Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Ludzie > Eros i polityka w PRL

Pozycja materiału w rankingach:

6286 miejsce

Dział: Ludzie

Ocena: 145pkt

Oceń:

Autor usunął profil

Eros i polityka w PRL


Włodzimierz Sokorski. Minister kultury i sztuki za czasów PRL. Prezes radia i TV. Pisarz, generał, redaktor naczelny... Które z tych stanowisk i profesji najbardziej imponowały kobietom, dosłownie lgnącym do niego przez całe życie? Przedstawiam ostatnią z nim moją rozmowę – zdjętą zresztą przez cenzurę.

 / Fot. Książka wydana przez SokorskiegoTen szeroko znany sybaryta partyjny - był niejednoznaczną, kontrowersyjną postacią wśród kręgów władzy. Mimo promowania socrealizmu i linii partii komunistycznej, podkreśla się, że jako minister kultury i sztuki zarazem ratował przed represjami artystów, pisarzy i ludzi kultury.

Minister kultury i sztuki, prezes radia i TV, pisarz, generał, redaktor naczelny – które z tych pańskich stanowisk i profesji najbardziej imponowały kobietom, które dosłownie lgnęły do Pana w życiu?
- Kobiety to są dziwne istoty. Chociaż minister z reguły jest przejściowy i szybko się kończy – zawsze imponuje. Przekładając to na język rękoczynów – nigdy sekretarka nie odmówiła żadnemu ministrowi, mimo, że on ją załatwia na stojąco przy biurku. Znosi to, bo minister imponuje, choć funkcja ta mocno podupadła i zdewaluowała się. Mądre kobiety – a tylko takie mnie pociągają – widziały we mnie pisarza, redaktora, umiejącego się znaleźć dowcipnego faceta. Zawsze wolałem brzydszą, ale mądrzejszą kobietę – z bardzo prostej przyczyny: z mądrą można się rozstać w zgodzie i przyjaźni, a od głupiej trudno się uwolnić. To jest w tych sprawach męsko-damskich niezmiernie istotne.

Kobiety używając słowa „zawsze” – psują całą romantykę chcąc nadać jej wieczne trwanie. Czy z dystansu lat i z perspektywy bardzo wielu związków z kobietami może Pan powiedzieć, że miał Pan szczęście czy też pecha do kobiet?
- Miałem absolutne szczęście do kobiet! Nie zdarzyło się, by kobieta mi odmówiła, a także – odmówiła odejść ode mnie, jeżeli ja ją o to prosiłem. Muszę się pochwalić, że wszystkie byłe żony i kochanki dobrze wydałem za mąż. A one miło mnie wspominają, wzajemnie się lubią, a nawet przyjaźnią. Pozostaję z nimi w wielkiej komitywie.

Jaka była rola kobiet w Pańskim życiu i karierze zawodowej?
- W karierze raczej przeszkadzały, bo z reguły miałem dość kontrowersyjne żony i przyjaciółki-reakcjonistki, czy córki obszarników. Poza tym były to dziewczyny za młode dla mnie. Na przykład Gomułka zdenerwował się strasznie, jak mu przedstawiłem moją nową żonę, która miała 18 lat… Ja wolałem formalizować związki. My mężczyźni często, niestety, nie potrafimy należycie docenić prawdziwych powabów i uroków kobiecego ciała: ponętnej pupy, oszałamiających piersi czy boskich nóg. Również to, że unikamy posiadania pięknej żony – niezbicie świadczy o zakłamaniu, jakie wśród nas panuje. Ja zawsze pojmowałem za żony najpiękniejsze dziewczyny i zawsze 18-latki. Nawet wówczas, gdy miałem już 60 lat. Innym odmawiały wszystkiego, mnie – niczego… Kobiety są szlachetniejsze od nas i doceniają w nas nie tylko cechy fizjologiczne – także walory natury psychologicznej, intelektualnej. W sumie kobiety pomagały mi stwarzając w domu atmosferę wrażliwości. Kobiety są na swój sposób wrażliwsze, podczas gdy my jesteśmy bardziej filozoficzni. My myślimy globalnie – często głupio, a kobiety myślą szczegółowo i mądrze. Piękno kobiet zawsze łagodzi obyczaje, jest natchnieniem twórców, stanowi motywację do wielkich czynów. Ktoś słusznie zauważył, że miłość, a nie filozofia – nawet marksistowska… - jest rzeczywistym wyjaśnieniem tego świata.
1947. Włodzimierz Sokorski, działacz komunistyczny, pisarz / Fot. PAP/Stanislaw Dabrowiecki
Marek Różycki jr. OFFline profil autora

Autor: Marek Różycki jr.

