Facebook Google+ Twitter

Erika Steinbach i jej związek zakłamują historię

W "Rzeczpospolitej " z 13 stycznia 2010 ukazał się artykuł Piotra Jendroszczyka pt: "Wypędzeni znów triumfują". Uważam, że tekst ten jest doskonałym uzupełnieniem mojego artykułu pt. "Erika Steinbach raz jeszcze", dlatego poświęcę mu trochę uwagi.

 / Fot. http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Erika-steinbach-2007-ffm001.jpg&filetimestamp=20070626125534W Meklemburgii - Pomorze Przednie, Hesji i Bawarii wprowadzono administracyjne zmiany meldunkowe. Okazało się wówczas, że według części niemieckich polityków nasze ziemie zachodnie zostały włączone do obszaru Polski dopiero po 1990 roku. Do tego roku przynależały do Niemiec, ale znajdowały się, zgodnie z poglądami polityków, pod tymczasową administracją polską.

Jendroszczyk pisze: " Do tej pory w dokumentach mieszkańców Meklemburgii urodzonych po wojnie na przykład w Szczecinie, jako miejsce urodzenia widniała Polska. Po wprowadzeniu nowych, kontrowersyjnych przepisów meldunkowych rubryka ta będzie pusta".

Wobec tego wszyscy urodzeni po wojnie np: w Gdańsku, nie urodzili się w Polsce, tylko na ziemiach pod tymczasową administracją polską. Według administracji tychże landów ziemie te należą do Polski od 1990 roku, od zatwierdzenia "Traktatu o ostatecznej regulacji w odniesieniu do Niemiec".

Identyczne poglądy głosiła szefowa BdV. I kolejny raz Steinbach w swoich kontrowersyjnych poglądach nie jest osamotniona. Z takimi poglądami zgadzają się władze trzech landów niemieckich. Kolejny raz potwierdza się twierdzenie, że "nie należy się bać E. Steinbach, tylko tych, którzy ją popierają", a tych, niestety jest coraz więcej. Niektórzy zwolennicy poglądów przewodniczącej Związku Wypędzonych, są bardziej niedorzeczni w tworzeniu nowych faktów.

Jeden z nich zaproponował, aby w rubryce o miejscu urodzenia napisać" Rzesza Niemiecka". Bezczelny żart czy kolejna próba pojednania? Wicestarosta niemieckiego powiatu sąsiadującego ze Szczecinem mówi: Zmiany przepisów nie implikują żadnych roszczeń. Nie są także skierowane przeciw osiedlającym się u nas Polakom, których obecność przyczynia się do ożywienia gospodarczego regionu i sprzyja polsko - niemieckiemu pojednaniu"("Rz" P.J).

Czy fałszowanie historii, wzrastające antypolskie wystąpienia, coraz częstsze pojawiające się roszczenia wobec Polski to niemiecka droga do układnych sąsiedzkich stosunków?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Erika Steinbach przewodnicząca Związku Wypędzonych przyjechała z wizytą do Gdańska. Rozpoczęła ją od spotkania z przedstawicielami Mniejszości Niemieckiej. Dzisiaj jest w Rumi , miejscu swego urodzenia. Chciała się tam spotkać z panią burmistrz , ale Ta postawiła warunek, że obie panie złożą kwiaty na grobach polskich żołnierzy poległych we wrześniu 1939 roku. Steinbach odmówiła i spotkania nie będzie. Brawo pani burmistrz. Przeciwko E. Steinbach zorganizowano protesty. Wcześniejsze jej wypowiedzi, jej antypolskie działanie spowodowało, że nie jest mile widzianym gościem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wielu polityków niemieckich potępiło Erikę Steinbach za to, że wykorzystała odznaczenie H. Hirsch do swoich politycznych rozgrywek. Swoje niezadowolenie wyraziło też Europejskie Centrum Solidarności. Negatywnie też wypowiadają się też polscy politycy. Szkoda, że nikt nie przewidział takiej sytuacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sądzę, że to ostatnie publiczne"podrygi" Eriki. Spoufale, ale jak inaczej pisać o profanatorze historii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Erika Steinbach znowu oskarża Polaków i obciąża ich odpowiedzialnością za rozpoczęcie wojny. Niemiecka pani polityk uważa, że "Polacy pierwsi zaczęli mobilizacje" i tym samym przyczynili się do wojny. Kolejny już raz Steinbach "stawia historię na głowie". To nie pierwsza taka wypowiedź szefowej Związku Wypędzonych. Przeciwko jej wypowiedziom występują politycy różnych partii niemieckich uważając , że takie zachowanie psuje z trudem budowane relacje polsko- niemieckie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

heh... nie wiem po co niemieckim politykom to łaszenie się do "wypędzonych"... swoją drogą ciekawe w jakich granicach zamykają się Niemcy w oczach wspomnianych urzędników - z 1937, 1938 czy 1939 r.?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 15.01.2010 07:11

Jak historia dowodzi to chyba już od 972 r mamy potwierdzenie na słynne porzekadło cyt. " jak świat światem, Niemiec nie był Polakowi bratem" Pomijając powyższy wątek i swój osobisty stosunek do Niemców, uważam, że nie ma dymu bez ognia, tak samo jak nic nie dzieje się bez przyczyny... Sami jesteśmy sobie winni, takiego stanu rzeczy. A dla Eriki Steinbach to przysłowiowa woda na młyn i przez to zyskuje coraz to większe poparcie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Magdo ale to nie ja wmawiam Niemcowi z Berlina, że się nie urodził w Niemczech. To oni a nie my cokolwiek podsycają.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.01.2010 21:25

Erika Steinbach, poruszy nawet niego, żeby trafić na pierwsze strony gazet i stać się medialną, lubi wkurzać i za to jej nie LUBIĘ ! Podsyca atmosferę i manipuluje ludzkimi odczuciami, nawet za cenę przeinaczania faktów historycznych, a za to jeszcze bardziej jej nie LUBIĘ!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adamie, historia nie może podsycać nienawiści. To wszystko co się wokół nas dzieje wynika ze słabości naszej polityki historycznej. Nie potrafimy zadbać o naszą historyczną przeszłość, nie potrafimy należycie wykorzystać naszej bogatej przeszłości. Inni to potrafią i nie mają takich problemów. Ja urodziłam się w Gdańsku , polskim Gdańsku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Wicestarosta niemieckiego powiatu sąsiadującego ze Szczecinem mówi: Zmiany przepisów nie implikują żadnych roszczeń. Nie są także skierowane przeciw osiedlającym się u nas Polakom, których obecność przyczynia się do ożywienia gospodarczego regionu i sprzyja polsko - niemieckiemu pojednaniu""

Na pewno to jest chamstwo wmawiać Polakowi urodzonemu w Polsce, że się w Polsce nie urodził.

PS Drogi wicestarosto niedługo zasiedlimy wam te przygraniczne gminy i powiaty a potem wprowadzimy język polski do urzędów i dla oznaczania nazw ulic. Cieszy mnie, że podoba się panu spolszczanie tych w zasadzie nieniemieckich terenów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.