Facebook Google+ Twitter

ETA, czyli końca konfiktu nie widać

Kto zatrzyma ETA? To pytanie nasuwa się za każdym razem, gdy ETA podkładając bombę, przypomina o swoim istnieniu, Tymczasem, na ETA nie znalazła dotąd recepty żadna opcja polityczna sprawująca władzę w Hiszpanii - od generała Franco po PSOE.

Policjant stoi koło zniszczonego samochodu na miejscu eksplozji samochodu-pułapki w miejscowości Santona 21 września. W zamachu zginęła zginęła jedna osoba, a sześć zostało rannych. Od końca lat 60. XX wieku ETA walczy o utworzenie niepodległego państwa baskijskiego w rejonie północnej Hiszpanii i południowo- zachodniej Francji. W przeprowadzonych przez nią zamachach bombowych i innych akcjach o charakterze terrorystycznym zginęło dotąd ponad 800 osób. / Fot. PAP/EPA/Esteban CoboKraj Basków ma daleko zakrojoną autonomię, ale o przyznaniu niepodległości nie ma mowy, gdyż takie postulaty wydają się być bezpodstawne. ETA, mająca na swym koncie blisko tysiąc ofiar, systematycznie organizuje zamachy i manifestuje siłę. Uzmysławia opinii publicznej, iż jest organizacją aktywną, niebezpieczną i łatwo nie złoży broni. Ostatnie trzy samochody-bomby, których eksplozje raniły 10 osób, a jedną pozbawiły życia, wybuchły w weekend z 21 na 22 września 2008 roku.

Zakładając mało prawdopodobną tezę, iż Madryt zgodziłby się na odłączenie Kraju Basków od terytorium Hiszpanii, po czym niezwłocznie Katalonia, Galicja i Wyspy Kanaryjskie wystąpiłyby z podobnym postulatem, rząd francuski nie bierze pod uwagę oddania części swoich północno-zachodnich terytoriów, które według nacjonalistów również tworzą państwo Euskadi. Konflikt by się nie zakończył.

Nacjonalizm pod koniec wieku XIX zaszczepił u Basków Sabino de Arana y Goiri - założyciel PNV (Nacjonalistycznej Partii Baskijskiej), która po reformach funkcjonuje do dziś i cieszy się sympatią wśród wyborców. Centralnym pojęciem nacjonalistycznej doktryny aranowskiej było pojęcie rasy, przez co Arana przez wielu nazywany jest rasistą i ksenofobem. W swojej ideologii inspirował się teoriami Nietschego. Nacjonaliści jednak nigdy nie stworzyli systemu myśli w sprawie rasy baskijskiej, nikt nigdy w formie naukowej precyzyjnie jej nie zdefiniował, ani nie uważał za stosowne sprawdzić pod kątem antropologicznym jej istnienia.

Oprócz pojęcia rasy, której koncept po zagładzie Żydów w czasie II wojny światowej utracił prestiż polityczny, podstawową osią doktryny nacjonalistycznej był i jest do dzisiaj język euskera. Pochodzenie języka nie jest do końca jasne. Najbardziej prawdopodobne z wielu wykluczających się hipotez dowodzą, iż Baskowie to najstarszy naród zamieszkujący na kontynencie europejskim. Językiem posługiwano się na Półwyspie Iberyjskim, zanim dotarły tu języki indoeuropejskie. Niektórzy uczeni kojarzą euskera z językami południowokaukaskimi, inni łączą go z językami afroazjatyckimi, ugrofińskimi, a nawet indiańskimi. Jedne z ostatnich badań Jorge Alonso, przedstawione w publikacji z 1997 roku, dowodzą pokrewieństwa euskery z językiem etruskim. Wszystkie te teorie pozostaną hipotezami, ponieważ brak jest historycznych źródeł pisanych. Pierwsze teksty pojawiają się dopiero w wieku XVI. Wokół tego języka powstała niezliczona ilość mitów. Do dziś w baskijskich wioskach wierzy się, że posługiwał się nim sam Bóg, kiedy zstąpił na Ziemię, a także Adam i Ewa w raju.

