Facebook Google+ Twitter

Erika Steinbach nie będzie ubiegać się o reelekcję w niemieckim Związku Wypędzonych

Erika Steinbach rezygnuje z ubiegania się o kolejną kadencję przewodnictwa w Związku Wypędzonych. Niemiecka działaczka zadowolona jest ze swoich dotychczasowych osiągnięć.

 / Fot. Deutscher Bundestag [CC-BY-SA-3.0-de (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/de/deed.en)], via Wikimedia CommonsErika Steinbach nie będzie już przewodniczyć niemieckiemu Związkowi Wypędzonych. Oświadczyła, że zrezygnowała z ubiegania się ę o kolejną kadencję i nie wystartuje w listopadowych wyborach do prezydium związku. Swoją decyzję uzasadnia potrzebą "przekazania tego urzędu w inne ręce, dla nowych wyzwań".

W wywiadzie dla niemieckiej gazety "Frankfurter Allgemeine Zeitung" stwierdziła, że oddaje urząd "z czystym sumieniem". Za szczególny sukces swojej działalności uważa utworzenie fundacji Centrum przeciwko Wypędzeniom. W Berlinie ma powstać placówka, której zadaniem ma być udokumentowanie losów Niemców przymusowo wysiedlonych po II wojnie światowej z Europy Środkowo-Wschodniej oraz upamiętnienie ich. Projekt szeroko krytykowano szczególnie w Polsce i w Czechach, gdyż stawia stronę niemiecką w roli ofiary pomijając winę za wywołanie II wojny światowej. Otwarcie ośrodka jest planowane na 2016 rok. Jego wizja odbiega od pierwotnych założeń Steinbach. Udało się wynegocjować np. udział polskich historyków w projekcie, by zapobiec jednostronności w przekazywaniu historii. Mimo to Steinbach i tak uważa to za sukces, bo będzie to miejsce pamięci informujące następne pokolenia o losie wypędzonych. Za kolejny sukces swojej kadencji Erika Steinbach uważa uwzględnienie w umowie koalicyjnej rządu kanclerz Angeli Merkel postulatu ustanowienia w Niemczech Narodowego Dnia Pamięci o ofiarach wypędzeń.

Erika Steinbach wzbudziła wiele kontrowersji szczególnie wśród Polaków. Steinbach była zdania, że Polska jest współwinna wybuchowi wojny, bo jako pierwsza rozpoczęła mobilizację. Oburzenie wywołały również jej wypowiedzi sugerujące konieczność wypłaty odszkodowań i zwrotu niemieckich majątków w Polsce i Czechach. Zdaniem Steinbach wywłaszczenia Niemców po 1945 roku były bezprawne i żałuje, że nie podniesiono tej kwestii podczas negocjacji akcesyjnych do Unii Europejskiej krajów Europy Środkowo-Wschodniej, a więc i Polski.

Ponad siedemdziesięcioletnia dziś Steinbach jest rozpoznawalnym symbolem Związku Wypędzonych. Przewodniczyła mu przez 16 lat. Trudno wyobrazić sobie teraz jego funkcjonowanie bez czołowej działaczki. Stała na czele związku nieprzerwanie od 1998 roku, przez siedem kadencji. Jej ostatni wybór był jedynie formalnością – nikt nie zdecydował się na przedstawienie kontrkandydatury. Trudno stwierdzić, kto będzie następcą Steinbach, ale na pewno będzie miał wpływ na stosunki polsko-niemieckie, w zależności od stopnia, w jakim będzie kontynuował kontrowersyjną, roszczeniową politykę odchodzącej przewodniczącej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

"Za szczególny sukces swojej działalności uważa utworzenie fundacji Centrum przeciwko Wypędzeniom." - może należałoby zgłosić panią Steinbach do pokojowej nagrody Nobla? Tylko dlaczego szkopy znowu widzą jedynie swoją krzywdę, a pomijają milczeniem krzywdy, w tym wypędzenia, swojego autorstwa?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.