Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Hyde Park > Epitafium ku pamięci Elżbiety L.

Dział: Hyde Park

Ocena: 35pkt

Oceń:

Epitafium ku pamięci Elżbiety L.


Poznaliśmy się w wakacyjny, ciepły dzień na plaży w Kołobrzegu w 1970 roku. Na zawsze zapadły mi w pamięci gęste, pokręcone blond włosy i słoneczny uśmiech - zakochałem się w elektryzującej osobowości tej zwykłej, polskiej dziewczyny.

Skończyły się wakacje. Ela wróciła do rodzinnej Częstochowy, a moje serce, mimo że osadzone w Mikołowie, faktyczne biło o 100 km dalej. Wtedy nie było maili i SMS-ów. Na list trzeba było czekać długie dwa tygodnie. Dwa listy w miesiącu i sporadyczne spotkania musiały nam wystarczyć przez cały rok.

W 1971 roku Ela zaczęła studia na Wydziale Biologii Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Mnie w technikum czekały jeszcze dwa lata nauki. Uczyliśmy się w odległości niespełna jednego kilometra, ale nasze środowiska były tak różne, że we wzajemnych kontaktach nic się nie zmieniło. Z czasem musiało więc dojść do nieporozumienia, w wyniku którego zdecydowałem się na podjęcie studiów w Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie - byle być dalej od Katowic.

Ela nigdy nie zrozumiała, jak można uciec przed samym sobą - zresztą ja sam wkrótce przestałem to rozumieć, ale tej decyzji, podjętej pod wpływem impulsu, nie można już było cofnąć.

Minęły kolejne dwa lata pisania listów, które zaczęły przychodzić rzadziej - przypominać zaczęły sztampę z coraz mniejszym zabarwieniem uczuciowym. Wreszcie przyszedł ten ostatni, informujący, że zakochała się w swoim korepetytorze matematyki i wychodzi za niego za mąż...

Nie skorzystałem z grzecznościowego zaproszenia na ślub - przesłałem tylko szczere życzenia szczęścia, a swój ból próbowałem ukoić alkoholem wypitym w samotności pod brzozą rosnącą na pobliskim poligonie. Gdy się ocknąłem, było już po wszystkim...

Zobacz także:

Bogusław Sielecki OFFline profil autora

Autor: Bogusław Sielecki

Napisz do autora

Artykuły (122) Galerie (3) Średnia ocen (4.48)

Wiek: 59 | Miejscowość: Mikołów | Kraj: Polska

O mnie: Wykształcenie wyższe . Kocham kochać... Ludzi... Błędów nie robi ten, co nic nie robi. W swoim ponad półwiecznym życiu zrobiłem ich mnóstwo - taki ze mnie pracuś! :)

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 20

Sortuj komentarze:

Autor usunął profil 08.03.2009 14:06

Ocena: Ocena pozytywna 67 Ocena negatywna 69

+
Wzruszająca opowieść z "Polskich dróg" rodem. Gratuluję! A miałem do czynienia z tysiącami tekstów, które przychodziły do mojej redakcji, działu literackiego w "Tygodniku Kulturalnym", "Kulturze", "TIM"-ie..... Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Monika Ciwis 11.10.2008 04:48

Ocena: Ocena pozytywna 77 Ocena negatywna 75

(+) Która kobieta nie pragnie takiej miłości? To słychać, to pragnąć, to czuć!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 09.10.2008 16:39

Ocena: Ocena pozytywna 80 Ocena negatywna 61

minus, ze tu jesteś !!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszka Wojewoda 01.10.2008 23:13

Ocena: Ocena pozytywna 69 Ocena negatywna 69

Nie sądzę, by Autor miał jakis ukryty niecny cel. Skłaniam sie ku temu, co napisała Jadwiga, to wewnętrzna potrzeba ekspiacji jakiejś.
I szkoda, bo gdyby to powściągnął, czytelnik mógłby odnieść większą korzyść.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Katarzyna Lisowska 01.10.2008 22:50

Ocena: Ocena pozytywna 70 Ocena negatywna 86

"Kolejny tekst o tym że byli przyzwoici SB-cy. Byli. I co z tego? Służyli w formacji która ma krew rodaków na rękach. 50 lat wybijania zębów przeciwnikom czerwonej władzy. Jeśli byli przyzwoici to może nawet są podwójnie winni, bo milcząco przytakiwali w ten sposób kolegom - oprawcom."

Racja, Bonar. Dodam jeszcze, że to kolejny tekst służący relatywizowaniu historii i wartości. Świetnie odbierany przez młodych ("taki milusiński SBek, czego się go czepiacie"). Niewiele pomogą minusy i komentarze, autor swój cel i tak skutecznie realizuje. Masakra.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jacek Wist 01.10.2008 10:27

Ocena: Ocena pozytywna 75 Ocena negatywna 75

Nie każdy może się pochwalić nieskazitelną przeszłością, autor nie ukrywa swojej, choć daleko mu do ideału.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Bonarski 01.10.2008 10:13

Ocena: Ocena pozytywna 67 Ocena negatywna 66

To Twoja interpretacja mojego wpisu. Ja oczekuję obiektywizmu, ciężko się broni casusu dziewicy w lupanarze. Pomniki w spiżu to robili taśmo w ZSRR, po co powielać schematy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stefania Najsarek 01.10.2008 10:10

Ocena: Ocena pozytywna 70 Ocena negatywna 68

Marku, od Autora oczekujesz jedynie bicia się w piersi i mantry "mea culpa".
Jeśli zgrzeszył, to wyznania te powinien zanieść do konfesjonału - jeśli jest wierzący.
Nie oczekuj, że uczyni je na W24; Ty też tego nie zrobiłbyś.
Pod mądrymi wpisami Jadzi i Basi i ja się podpisuję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Bonarski 01.10.2008 09:53

Ocena: Ocena pozytywna 72 Ocena negatywna 62

Basiu, to opowieść o polskim losie, owszem, tyle że wykuta w brązie... Autor w swoich opowieściach jest postacią prawie nieskalaną, kryształowy charakter. Widzimy potrzebę Autora opowiedzenia światu swojej historii, ale spowiedzią bym się nie odważył tego nazwać. Spowiedź to szczere wyznanie, przyznanie się do błędów, Autor zaś w swoich relacjach jest postacią spiżową, zawsze wykonuje rzetelnie swoje obowiązki, podejmuje tylko słuszne decyzje, a jeśli popełnia błąd to tylko w wyniku nieporozumienia (vide tekst powyżej)...

Komentarz został ukrytyrozwiń

BARBARA Romer Kukulska 01.10.2008 09:30

Ocena: Ocena pozytywna 64 Ocena negatywna 59

Przypadkiem zagladam i wpadlam na Elzbiete L. myslalam o innej Ezbiecie L,
te historie troche zmodwfikowana czytalam juz chyba gdzes dosc dawno temu, tak mi sie wydaje.

A sama historia jak samo zycie.

= dokonujecie oceny, Jakbyscie zapomnieli "polskie drogi",
Mamy taki polski zyciorys mocno poszarpany i zakrecony od chwlii gy Polak w mundurze carskim strzelal do Polaka w mundurze austryjackim, lub w innch mundurach w ktorych polscy chlopcy byli "przebrani",

Ta opowiesc niczym wyznanie , by nie powiedziec spowiedz , dosc dobrze obrazuje zakrecone losy, nieporozumienia, rozne interpretacje,

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.