Facebook Google+ Twitter

Epidemia ekspertów

Tegoroczne tragedie, które boleśnie dotknęły nasz kraj, zaowocowały powstaniem całej armii samozwańczych ekspertów. Opanowali media i polityczne gremia.

Zaczęli się pojawiać chwilę po katastrofie smoleńskiej i pierwszej fali powodziowej, jak spod ziemi, znienacka. Podobnie jak powódź, rozprzestrzeniali się szybko i skutecznie. Dopóki ich aktywność ograniczała się do domowego zacisza, miejsca pracy, czy internetowych portali i blogów, sytuacja nie wydawała się być groźna. Jednak ich ekspansja trwała nadal i docierała coraz wyżej. Ekspertomania zaczęła opanowywać największe media, telewizję, radio i prasę. Szybko okazało się, że ekspercki wirus zakażał kolejne osoby, co więcej - szczególnie upodobał sobie ludzi z kręgu polityki.

Rozkwit



W efekcie, w ciągu niespełna dwóch miesięcy, w niezbyt bogatym kraju leżącym w centrum Europy powstała kilkumilionowa grupa ekspertów od wszystkiego, a szczególnie od katastrof lotniczych i ochrony przeciwpowodziowej. Ten nieznany wcześniej potencjał intelektualny
w ciągu każdych kolejnych godzin generował dziesiątki hipotez i teorii, a co najważniejsze -potrafił w mig znajdować rozwiązanie zagadek i problemów.

Od razu więc - nie czekając na oficjalny raport komisji - wyjaśniono przyczynę katastrofy samolotu Tu-154m stawiając jednoznaczną diagnozę, jedynym problemem pozostał fakt, iż takich diagnoz były setki a każda inna. Dodatkowo, samozwańczy eksperci w jednej chwili rozpracowali słabość istniejącego w Polsce systemu przeciwpowodziowego, co więcej - wskazali optymalny kierunek zmian, a nawet dopracowali ich szczegóły.

Ta faza rozwoju epidemii wciąż nie byłaby taka groźna, dopóki bowiem, „ekspertami” byli zwykli szarzy obywatele, ich opinie można było rozpatrywać najwyżej w kategoriach plotek, tym bardziej, że ich zasięg był lokalny. Niestety, na scenie pojawili się politycy, a zwłaszcza sztaby wyborcze kandydatów na prezydenta i partie polityczne.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (19):

Sortuj komentarze:

Jak czytam, słucham Petelicki i paru jeszcze innych nie spełnionych "jenerałów" - proszę o wybaczenie - to mam wrażenie obcowania z gwiezdnymi wojnami z amerykańskich science fiction filmowej produkcji. W armii nie wyszło, w Pałacu Prezydenckim nie wyszło-to może w polityce wyjdzie. Młody, pełen energii i "wali między oczy". Zapomniałem, nie wyszło nawet w produkcji filmowej Zamek (fort) coś tam.......... Groteska. Tylko dlaczego taki dorobek rozmieniają na funta warte kłaki?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ponownie więc próbuję zamieścić link: http://www.rp.pl/artykul/490249_Petelicki__Polska_zle_dowodzona.html
Artykuł ma tytuł: Polska jest źle dowodzona, a autorem jest Petelicki - i po wpisaniu tych danych, otworzy się strona;

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak samo jak ten był blokowany, tylko znaleziono sposób na niego: <a href="http://www.youtube.com/watch?v=HEIcUqgxpVoNR=1">Tutaj działa</a>

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety Robercie, twój link jest już zablokowany, więc wiadomo o co chodzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wojtku;)Ekspertów Ci u nas dostatek;))))
Dziś czytam ........i. nie wierzę;).Znakomity ekspert (światowej sławy) w dziedzinie sportu,niejaki Ryszard Czarnecki(eurodeputowany;),dokonuje analizy i podsumowana wczorajszego meczu Polska-Hiszpania.
Diagnoza brzmi-przegrali przez Komorowskiego,......."Smudzie zaszkodziła ta fucha u Bronka".

Uwierzysz???

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wojciechu, wydaje mi się, że uogólnienia nie są na miejscu. Są ludzie, którzy przez swoją wiedzę i doświadczenie są jak najbardziej uprawnieni do ocen. I jeśli motto artykułu jest polityczne to może lepiej było go umieścić w dziale Wybory prezydenckie. I polecam artykuł generała Petelickiego na temat stanu państwa: Polska jest źle dowodzona (http://www.rp.pl/artykul/490249_Petelicki__Polska_zle_dowodzona.html).

Komentarz został ukrytyrozwiń

To i tak pełna kultura. Wersja chamskiego pytania brzmi : "jak się państwu powodzi"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetna diagnoza stanu mediów i umysłów. :)
*5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wydaje mi sie, że rzeczywisty prawdziwy Ekspert nie ulegnie raczej presji chwili, czy błyskowi medialnych fleszy, by wygłaszać kategoryczne opinie. Stawia na szali swój własny autorytet i-w przeciwieństwie do "ekspertów"- nie bajdurzy. Dlatego będę sie upierac, że takich prawdziwych Ekspertów w mediach pojawiło sie zaledwie kilku.
Wiekszość Ekspertów miało odwagę, by odmówić wygłoszenia sądów, apelując o zaczekanie na całośc materiałow dotyczacych katastrofy. Nie tego oczekiwali rozgorączkowani dziennikarze, dlatego woleli zapraszać samozwańczych "ekspertów", sfrustrowanych napęczniałych jadem polityków bo to gwarantowało większy medialny "szoł i szopkę".

Szczególnie żenujące jest wygłaszanie eksperckich tyrad na temat organizacji wojska, służby zdrowia i ochrony ppowodziowej przez opozycję parlamentarną SLD i PiS , z której kazda miała swoja praktyczną szansę, by spróbowac uzdrowic sytuację w tych sferach zycia. A wyszło jak wyszło, a raczej wcale nie wyszło.

p.Jadwigo, dziennikarskie gwiazdy zadawały podobne pytanie żonom górników, którzy zgineli w Halembie.Ta fascynacja rozmiarami kolejnych tragedii i klęsk zywiołowych jest bulwersująca. Brakuje tylko, by jakis "ekspert" napisał jakiś dynamiczny wiersz na temat zalewania domostw wodą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

5* za arta.
Uzupełniam o ekspertów dziennikarskich,którzy ścigają powodzian z kretyńskimi pytaniami typu : "jak się pan/pani teraz czuje"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.