Na takim gruncie kilkadziesiąt lat później powstaje ETA, tworzona przez dysydentów formacji EKIN - tajnej nacjonalistycznej organizacji baskijskiej działającej za czasów dyktatury frankistowskiej. Powstanie ETA, której działacze definitywnie zerwali kontakty z PNV, oceniając ją jako leniwą i sparaliżowaną, zapewniało nadanie kierunku edukacji patriotycznej nowym generacjom. Po upadku pojęcia rasy grunt ideologiczny oparty był na pojęciu etnizmu, który uznawano za naturalną bazę nacji. Do tego dołączyła teza kolonializmu, rozumianego jako zdominowanie nacji przez obcy kraj (Hiszpanię), kwalifikowany jako imperialistyczny. Tak powstały pierwsze teorie ETA, ujmujące Euskadię jako kolonię hiszpańską i dające podstawy ideologiczne do walki o niepodległość.

W początkach działalności ETA komunikowała, że jej wrogiem nie jest Franco. Jest nim jego dyktatura, ale mogłaby nim być również demokracja, monarchia lub republika. Wrogiem ETA jest Hiszpania przebrana w jakikolwiek system negujący wolność Basków do utworzenia niepodległego państwa. Strategia ETA polega na dokonywaniu dobrze przygotowanych zabójstw i zamachów bombowych. W latach osiemdziesiątych ofiarami byli głównie policjanci i wojskowi, z reguły wyżsi oficerowie. Później wiele ofiar było również wśród cywilów - zabijały ich bomby na lotniskach, w centrach handlowych. Często stosowano mniejsze akty przemocy jak podpalenia, wybijanie szyb, zamieszki uliczne. ETA podejmowała współpracę z IRA i Hamasem.

Obecnie autonomiczny rząd prowadzi liczne działania na rzecz reeuskaldunizacji, czyli powrotu do języka baskijskiego, który za czasów dyktatury stał się językiem ludności wiejskiej, narażonym na wymarcie. PNV i ETA próbują ten język odnowić, ponieważ jest on głównym elementem identyfikacji politycznej. Posługiwanie się pozwoli Baskom odróżnić się od reszty Hiszpanów i zademonstrować światu, że są odmienną nacją i mają prawo do samostanowienia. Euskerę wprowadzono do systemu edukacji na równi z językiem hiszpańskim, zmuszając do nauki języka dziesiątki tysięcy dzieci i dużą część dorosłych, w tym 70 proc. społeczeństwa pochodzenia niebaskijskiego, która nigdy nie mówiła innym językiem niż hiszpański. Dzięki temu PNV tworzy nową generację, przekonaną o wyższości rasy baskijskiej, mitycznym istnieniu nacji genialnych wojowników, która nigdy nie była zdominowana ani podległa. Warto wspomnieć, iż PNV oficjalnie potępia terror i odcina się od terrorystów ETA.

Baskijscy nacjonaliści wciąż cieszą się dużą popularnością wśród wyborców, mimo iż większość Basków czuje się również lub przede wszystkim Hiszpanami. Wszyscy oni marzą o pokoju. Wielu, nie przyznając się w obawie przed konsekwencjami ze strony terrorystów, wciąż płaci haracze rewolucyjne. Końca konfliktu nie widać. Wszelkie podejmowane próby dialogu kończą się fiaskiem, zawieszenia broni zostają zerwane, a na miejsca aresztowanych terrorystów pojawiają się nowi chętni do walki o niepodległość Euskadi, która nigdy samodzielnie nie istniała. Delegalizacja partii Herri Batasuna - politycznego ramienia ETA, również nie przyniosła spodziewanych rezultatów. Znalezienie złotego środka wydaje się niemożliwe. Żadna ze stron nie jest zdolna do ustępstw.

Źrodła: "El Mundo", "Los mitos del nacionalismo vasco", Jose Diaz Herrera, 2005.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Dziekuje

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kraj Baskow i wolnosc... ciezko dojsc kto ma racje.

Artykul bardzo dobry (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.