Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Etyka pracodawców, czyli o urlopie macierzyńskim

Pozycja materiału w rankingach:

25197 miejsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 5pkt

Oceń:

Etyka pracodawców, czyli o urlopie macierzyńskim

  • Źródło: Gość dnia
  • 2011-10-27 11:12
  • Odsłon: 519
  • Komentarzy: 1

Urlop macierzyński jest dla kobiety zawsze stresem. "Co zastanę po powrocie? Czy będę miała jeszcze pracę? Czy dam radę pogodzić bycie mamą z karierą?" - pytania banalne, ale jakże ważne. W tym przypadku miało być różowo - w dniu powrotu z urlopu macierzyńskiego awans!

Po niespełna dwóch miesiącach okazało się, że zarząd ma inne plany.

(dane autorki zostały zmienione)

Wspaniałe emocje: wracam do pracy po urlopie macierzyńskim. Pamiętam zarząd, kiedy oznajmiłam radosną wiadomość (dla mnie): "Jestem w ciąży". Skomentował on wtedy ze spokojem: "Nie szokuje to nas, ale gdyby była pani mężczyzną…", dodając: "Kiedy pani wróci?"

Wróciłam bardzo szybko, bo to drugie dziecko i mimo całej miłości do niego wiedziałam, że ja chcę pracować - czekają na mnie wyzwania! Podczas urlopu macierzyńskiego byłam w kontakcie z firmą. Ba! Nawet prowadziłam rekrutacje w hotelu obok domu, żeby mieć blisko do dziecka.

Dzisiaj szok! Zaproszenie na rozmowę z zarządem ad hoc, banalny powód spotkania. Idę pewna swego, bo jak zwykle, nie wiedząc dlaczego, temat rozpracowałam miesiąc wcześniej. Dam radę bez problemu. Mam argumenty.
Od pierwszych słów widzę, że rozmowa będzie miała zgoła inny przebieg.
"Pani Kowalska, podsumowaliśmy pani pracę i nie jesteśmy zadowoleni, że przez rok na stanowisku dyrektora personalnego nie zrobiła pani nic! Projekt nieskończony, podpisana umowa z firmą zewnętrzną, która nie odpowiada, pracownicy się spóźniają" - innych argumentów brak.

Widzę, że tłumaczenia nie mają znaczenia. Nie próbuję walczyć.

Zobacz także:


Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

katarzyna

katarzyna 17.11.2011 18:18

Ocena: Ocena pozytywna 2 Ocena negatywna 0

To typowy,, numer "korporacyjny; Chcąc się pozbyć kogoś daje mu się awans , po czym mijają 2-3 miesiące wykopuje się pod pretekstem braku kompetencji ,mój znajomy skończył tak samo.Korporacje zwłaszcza w obecnych czasach tak już mają najpierw trzeba wykorzystać do maximum , a później wyrzucić, człowiek sam w sobie nie stanowi żadnej wartości , jedyna rada trzymać się od nich z daleka ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.