Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

169812 miejsce

Euro 2012, czyli masochizm narodowy

Mam dość słuchania, że odbiorą nam Euro z powodu braku dróg i stadionów. Przez media przelewa się fala straszenia, że nie zdążymy. Dodajmy - fala absurdalna. A jeśli stracimy Euro to z zupełnie innego powodu.

Rocznica przyznania Polsce i Ukrainie organizacji Euro 2012 kojarzy mi się ze zbiorowym masochizmem. Aktywni dziennikarze ruszyli "w lud" i wypytywali tzw. "zwykłych" Polaków czy zdążymy. Grobowe głosy w radiu i telewizji wieściły dramat organizacyjny. "Nie ma opcji", "zabiorą nam", "nie ma szans". O ile uważam, że dziennikarstwo powinno służyć ludziom, to w tym przypadku, takie przepytywanki uważam za absurdalne. Czy pan, dajmy na to Stasiu, właściciel straganu na targowisku w Zielonce k. Rudawy, pracujący w godzinach 5.30 - 17.21 jest odpowiednią osobą do pytania, czy zdążymy? Czy ma wiedzę, czy jest pilnym obserwatorem? Pal diabli jednego pana Stasia, z całym dla niego szacunkiem i uznaniem. Media przeprowadziły wywiady z setką Staszków, Leszków, Halinek i Brygid. I wszyscy (ok. poprawka - "tylko" 90 proc.) opowiadało, jak to pięknie się nie uda.
Nie wiem, czy to moja nadczujność, ale na połowie twarzy widziałem wyraz pewnej takiej satysfakcji, że się nie uda. A może nawet nie satysfakcji - napiszę wprost - zadowolenia.

Tymczasem, sprawa oceny przygotowań wydaje mi się prosta.

Po pierwsze - trzeba porównać się z innymi. Takich tekstów nie znalazłem wielu. Czemu? Bo są dla Polski optymistyczne. Jesteśmy bardziej zaawansowani w przygotowaniach (kategoria stadiony, bo o drogach nie ma co pisać!) niż Portugalczycy, czy Niemcy w analogicznych okresach przed nich imprezami. Mamy więcej planów, więcej projektów, przebudowy stadionów są już zaawansowane (np. Poznań). Nie oznacza to braku zagrożeń, ale na razie nie ma powodów do samobiczowania.

Po drugie - trzeba rozpoznawać potencjalne zagrożenia. I takie zagrożenia są rozpoznane. Największe - odwołania od procedur przetargowych. I już powstaje projekt zmian w prawie (na marginesie - oby tylko "ograniczanie odwołań" nie utrąciło istoty przetargu!). Wszystko wydaje się być na dobrej drodze.

Problem jednak w tym, że powstających projektów, zmienianego prawa, ustaleń i dokumentacji - nie widać w mediach. A te właśnie media nie tłumaczą, że goście w koparkach i z kilofami, to ostatni etap budowy. Zresztą najprostszy i wbrew pozorom względnie przewidywalny.

Co więcej - mam kilka przykładów, by patrzeć optymistycznie na sprawę przygotowań. W Gdańsku we wzorcowy sposób rozwiązano sprawę działek na terenach pod stadion i ich użytkowników. Nie było spodziewanych pikiet, protestów, awantur. Poszło sprawnie. Sprawnie rozbudowywany jest stadion Lecha Poznań. Inaczej niż na Ukrainie, w Polsce wiadomo, kto odpowiada za budowę obiektów.

W medialnych przekazach masochistycznych pojawiały się opowieści o gotowości Włoch do przejęcia imprezy. I tu, nie ukrywam, mój największy żal do polskich mediów. W 2006 roku podczas igrzysk w Turynie oglądaliśmy "włoską organizację". Korki, niedowożenie zawodników na start, kłopoty z dojazdem np. karetek pogotowia. Wielki włoski chaos. Cytując klasyczną komedię: "burdello, bum, bum". Ale o tej włoskiej kompromitacji, nikt się nawet nie zająknął. Bo w polskim charakterze mamy masochizm, a nie obiektywizm. Bo gdybyśmy stracili Euro 2012, to dopiero by była medialna uczta. Rozliczenia, komisje śledcze, bijatyka na 200 lat. I skupione twarze rzekomo obiektywnych "łowców afer", z "troską" pochylających się nad problemem.

Ale, żeby nie było do końca wesoło. Wcale nie jestem pewien, czy Euro 2012 odbędzie się w Polsce i na Ukrainie. A powodem jest... rasizm części kibiców. Kilka tygodni temu na forach oburzano się na BBC za jej reportaż o nazistowskich kibicach w Polsce. Nie minęło kilka dni, a kibice gdańskiej Lechii obrażali piłkarzy Legii Warszawa o niesłowiańskim rodowodzie. Po fali oburzenia nastała cisza, przerwana buczeniem (wzorowanym na małpach) kibiców z Gdańska, tym razem na meczu w Poznaniu. Co piłkarz o ciemnym kolorze skóry dochodził do piłki, to odzywało się buczenie. Wiem, że to margines. Mam wielu przyjaciół lechitów i wiem, że wśród kibiców tego zespołu dominują ludzie normalni. Ale to garstka oszołomów wystawia klubowi świadectwo. Klubowi i miastu Gdańsk, chętnemu do organizacji Euro 2012. Zresztą, to problem nie tylko Gdańska. W Łodzi "normalnym" procederem jest lżenie się kibiców przy użyciu słowa "Żyd" lub "Jude". O Widzewie jego przeciwnicy mówią "Żydzew". