Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

20597 miejsce

Epilepsja - choroba świętego Walentego

Epilepsja jest chorobą, na którą w Polsce choruje ok. 400 tysięcy osób. Opiekunem osób chorych na padaczkę jest święty Walenty.

Na swojej drodze spotkałam już wiele osób z różnymi niepełnosprawnościami. Ktoś nie potrafił mówić, ktoś inny się potykał, a jeszcze inna osoba poruszała się na wózku inwalidzkim. Ponieważ sama jestem osobą sprawną inaczej, nigdy nie pytałam o to co komu dolega. Kto chciał, sam mi mówił. Kiedy jednak poznałam Anetę, Radka i Piotrka, byłam bardzo zdziwiona. Zastanawiałam się co im dolega? Co oni robią na warsztacie terapii zajęciowej? Na pierwszy rzut oka nie wyglądali jak osoby niepełnosprawne. Jak się później okazało, tę trójkę łączy choroba - epilepsja.

Aneta, dziewczyna niskiego wzrostu, bardzo zadbana. Swoim śmiechem i chęcią pomocy innym "rozbraja" wszystkich. Wszędzie jej pełno, z każdym zagada, każdemu pomoże. Pewnego dnia, podczas mycia kubka, coś wypręża organizm Anety... kubek upada na posadzkę, a ona zdąża jeszcze usiąść na krzesełko. Ślinotok, i silna ochota brania wszystkiego do buzi... Po kilkunastu minutach atak mija, a Aneta znowu może zabrać się do pracy.

Piotrek to nasz krawiec. Tak go nazywamy ponieważ kocha szyć i haftować. Spod jego rąk wychodzą pięknie haftowane ściegiem krzyżykowym portrety Jana Pawła II, serwetki i inne artystyczne cuda. Piotrek prywatnie dorabia sobie reperując drobne ubytki naszych ubrań. To komuś skróci spodnie, to wszyje nowy zamek... robota pali mu się w rękach.

Aż do chwili kiedy powie "niedobrze mi" i upadnie nieprzytomny w silnych drgawkach na podłogę. Często atak jest krótki, po chwili Piotr sam zaczyna oddychać i zapada w długi regenerujący sen. Bywa i tak, że oddech nie wraca i ktoś z opiekunów musi dzwonić po pogotowie ratunkowe.
Niestety często po przebudzeniu Piotrek jest słaby, zmęczony, często boli go głowa. Ma on jednak to szczęście, że przeczuwa kiedy nastąpi atak.

Piotrek i Aneta są parą. Planują swoją wspólną przyszłość, małżeństwo, dom, rodzinę. Czy jednak choroba pozwoli im na to aby mogli być razem? Oboje, na pozór samodzielni, zdrowi ludzie, jednak tak naprawdę ciągle zależni od innych. Od kogoś kto w czasie ataku poda pomocną dłoń.
Piotrek często mówi "marzę aby być z Anetą na dobre i złe, ale przeraża mnie myśl, że ciągle obok nas będzie musiał ktoś być". Na te słowa Aneta przytula się do niego i mówi: "nie martw się, ciesz się chwilą tu na warsztatach możemy być razem i marzyć, cieszyć się chwilą i nie martwić co przyniesie los".

Wspomniałam na początku o Radku. To chłopak, którego bardzo podziwiam. Chodzi jak kot własnymi ścieżkami, porusza się autostopem. U niego ataki epilepsji polegają na chwilowym zatrzymaniu się w niebycie. Często w trakcie rozmowy, na zajęciach Radek staje lub siada i przez chwilkę jest nieobecny. Jednak po chwili wszystko mija i życie toczy się dalej.

Radek nie lubi mówić o swojej chorobie, martwi się tylko tym, że ten swój niebyt miewa w różnych okolicznościach, np. przechodząc na przejściu dla pieszych. Na moje pytanie czy nie boi się podróżować autostopem, odpowiada: "nie, kocham podróżować, a bardzo często nie stać mnie na bilety autobusowe, dzięki autostopowi szybciej dojadę tam gdzie chcę...".

Oto trzy przypadki osób chorych na epilepsję z mojego otoczenia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.