Facebook Google+ Twitter

Euro 2008 i zabawy językiem polskim

Już dziś poznamy piłkarskiego mistrza Europy. Można pokusić się również o wytypowanie największych przegranych. Polska? Francja? A może Grecja? Trzy razy nie. Odpowiedź brzmi: zgraja komentatorów Polsatu.

Jestem w o tyle dobrej sytuacji, że posiadam od kilku lat dekoder Cyfry+ i co tydzień “znajduję się” na murawach w Anglii i Hiszpanii, obserwuję zmagania naszej rodzimej ligi, czasem zajrzę co się dzieje we Francji i Włoszech, a podsumowanie piłkarskiego weekendu w “Sport+” to pozycja obowiązkowa na późny, niedzielny wieczór. A to wszystko dzieje się przy akompaniamencie najlepszych polskich komentatorów. Andrzej Twarowski, Tomasz Smokowski, Marcin Rosłoń, Rafał Wolski czy Jacek Laskowski to zdecydowana elita w swoim fachu, a gdy dodamy do tego kilku piłkarzy, trenerów i dziennikarzy, którzy tworzą z nimi zgrane duety, w czasie transmisji nie muszę wyłączać głosu i serwować relaksacyjnej muzyki zszarganym nerwom. Już przed Euro 2008 wiedziałem, że “polsatowcy” do moich ulubionych dziennikarzy nie należą, ale po turnieju niezwłocznie będę musiał wpisać ich do notesu w rubryce “czarna lista”, bo swoją nieudolność i pseudofachowość pokazują na każdym kroku. A teraz, drodzy Państwo, przedstawiam ową listę, widzianą przez człowieka, który zwykł nosić różowe okulary.

And the winner is ...

Niekwestionowanym liderem jest Roman Kołtoń. O tym, że Manchester United wygrał “ligę miszczów”, wie każdy. O tym, że to był znakomity “szczał”, też. (tylko nie wiem nigdy, kto i gdzie szczał). Ale jego pomeczowy wywiad z Leo Beenhakkerem po spotkaniu z Chorwacją to było przysłowiowe mistrzostwo świata. Atak za atakiem, buńczuczny ton wypowiedzi i wytykanie błędów (których notabene Leo popełnił sporo) i przykro brzmiące próby uzasadnienia swojego zdania – tego jeszcze polska telewizja nie widziała. Sam uważam, że holenderskiemu trenerowi trzeba zadać trudne pytania, na które trzy czwarte Polski chce znać odpowiedź, ale powinno się to zrobić z klasą i godnością dziennikarza sportowego, za jakiego pan Kołtoń się uważa. A tej, w moim odczuciu, wyraźnie mu zabrakło. Faworyzowanie Niemiec, pianie z zachwytu nad umiejętnościami graczy z Bundesligi można pominąć. Choćby Ballack grał bez jednej nogi, a “Miro Klose” nic nie ustrzelił w całym turnieju, i tak zasłużą na pochwały. Koniec końców, dla nich zawsze zaświeci słońce. Polsatowskie.

Magiczny trójkąt się nie dotarł ...

Trójkąt nie do ugryzienia na tym turnieju tworzą Wojciech Kowalczyk, Piotr Świerczewski oraz Tomasz “Bufon” Hajto. Byli reprezentanci Polski mają bardzo dużo do powiedzenia, tylko szkoda, że poziom ich wypowiedzi jest poniżej krytyki. Mimo że krytyka naszej reprezentacji z ich ust brzmiała jak czysta hipokryzja, nie mieli wielkich oporów. Tylko szkoda, że sami w dorosłej reprezentacji (Kowal apogeum formy z orłem na piersi osiągnął w Barcelonie, podczas Olimpiady) nic nie osiągnęli, a poziom, który kiedyś prezentowali, nie był na pewno lepszy od obecnych w Euro Polaków. Nie oceniam ludzi po tym, jakie mają wykształcenie, bo to nie jest wyznacznik wartości człowieka. Można nie skończyć żadnej szkoły, a potrafić swobodnie i merytorycznie dyskutować (vide Kubica). Ale w przypadku całego trio, brak wykształcenia równa się brakowi sensownego rozumowania pewnych spraw czy mówienia o nich w lekki i przyjemny dla telewidza sposób. Czym kierowali się szefowie Polsatu, angażując tych panów do “mistrzowskiego” studia? Doprawdy, ciężko zgadnąć.

