęskami naturalnymi, powodzią i trzęsieniem ziemi. O rezygnacji - "wysiadaniu" z atomu nie może być mowy. Francuzi mają 75% elektryczności z elektr. atomowych. i są jej największymi producentami w Europie. Jeśliby zrezygnowali i zaczęli redukować reaktory , elektryczność musiałby zdrożeć o 50%... mimo tego znaleźli się demonstranci domagający się całkowitej rezygnacji z atomowego prądu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W Polsce natomiast Waldemar Pawlak stwierdził, że nie ma potrzeby referendum w sprawie EA w Polsce. Z pewnością dlatego, że większość Polaków wciąż jest przeciwnikami energetyki atomowej. I to wszystko mimo medialnej nagonki na którą idą miliony z podatków tychże Polaków. Wmawianie społeczeństwu, że jeden ogromny komin jest ogromną nowoczesnością bardziej się kojarzy z czasami budowy fabryk-molochów niż z jakąkolwiek nowoczesnością i innowacyjnością. Nie zauważają nawiedzeni decydentów o mentalności targowiczan, zapatrzeni wciąż w lata pięćdziesiąte XX wieku i sukces planu sześcioletniego wczesnego PRL, że świat już dawno wkroczył w XXI wiek. To już nie tylko głupota.

Komentarz został ukrytyrozwiń
1234
  • 1234
  • 17.11.2011 18:27

w zrodlach podanych przez autorke,
=Obecnie ponad 55 procent energii elektrycznej w Belgii jest wytwarzana przez elektrownie atomowe. Electrabel, dostawca prądu w Belgii uważa, że całkowita rezygnacja z atomu jest „zupełnie nierealistyczna”. =

Komentarz został ukrytyrozwiń

Także bym sobie tego życzyła Pani Marto. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marta Kraśnik
  • Marta Kraśnik
  • 16.11.2011 19:52

Żeby tak jeszcze doszło to do polskich polityków, Pani Redaktor!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.