Napisz do autora

Artykuły (60) Galerie (7) Średnia ocen (4.80)

Miejscowość: Warszawa / Zakopane | Kraj: Polska

O mnie: Zawód: dziennikarz, literat czyli Odyseusz z kompasem http://www.sadurski.com/satyra/marek-rozycki-jr.htm Ludzie potykają się nie o góry, lecz o krecie kopce!...

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 93

Sortuj komentarze:

Rafał Gadomski 14.03.2009 18:50

Ocena: Ocena pozytywna 85 Ocena negatywna 83

interesujący wywiad

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 10.01.2009 14:02

Ocena: Ocena pozytywna 86 Ocena negatywna 73

Fascynujący wywiad :) Naprawdę ciekawe poglądy ma Pan Sokorski. Ciekawe spojrzenie na 'commies'.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Justyna Reiner 04.01.2009 10:39

Ocena: Ocena pozytywna 81 Ocena negatywna 104

Sokorski to bardzo kontrowersyjna postać ale też jeden z najciekawszych ludzi PRL-u.
Mozna się nie zgadzać z jego postawą życiową ale trzeba przyznać, że zrobił wiele, jak na owe czasy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bogdan Marcinkiewicz 06.12.2008 18:21

Ocena: Ocena pozytywna 79 Ocena negatywna 80

Szkoda, że nie miał Pan okazji przeprowadzić wywiadu z J. Cyrankiewiczem - mógłby być równie interesujący...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 02.12.2008 18:24

Ocena: Ocena pozytywna 91 Ocena negatywna 81

....Pinokio, to w lwiej części zasługa mojego rozmówcy, który ma szalony dystans do siebie, świata, rzeczywistości, która go otacza; jest człowiekiem błyskotliwym, oczytanym, dowcipnym; z każdym potrafi znaleźć wspólny język i "nadawać na tych samych falach"...... "Dzisiaj", doprawdy, bardzo trudno o takich ludzi i rozmówców.......... Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ira Kasprzak 01.12.2008 20:12

Ocena: Ocena pozytywna 84 Ocena negatywna 70

Świetne!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 30.11.2008 10:59

Ocena: Ocena pozytywna 82 Ocena negatywna 72

Te dwie wypowiedzi Adama Hanuszkiewicza są dobitnym potwierdzeniem na to, że ten ekskluzywny wywiad to opowieść o prawdziwym człowieku, który spełnił swoją życiową misję do końca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 30.11.2008 09:32

Ocena: Ocena pozytywna 81 Ocena negatywna 78

Sokorski mnie obronił. Powiedział, że jak wejdzie Hanuszkiewicz do partii, to będzie codziennie u Gomułki siedział i walił pięścią w stół. Uważajcie, towarzysze, bo to anarchista - Adam Hanuszkiewicz

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 30.11.2008 09:27

Ocena: Ocena pozytywna 71 Ocena negatywna 84

Sokorski był jedynym ministrem, który miał autentyczny kontakt ze środowiskiem i lubił artystów. I miał poczucie humoru, co w tej partii było rzadkością. Gdyby nie on, nie zrobiłbym Teatru Telewizji - Adam Hanuszkiewicz

Komentarz został ukrytyrozwiń

Alicja Pływaczyk 30.11.2008 00:04

Ocena: Ocena pozytywna 79 Ocena negatywna 73

W polskim działaczu komunistycznym - pisarz, dziennikarz, wojskowy, a jako minister kultury i sztuki obrońca części pisarzy i ludzi kultury przed represjami.
Z wywiadu wyłania się Człowiek, który w roli działacza komunistycznego umiał zachować obiektywizm, skutkiem czego w kręgach władzy partyjnej stał się postacią kontrowersyjną.
Wywiad przeprowadzony w klimacie bezpośredniości, co zapewne jest zasługą obojga rozmawiających ze sobą Panów – odkrywa lekkość wesołego cynizmu, umiłowania uciech życia i skłonności do egzaltacji swoimi postawami bohatera przeprowadzonego wywiadu.
Relaks z komunistą, który umiał być humanistą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.