Trener prawdę ci powie ...

Krótką wzmiankę wpiszę do notesu na temat trenerskich analiz i rozpracowywania taktycznego zespołów. Jeśli Czesław Michniewicz i Michał Probierz tak znakomicie pokazują drużyny od strony taktycznej, to czemu nie potrafią przełożyć tego w swoim, trenerskim życiu? Dlaczego trenerem reprezentacji Rosji jest Hiddink, a nie Michniewicz, a Polaków trenuje Beenhakker, a nie Probierz? Jeśli Polsat chciał za wszelką cenę skopiować TVP, to kalka wyglądała tak samo, jak oryginał. Karykaturalnie.

Na koniec dobra rada dla wszystkich, którzy też wstydzą się, słysząc te językowe wybryki. Polecam włączyć Polskie Radio, bo Tomasz Zimoch to sprawozdawca wielkiego kalibru. Emocje gwarantowane, a ostatnia okazja do sprawdzenia mojej teorii już dziś. Smacznego finału, niech wygra piękny futbol!

Powyższa ocena jest moją subiektywną oceną, która jest w zgodzie “ze mną” - przekazałem to, co myślę, szczerze i bez ogródek. Zapraszam do dyskusji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

Brawo, zgadam się z przedmówcami wszystki inne sacje jak dotychczas miały komenatorów za których nie trzeba było sie wstydzić. Ci wszyscy z polsatu byli poniżej krytyki. Bardzo się rozczarowałam do Borka i niech lepiej MŚ 2010 i EURO 2012 będą w innej stacji choćby publicznej, na pewno Szpakowski jest lepszy od tych pseudo piłkarzy i pseudo komentatorów. A propos pana Michniewicza tak pchanego przez Borka i Kołtonia na selekcjonera w miejsce Beenhakera to jest tylko trenerem 2-ligowej Arki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

PS
I tak najgorszymi komentatorami są panowie Szpakowski i Szaranowicz, może mówią składnie ale często takie dyrdymały...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Boniek doprowadzał do szału, tragedia, nie powinien się odzywać, styl, wymowa, okropność :/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszystko już wiesz, kolejny fajny artykuł Łukasz :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę, że Zbigniew Boniek, jak i wszyscy "eksperci" zainkasowali ładną sumkę za uczestnictwo w tej imprezie w takiej roli. Nie zostaje Ci nic innego(mi też), jak rozwinąć talent, znaleźć się w dobrej TV i zacząć komentować mecze, oby z lepszym skutkiem! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z radiem + tv jest jeden podstawowy problem natury hmmm... technicznej. Autor pewnie wie jaki :)
Pytanie do Autora: ile dostaje komentator za komentatorstwo meczu finałowego? Bo jeśli wystarczy zadawać kretyńskie pytania i rechotać - tak jak Boniek - to ja też chcę ;)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za poruszenie tego tematu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Według mnie komentarz w C+ mimo wszystko jest nieporównywalnie wyższy. Ich chce się słuchać, to nie jest zwykłe relacjonowanie meczu piłkarskiego, tylko właściwie rozmowa jednego z drugim i relacjonowanie przy tym wydarzeń z boiska - ogromnie cenię sobie inteligentne poczucie humoru u komentatorów, a przykładem jest duet Twarowski - Nahorny, który podczas Premiership robi to z taką lekkością i swobodą, że równie atrakcyjny jest mecz, jak sam komentarz. Inni panowie z tej stacji wcale im nie ustępują. :) ale może to zboczenie i przyzwyczaiłem się do tego, słuchając ich kilka lat.

Kołtoń ma dwie słabości - Niemcy i jego ulubieni zawodnicy. Akurat na EURO 2008 Niemcy rzeczywiście osiągnęli wielki sukces i dotarli najdalej, jak mogli, ale moim zdaniem brak sukcesu wcale nie osłabiłby uwielbienia Pana Kołtonia do nich. Tak samo, jak jego ulubieńcy mogą grać piach cały mecz(vide Ibrahimovic vs Rosja), a on i tak będzie ich chwalił i rozpływał się nad umiejętnościami tych zawodników. Osobiście uważam, że poziom Pana Kołtonia jako komentatora jest zerowy, gdy tylko słyszę go na początku spotkania, przechodzi mi chęć oglądania meczów. Subiektywne zdanie, dlatego szanuję też Twoje.

