Facebook Google+ Twitter

Energetyzujący Ionesco w Teatrze Studio

Spektakl wystawiany w Teatrze Studio, jest kompilacją, małym przeglądem sztuk Eugene'a Ionesco, współtwórcy teatru absurdu, jest esencją tego właśnie rodzaju dramatu.

"Ćwiczenia z Ionesco" w Teatrze Studio / Fot. http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/576213.htmlSpektakl wystawiany w Teatrze Studio jest kompilacją, ciekawą prezentacją najważniejszych sztuk Eugene'a Ionesco, współtwórcy teatru absurdu, jest esencją tego właśnie rodzaju dramatu.

Zaczyna się konwencją komiksu: na scenie panuje kompletna ciemność, w której aktorzy są cieniami używającymi nie słów, lecz pojawiających się na ekranie dymków z tekstem oraz wykonują szereg mechanicznych gestów. Czysty tragi-komizm: gesty zupełnie nie pasują do załączonego tekstu, absolutna cisza pogłębia wrażenie obcości i samotności. Nic nie krzyczy głośniej od ciszy - tak można opisać tę część.

Grzegorz Bral: Teatr Studio to wyzwanie

Następny fragment zaczerpnięty jest ze sztuki "Krzesła". Tutaj na pierwszy plan wysuwa się wspaniała gra dwójki nestorów sceny polskiej: Ireny Jun i Stanisława Brudnego. Starsi państwo wychodzą w publiczność, wśród której przyjmują nieistniejących gości. Ta część spektaklu elektryzuje: po obu stronach widowni niewidzialna ręka zamyka i otwiera drzwi, niewidzialni goście napływają, drzwi otwierają się i zamykają z hukiem, coraz szybciej i głośniej, coraz gwałtowniej. I to tempo oraz nerwowość są chyba najbardziej charakterystycznym rysem całego spektaklu: ono będzie narastać w kolejnych etiudach, drażnić, niepokoić i męczyć widza. Krzesła przygotowują na jeszcze intensywniejsze doznania w kolejnych etiudach.

Widzimy więc fragment "Lekcji" (rewelacyjnie skonstruowany za pomocą dźwięków, z elementami pantomimy) i innych tytułów tego autora. Spektakl Brala pulsuje ruchem, życiem, dźwiękiem. Usytuowałbym go na pograniczu teatru i sztuki cyrkowej (ogień, ruch, unoszący się w powietrzy Ionesco), jest w nim coś z żywiołowej jarmarczności (obrotowa scena przypominająca karuzelę). Ale, o dziwo, bogactwo środków scenicznego przekazu nie wywołuje ani na chwilę znużenia czy wrażenia przesytu. Przeciwnie, wielkim plusem spektaklu jest to, że przez cały czas utrzymuje widza w napięciu. I to nie tylko wymienionymi efektami specjalnymi. Cechą charakterystyczną całości jest również świetna gra aktorska (aktorzy są ze sobą świetnie zgrani) i przejmująca oprawa dźwiękowa (m.in. rozdzierające pieśni żałobne). Dodajmy, że w przygotowaniach do spektaklu brał udział Krzysztof Majchrzak, współautor scenariusza. Zdecydowanie polecam!

Piąta edycja konkursu Dziennikarz Obywatelski 2010 Roku trwa! Dołącz, wygraj 10 tysięcy



Reżyseria: Grzegorz Bral
Opracowanie scenariusza: Grzegorz Bral , Krzysztof Majchrzak
Muzyka: Jacek Hałas
Scenografia: Bohdan Cieślak
Kostiumy: Grupa MIXER
Efekty specjalne: Zbigniew Modej STUNTS INCORPORATED POLAND
Choreografia: Aleksandra Lemm
Reżyseria światła: Tomasz Walesiak
Asystent reżysera: Krzysztof Strużycki

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Jadwiga Karasek
  • Jadwiga Karasek
  • 28.03.2011 17:03

Spektakl robi wrażenie, choć rzeczywiście jest nerwowo. Na pewno nie jest dla ludzi o słabych nerwach. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.