Facebook Google+ Twitter

Erika Steinbach raz jeszcze

"Pamięci nie da się ujednolicić. Jest zakorzeniona w świadomości i przekazywana z pokolenia na pokolenie" - Gesine Schwan.

 / Fot. WikipediaErika Steinbach, niemiecka polityk o antypolskim nastawieniu, parlamentarzystka Bundestagu, członek CDU, a przede wszystkim przewodnicząca Związku Wypędzonych wkroczyła ponownie na polityczną scenę, robiąc tym samym zamieszanie w kołach rządzącej koalicji. Na początku swojej politycznej kariery głośno krytykowała legalność postanowień w sprawie granicy polsko- niemieckiej. Aktywnie uczestniczyła i uczestniczy w akcjach na rzecz zwrotu "obszaru wypędzeń".
Rewizjonistyczne poglądy przysparzają jej tyleż samo zwolenników co przeciwników. Polacy uważają ją za szczególną przeszkodę w budowaniu dobrych relacji polsko- niemieckich. Jest dla
osobą niewiarygodną i mocno kontrowersyjną zarówno dla większości Niemców jak i Polaków
Trudna polsko-niemiecka pamięć historyczna
Wydawałoby się, że dobrym stosunkom polsko-niemieckim nic nie powinno zagrażać. Polska jest członkiem UE, obok Niemiec, jesteśmy członkami NATO, w naszym kraju funkcjonuje wiele niemieckich firm, działają wielkie koncerny medialne, współpracują ze sobą polskie i niemieckie miasta. Można zatem powiedzieć, że w pewnym sensie pojednanie jest faktem dokonanym. W ciągu wielu lat Niemcy często podkreślali chęć pojednania i wzajemnego wybaczenia. W obopólnych relacjach zwracaliśmy uwagę na wzajemne odczucia i zachowaną pamięć. To były dobre sygnały, ale czas pokazał, że Polacy je przecenili.
Obserwując niektóre wydarzenia, można wyciągnąć wniosek, że Niemcom nie chodzi o wzajemne przyjazne stosunki, lecz doprowadzenie do takiej sytuacji, w której Polacy staną się obojętni wobec przeszłości, a wówczas będzie można scedować na nas część moralnej odpowiedzialności za przeszłość. Polskie rządy lekceważyły politykę historyczną, nie wykorzystywały jej do umocnienia polskiej tożsamości w Europie. Wiadomo, że wszelkie porozumienie jest możliwe wówczas, gdy istnieje silna współpraca między obydwoma państwami. Takie tendencje widoczne były w traktacie z 1991 roku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Marek nie warto tutaj poruszać tych tematów.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.01.2010 00:08

Magdo, a gdyby nie ks. Isakiewicz Zalewski - Polacy nic by nie wiedzieli o Pogromie Ukraińskim w 1942 roku, gdzie w sposób straszliwy - nacjonalistyczne bandy ukraińskie wymordowały blisko 180 tysięcy Polaków, kobiet i dzieci na Kresach. Nie uważasz to za dziwne zjawisko, że informacje na ten temat są blokowane przez ambasadora Ukrainy w Polsce, a także niektórych polityków???....... Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ta Niemka ma coś z głową

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł przeciętny obywatel niemiecki, zresztą tak jak i polski nie żyje codziennie polityką. I zapewne Niemcy mogą lekceważyć panią Steinbach, natomiast nasz rząd , polska dyplomacja , polscy historycy robić tego nie powinni.
Beatko pan min. Bartoszewski zmienił ostatnio ton swoich wypowiedzi na temat Niemców. Może warto zastanowić się dlaczego tak jest. Kłamstwa głoszone przez niemieckich historyków i polityków,(rzecz jasna nie dotyczy to wszystkich ) były wielokrotnie przedmiotem obopólnych dyskusji. Wielu polskich historyków na znak protestu odeszło z różnych polsko- niemieckich gremiów. I Dopóki rządzący pozwolą na takie zachowania , nie powinno być mowy o prawidłowych relacjach. Ostatnio zajmuje sie kwerendą materiałów dot. w/w tematu i zaskakuje mnie fakt jak Polacy mało wiedzą o relacjach polsko- niemieckich, wcześniejszych i obecnych.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 10.01.2010 23:13

Podpisuję się pod wypowiedzią Adama: Trzeba bardzo uważać na tę kobietę. Dziwne, że Merkel tyle z nią spędza czasu.... To dość znamienne i bardzo wymowne zjawisko! 5* Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jacyś Niemcy przyjezdzając do Polski twierdzili, że ludzie nie bardzo przejmują się tą kobietą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trzeba uważać na tę kobietę. Dziwne, że Merkel tyle z nią spędza czasu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

SPD miałam naturalnie na myśli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jasne, że powinien. Sęk w tym, że "na górze" siedzą najczęściej nieodpowiedni ludzie.

Sama Steinbach jest w Niemczech słabo znana, z moich znajomych nikt nigdy o niej nie słyszał.
CDU skutecznie ją trzyma w cieniu- nagłośnienie jej osoby w kontekście stosunków z Polską nie pozwoliłoby Merkel działać na dwa fronty. Steinach znają tylko jej zwolennicy, a ci widzą sympatyczne uśmiechy Merkel.

Dobrze się stało, że FDP współrządzi obecnie w Niemczech. Wydaje się, że są bardziej konsekwentni w swych założeniach, niż SDP.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Olu w najnowszej historii polskiej to nie jedyny przypadek. Czasami ta dwulicowość ważnych europejskich polityków jest porażająca. Dlatego w tym tekście napisałam, aby rząd informował o kulisach niektórych porozumień. My nie możemy być ślepi i głusi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.