Niepotrzebne jest kalkowanie pomysłu TVP z rysowaniem akcji, taktyki. Zupełna karykatura, i tak samo jak w przypadku TVP, wychodzi śmiesznie. Milej by było, gdyby trenerzy Michniewicz i Probierz zajęli w studio miejsca Kowala, Hajty czy Świerczewskiego. Potrafią mówić składnie, do rzeczy, dobrze się ich słucha. To byłoby dobre rozwiązanie. Sam gram w piłkę, więc wiem, co się dzieje na obozach piłkarskich. Zostawię to bez komentarza, bo grzebałbym żywcem większość piłkarskiej braci. :) ale jest sporo wyjątków, więcej, niż wszystkim dookoła się wydaje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co do strony technicznej (w nieco innym kontekście)- "Dziś na przeciwko siebie dwie drużyny..." to było akurat prawdą, chociaż zamiast meczu piłkarskiego na ekranie można było obserwować zmagania siatkarzy.
Nie pamiętam już który to był mecz, ale dobrze, że usterka została szybko naprawiona...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe spostrzeżenia, choć przyznam, że z większością absolutnie się nie zgadzam. Ale dobrze, że ta kwestia została poruszona.

Nie mam u siebie C+, ale zwykle oglądam transmisję z jednego spotkania ligi polskiej na kolejkę, więc mniej więcej wiem, jak to wygląda. I moim zdaniem, Polsat wcale tak blado nie wypada. Wywiadu Kołtonia nie widziałem, więc na ten temat wypowiadać się nie będę. Natomiast jego wymowy bym się nie czepiał, bo nie przeszkadza w śledzeniu meczu (jeszcze niedawno byliśmy skazani na TVP, gdzie widz musiał się zastanawiać, czy "Pyrsz" to rzeczywiście chorwacki napastnik z długimi włosami, a "Runi" to ten młody zawodnik z dziewiątką, itd.). Kołtoń jest bardzo dobry, jeśli chodzi o komentowanie wydarzeń na boisku, i to jest najważniejsze. Jedyne, czym mi podpadł podczas Euro, to ciągłe przywoływanie tajemniczej sprawy Błaszczykowskiego i porównywanie jej z przypadkami z innych reprezentacji.

Faworyzowanie Niemców? Jak widać, chyba nie faworyzowanie, lecz obiektywna ocena. Jakby nie patrzeć, to właśnie Niemcy (a nie Polacy) zagrają dziś w finale. Natomiast analizy taktyczne pozwalają dostrzec wiele zagadnień, których podczas oglądania meczu się nie spostrzega. Przesadą byłoby dopiero, gdyby Probierz lub Michniewicz zaczęli ze swojego miejsca "pouczać" kolegów po fachu. Na razie nie dostrzegłem, by to robili. Plus również za stronę techniczną - to już nie jest słynne rysowanie po ekranie, znane z TVP.

Z kolei muszę się zgodzić z oceną ekspertów... Jeszcze dwa lata temu w studiu Polsatu obok Hajty siedział np. Strejlau i poziom dyskusji był znacznie wyższy. Niestety wygląda na to, że Polsat dobrał ekspertów pod publiczkę. Bo kto jest głównym odbiorcą tych transmisji? Nie okłamujmy się, grupa raczej prymitywnych facetów w wieku 15-25. Wystarczy pojechać na pierwszy lepszy obóz piłkarski, by przekonać się, jaki poziom prezentują. Hajto i Kowalczyk są ich wiernym odbiciem w telewizji.

Dodam na koniec, że jeszcze dwa lata temu byłem równie sceptycznie jak Ty nastawiony do Polsatu (w pamięci mam próbę zakodowania całych MŚ 2002), ale ich transmisje z MŚ 2006 spodobały mi się i mnie przekonały. A Kołtoń z Bożydarem Iwanowem tworzą wg mnie bardzo dobry duet komentatorów (za Borkiem natomiast nie przepadam), porównywalny ze sprawozdawcami C+.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.