Facebook Google+ Twitter

Euro 2008: Cieszmy się!

W eliminacjach do mistrzostw świata czy Europy nie ma spotkań bardziej i mniej ważnych. W każdym do zdobycia jest tyle samo punktów. Dlaczego więc nie potrafimy cieszyć się ze zwycięstw odniesionych nad Azerami czy Ormianami?

O tym, że nie potrafimy przekonałem się osobiście. Po dwóch ostatnich wygranych meczach reprezentacji spotkałem więcej ironicznych komentarzy dotyczących klasy rywala niż radości z 6 punktów. Byłem zmuszony odpowiadać na absurdalne pytania, czy w ogóle jest się z czego cieszyć? Jak można radować się ze zwycięstw odnoszonych nad takimi słabeuszami? I odpowiadam – oczywiście, że jest się z czego cieszyć!

Każde eliminacje rządzą się swoimi prawami. Narodowe reprezentacje trafiają do poszczególnych grup, w których walczą o zwycięstwo i awans. Przypomina to mini-ligę. W każdym meczu za zwycięstwo daje się trzy punkty. I nie jest ważne czy rywalem była Portugalia, Brazylia, Argentyna, Włochy czy Azerbejdżan, Oman czy Aruba. Strzelisz bramkę więcej od rywala - masz trzy punkty.

W tym krótkim wywodzie nie zamierzam spierać się co do oczywistych kwestii. A taką sprawą jest na pewno fakt, że Portugalia jest piłkarsko zdecydowanie lepszą drużyną od Azerów czy Ormian. Ba, można by stwierdzić, że te zespoły dzielą lata świetlne. Stąd też może i prestiż spotkania z drużyną z Półwyspu Iberyjskiego jest większy. Ale punkty takie same.

Czemu nie potrafimy cieszyć się ze zwycięst0w odnoszonych z teoretycznie słabszymi rywalami? Fot. Marek IwaniszynW eliminacjach nie ma to większego znaczenia z kim gramy, z Portugalią czy amatorami zza Kaukazu. Tutaj nie ma spotkań łatwych. Są trudne i bardzo trudne. Najważniejszym celem jest zdobycie 3 punktów. Eliminacje to nie ranking FIFA, gdzie obowiązują przeliczniki punktów według siły rywala. To też nie skoki narciarskie czy łyżwiarstwo figurowe, gdzie o zwycięstwie mogą zadecydować punkty za styl. Wspominam o tym nie bez powodu. Bo zapominamy o starym jak świat stwierdzeniu, że zwycięzców się nie sądzi! Więc nie sądźmy i naszych. Może wczoraj zabrakło wirtuozerii, może nie wszystko wyglądało tak jakbyśmy sobie tego życzyli. Ale najważniejszy cel został osiągnięty. I to się liczy!

Musimy też pamiętać, że o końcowym zwycięstwie w eliminacjach zadecydują spotkania ze słabeuszami naszej grupy, z Azerami, Kazachami czy Ormianami, a nie potyczki z Portugalią czy Serbią. Bo z tymi pierwszymi do zdobycia jest aż 18 punktów! I awansuje ten, kto straci mniej "oczek" z tymi teoretycznie słabszymi rywalami. Zwycięstwo nad Portugalią, acz prestiżowe, niczego nie zmienia. Bo jest niczym w przypadku głupiego tracenia punktów z piłkarskimi "kelnerami". Przekonali się o tym boleśnie w ostatnim tygodniu Serbowie przegrywając z Kazachstanem 2:1 oraz Finowie, ulegając w Baku Azerom 1:0. Teraz, by myśleć o awansie będą musieli wydrzeć punkty dużo mocniejszemu rywalowi.

Mówi się, że wielkość drużyny poznać można po tym jak potrafi się zmobilizować na potyczki z teoretycznie dużo słabszymi rywalami. I ziarno prawdy w tym tkwi. Dlatego nie narzekajmy już na naszych piłkarzy, bo wykonali naprawdę ważny i duży krok w drodze do Austrii i Szwajcarii.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

A właśnie że nie! Ten tekst miał dowieść tego, że testem umiejętności nie będzie zdobycie trzech punktów w Portugalii! Awansujemy jeśli wygramy z Azerami, Ormianami, Kazachami, Belgami...;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, wykonali duży krok do awansu do EURO 2008, ale nie popadajmy w huraoptymizm. To tylko Azerbejdżan i Armenia, mimo że zdobyliśmy 6 punktów, to o niczym nie świadczy. OBUDŹCIE SIĘ ! Prawdziwy test naszych umiejętności będzie w Portugalii, kiedy zmierzymy się z ekipą Scolariego. Jeśli tam wygramy, jedziemy po mistrzostwo do Austrii i Szwajcarii !

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 29.03.2007 22:44

Cieszę się.:-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Normalny wyjąłeś mi to z ust!!! :) Pozdrawiam no i rzecz jasna +

Komentarz został ukrytyrozwiń

TAK JEST, podpisuję się pod każdym zdaniem! Dzięki za ten tekst, jakże potrzebny temu wszędzie szukającego negatywów narodowi (bez uogólniania oczywiście). (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.