Facebook Google+ Twitter

Engel, Janas, Beenhakker, Smuda... Co ich łączy?

Nie zastanawialiście się kiedyś nad tym, czy zachowania i działania naszych ostatnich selekcjonerów, nie są do siebie podobne? Jeżeli nie, to bardzo dobrze, zrobimy to razem!

 / Fot. Roger Gorączniak/CC BY 3.0Przyglądając się ostatnim powołaniom Franciszka Smudy na mecze z Meksykiem i Niemcami, wcale nie zaskoczyła mnie wiadomość o powrocie do kadry Patryka Małeckiego. Dlaczego? Dlatego, że moich myśli, wbrew pozorom, nie zdominowali zawodnicy, lecz ludzie, którzy ich powołują. Tak tak, mowa o selekcjonerach! Pewnie dziwicie się dlaczego o nich, a nie o naszych gladiatorach... A więc po kolei.

Po pierwsze. Niby z jakiego powodu miałbym analizować przydatność poszczególnych nazwisk dla kadry, skoro one i tak były już kilkukrotnie wertowane z góry na dół na wszystkich portalach i we wszystkich gazetach?
Po drugie. Właśnie z tego powodu chcę być oryginalny. A co! I po trzecie. Chciałbym zwrócić Waszą uwagę na podobieństwo, zależność a nawet pewne odchyły od normy (sportowej oczywiście!), naszych ostatnich selekcjonerów.

Spójrzmy na Engela i Janasa. Obaj wyraźnie unikali wysyłania powołań dla naszych ligowców. Chociaż z drugiej strony, trudno nie zgodzić się z faktem, że większość naszej kadry stanowili przedstawiciele bardzo dobrych europejskich klubów, których obecnie trudno dostrzec. Zawsze możnaby jednak dać szansę kilku wyróżniającym się zawodnikom i sprawdzić ich przydatność w drużynie, prawda?

Za to obaj zaskoczyli. I to jak zaskoczyli! Na dodatek w tym samym momencie, bo tuż przed Mistrzostwami Świata. Zarówno pierwszy, jak i drugi selekcjoner wywołali burzę podczas ogłaszania nazwisk piłkarzy na zbliżający się turniej. A dokładniej wywołały je nazwiska, które nie zostały przez nich wymienione. I tak u Engela zabrakło miejsca dla Tomka Iwana, a u Janasa dla Dudka, Frankowskiego, czy Kłosa. Należy podkreślić, że wszyscy Ci zawodnicy byli jak dotąd regularnie powoływani i odgrywali główne role w eliminacjach. I co? I klapa! Być może, ta dwójka chciała sobie odbić brak wcześniejszych zaskoczeń, przy wyborach zawodników na poszczególne spotkania i w najważniejszym momencie postanowili wywołać lawinę?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Zobaczymy dokad Franc. Zaprowadzi nasza reprezentacje.? A laczy na pewno wiele.!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie da się ukryć...

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 23.08.2011 15:18

Piłka nożna ich łączy? Czy się mylę?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.