Facebook Google+ Twitter

Energia elektryczna ze ścieków? Amerykanie przekonują, że to możliwe

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2012-03-20 19:53

Amerykańscy naukowcy twierdzą, że stworzyli technologię pozyskiwania energii elektrycznej ze ścieków.

Czy ścieki można wykorzystać do wytwarzania prądu elektrycznego? / Fot. Domena publicznaJak podaje newsweek.pl, amerykańscy naukowcy opracowali technologię polegającą na oczyszczaniu ścieków przez bakterie. Dodatkowo, badacze zauważyli wytwarzającą się przy tym energię elektryczną.

Prof. Bruce Logan 
z Pennsylvania State University mówi, że dotychczas oczyszczać ścieki można było tylko w oczyszczalniach, co wiązało się z zużywaniem energii. Tymczasem okazuje się, że możemy pozyskiwać jej nadmiar.

Naukowcy twierdzą, iż technologia ta pozwoli na zmianę oczyszczalni ścieków w małe elektrownie. Taka metoda może być rozwiązaniem w zakresie energii elektrycznej dla innych krajów, w tym także dla Polski.

W Polsce elektrownia taka mogłaby zostać ulokowana w pobliżu Bałtyku, ponieważ możliwe byłoby zastosowanie wody morskiej, i tym samym wykorzystanie różnicy w zasoleniu wody słonej i słodkiej, co mogłoby zwiększyć wydajność ogniw wytwarzających prąd.

Czy dokonanie to będzie skutkowało droższą wodą? Jakie są szanse na budowę takiej elektrowni w Polsce? Być może odpowiedzi na te pytania poznamy już niedługo.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Benedykt Present
  • Benedykt Present
  • 20.03.2012 22:49

Enargia elektryczna ze ścieków - z przeznaczeniem dla Polaków! Już widzę oczyma wyobraźni jak Polska rozważa możliwość zaimportowania ścieków z całej Europy przynajmniej, żeby wyprodukować prąd dla jednej żarówki w każdym domu we wsi Ameryka. Tęgie głowy, nie ma co!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.