Facebook Google+ Twitter

Entrée, czyli wejście smoka

Nowa gwiazda pojawiła się na salonach i przed kamerami. Pani Nelly Rokicina, która radośnie pokazała nam swoje najnowsze zabawki, żebyśmy wiedzieli, co jej fundujemy. Wspaniała komórka i taki ładny laptop!

Laptop na biurku, biurko w gabinecie, gabinet w budynku rządowym, ale dość daleko od pana prezydenta. Tłum dziennikarzy, kamery, bajery, sekretarka - czyli wszystko, co kupujemy ludziom pragnącym rządzić czymkolwiek. Pani Nelly wyraża pragnienie sprawowania opieki nad wszystkimi organizacjami kobiecymi, od kół gospodyń wiejskich, które kocha niepomiernie (te gospodynie), po wszystkie inne, do których pisząca te słowa również nie należy. Ale jak wszystkie, to wszystkie.

Nie bardzo wiem, czy dadzą się skoordynować damy z Partii Kobiet, które zaprezentowały wypielęgnowane ciała i apetyczne figury świadczące o zdrowym sposobie życia i regularnych wizytach w spa.

Prezydencki łańcuch władczych zależności, którego początek dzierży o. Rydzyk, z wiszącą na końcu jedyną w historii Polski potępioną Marią (powinna jednak zmienić imię), może nie wytrzymać napięcia, po przyczepieniu doń tego babskiego bagażu. Nie sądzę jednak, aby pani Nelly chciała na tym łańcuszku wisieć lub cokolwiek koordynować. Wszystko wskazuje na to, że motywem działań energicznej damy jest zwyczajna chęć dołożenia Tuskowi ponieważ, jak podaje prasa, pani owa "w 2004 roku chciała kandydować z list PO do Parlamentu Europejskiego. Jej kandydaturę zablokował jednak lider partii Donald Tusk obawiając się oskarżeń o nepotyzm."

Pan Tusk ani mi swat, ani brat i żałować go nie mam zamiaru. Wydaje się jednak, że mamy tu do czynienia z klasycznym "gdzie diabeł nie może - babę pośle", co byłoby zgodne z teorią Braci Wielkich, iż w tym kraju szatani rządzą. Chęć kandydowania do Sejmu zdaje się potwierdzać fakt, że pani Nelly weszła do polityki od strony kuchni, na razie zostawiając w niej kochającego męża. Który Tuskowi rady nie dał.

Wszystkie te błyskotliwe i konsekwentne manewry powodują lekki niepokój nawet w szeregach PiSu, gdyż: "Ona jest dużą indywidualistką i może być z nią kłopot w Sejmie" - utyskuje jeden z polityków PiS.

Także niedawni koledzy z Platformy Obywatelskiej przewidują (jak możemy przeczytać w dzisiejszych doniesieniach), że "Nelly Rokita nie pokazała jeszcze braciom Kaczyńskim swojego prawdziwego oblicza".

Osobiście uważam, że maja rację, a co za tym idzie, Kaczyńscy, z jakże niewielkim doświadczeniem z kobietami, mogą się niej nieźle przejechać. Pani owa bowiem, roztaczając pawie pióra egzotyki, w sposobie bycia maskuje oblicze twardej, nie przebierającej w środkach, mściwej baby. Tylko wałek do ciasta w innym kształcie. Jest kwestią czasu, w kogo tak naprawdę ostatecznie walnie. Dlatego przyłączam się do senatora Niesiołowskiego, który pokpiwając z lekka, "gratuluje prezydentowi i premierowi nowej perły w koronie ".

Oj, będzie się działo, jak mawia Jurek Owsiak.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (43):

Sortuj komentarze:

(+) Po prostu pięknie to ujęłaś

Komentarz został ukrytyrozwiń

Survived bredzi, ze ja bredzę , ze pani Prezes NBP jest głupia :) Nie napisałem ze "jest głupia". Czytasz takie teksty na ścianie szkolnej toalety i przez zwykłe kobiece roztargnienie przypisujesz to mnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.09.2007 11:29

P. Jadwigo, a niech sobie bredzi.
Wielu bredzi, przy piwie czy bez. gajowy też bredzi, że Prezes NBP głupia jest. Można bredzić i zachowywać się jak potłuczona, ale prawidłowo wykonywać swoje obowiązki. I tyle.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ponieważ byłam przez kilka dni "zepsuta" dziś dopiero mam okazje poczytac wszystko, co powyzej. I tak: gajowymarucha ma święta racje do pani ambasador w Watykanie jak rowniez pani prezydent Warszawy. Pamietam że pierwsza zdążyła skreslić nalezne w moim (i nie tylko) zawodzie dodatki za szkodliwa pracę oraz obnizyc kwote bazowa obliczania emerytury. Po czym wyjechała na ciepłą i dobrze płatna posadkę.
Druga w czasie pełnienia obowiazków Prezesa Narodowego Banku ostentacyjnie bredziła o Duchu świętym itp itp.....co pamietam doskonale, bo takie rzeczy zapisuja sie w zywej pamięci , nawet jak nie ma kompa.
Do wypowiedzi JWW - "kobyła Trojańska" i "Emerytowany łos" - baaardzo mi sie to podoba!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.09.2007 17:08

Agato, to nie argumenty, tylko pytanie, nie skierowane do Ciebie. Jeżeli poczułaś się urażona, to I'm so sorry:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Nie rozumiem kobylastości NR."
:)))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.09.2007 14:28

Nie rozumiem kobylastości NR.
Czyżby chodziło o to, że wyborcy zastanowią się nad głosowaniem na PIS, skoro wstąpiła doń taka lalkowata suka w głupich kapeluszach z krokodylem w zębach i nożem świeżo wyjętym z pleców swego małżonka, czy też nie będa głosować na PO, skoro jeden z jego liderów nie może zdobyć poparcia własnej rodzonej baby?
A może Ona ma zdobyć serce i rękę Jarosława i obie partie połączą się romantyczno-dynastycznie? Już widzę Jana Rokitę w czarnej pelerynie i kapeluszu, wygłaszającego te słowa:"I love you so, but I have to go", a następnie rzucającego się ze skały do oceanu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

HGW - Kiedy jej wygodnie ostentacyjna dewotka, kiedy jej pasuje liberałka
Suchocka - kuta na cztery nogi oportunistka. Obie lubią bardzo dużo mówić.
To jest moje zdanie na temat tych pań.
Ty, Survived , masz inne zdanie na ich temat. I tyle.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.09.2007 22:57

Temat się sypie... a ja przeanalizowałem wypowiedzi Jana Marii i Nelly, i wychodzi na to, że albo NR zostanie "kobyłą Trojańską", albo JMR "zwykłym, emerytowanym łosiem".

Komentarz został ukrytyrozwiń

nie wiem czemu czepiacie się „ciała” i NR pro forma; to tak jak z akcją pt „dzień bez samochodu" -dojrzewamy, aspirujemy… (stąd te niezborne podrygi).
HGW była - pardon - „świętojebliwą krową” - w moich czasach licealnych, kiedy to komisyjnie mierzyłyśmy swoje głowy i wyszło na to, że jest 3,5 kg a może 4 kg - nie pamiętam…
A Hanka S. jest na emeryturze w Watykanie i dajcie jej święty spokój.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.