Facebook Google+ Twitter

e-Podręczniki na ostatniej prostej!

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2012-07-04 11:15

Rewolucja informacyjna po tym jak dynamicznie wkroczyła w nasze życie poprzez media, biznes i urzędy, zaczyna także stawiać pierwsze nieśmiałe kroki na rynku edukacyjnym.

Szkolnictwo, nękane kolejnymi reformami, stoi na pozycji nauczania na dotychczasowych zasadach. Na pewno w tej ostrożności mieści się rozsądna niechęć do wprowadzania nieprzemyślanych zmian, ale również obawa o brak środków na innowacje i niedostateczne przygotowanie kadry.

Postęp technologiczny jednak nie pozwoli stać w miejscu.

Szybciej lub wolniej placówki edukacyjne będą musiały przyspieszyć przygotowania młodych pokoleń do życia w otoczeniu masowej informacji, wszechobecnego internetu i jego wpływu na społeczeństwo.

Dziesięć lat temu uczniowie poznawali na lekcjach informatyki podstawy programów graficznych i pracy z edytorami tekstów. Dziś za pomocą ukrytego pod ławką smartfona poszukują rozwiązań testu np. z fizyki.

Część nauczycieli, rozumiejąc nie tylko nieuchronność zmian, ale także nowe możliwości nauczania, jakie one dają, wychodzi technologii naprzeciw. Coraz częściej korzystają z dostępnych w sieci prezentacji i ćwiczeń interaktywnych. Często jednak muszą sami przygotować materiał pod kątem swoich uczniów, ponieważ brak im oczywistych pomocy naukowych – podręczników.

Przeniesienie całości nauczania na ekrany komputerów i czytników, to kolejne wyzwanie dla polskiej edukacji. Koszt skomputeryzowania wszystkich sal lekcyjnych w kraju to równowartość kilku miliardów złotych. Do tego trzeba doliczyć przygotowanie kadry, koszty eksploatacji oraz rozbudowy sieci szerokopasmowych łącz internetowych.

Mimo to, niektóre szkoły dzięki pomocy rodziców lub samorządu, już dziś starają się prowadzić zajęcia w nowoczesny sposób. To godne podziwu działanie natrafia jednak na poważną barierę. Brak podręczników. I tu zaczyna się poważny problem.

Do niedawna jedynie garstka wydawców oferowała podręczniki w wersjach elektronicznych, przy czym najczęściej były to jedynie przerobione do odczytu pliki formatu typu PDF. Dopiero w ostatnich miesiącach ruszyło ich masowe przygotowywanie. Bez wątpienia jedną z przyczyn przyśpieszenia w tej dziedzinie jest program Ministerstwa Edukacji Narodowej - Cyfrowa Szkoła. Przeraził on tradycyjnych wydawców i skłonił ich do bojkotu państwowego przetargu. MEN przygotowuje darmową ofertę edukacyjną dla uczniów, co bez wątpienia z czasem uszczupli dochody wydawnictw oświatowych. Stąd ich nieporadna próba zablokowania przetargu.

Rewolucja informacyjna jednak oprócz wszystkiego innego, wprowadziła cenę „zero” i wcześniej lub później zmiana ta dotknie również edukacji. Pojawienie się Wikipedii znacznie obniżyło wartość rynku encyklopedii, ten sam efekt miały portale informacyjne wobec prasy i Google maps w stosunku do map samochodowych. Próba zablokowania produktów darmowych przed wejściem na rynek to jednak walka z wiatrakami.

Przedstawiciele tradycyjnych branż związanych z informacją głośno krzyczą, że to nieuczciwe, że nie da się konkurować z darmowym. Faktycznie jednak nie fair są jedynie ich praktyki mające na celu odgrodzenie odbiorcy od tego, co dla niego najkorzystniejsze – bezpłatnych podręczników.

Przykład Microsoftu pokazuje jednak, że produkt płatny, a nawet kosztowny może podjąć rękawicę rzucaną przez dostawców darmowych. Postawić trzeba na jakość, nie tylko samego oferowanego produktu, ale również obsługi klienta. Podręcznik rzetelny merytorycznie, bogaty w multimedia i możliwy do odczytu na każdym dostępnym urządzeniu, wciąż będzie mógł wygrywać z bezpłatnym, przygotowanym przez ministerstwo edukacji narodowej. Jeśli nie spełni wymagań – po prostu zniknie z rynku. Wszystko to z korzyścią dla rodziców, którzy jeśli zapłacą, to za podręcznik doskonałej jakości, a jeśli takiego nie znajdą – wybiorą darmowy, zapewne również przyzwoity produkt firmowany przez MEN.

Co więc pozostaje wydawcom? Zakasać rękawy i brać się do pracy nad przygotowaniem możliwie najlepszych podręczników w wersji elektronicznej.
(Piotr Jaszczuk)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

julia
  • julia
  • 04.07.2012 18:05

kurcze, to skoro jest to inpingo to czemu te urzedasy chcą pdf-y???

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.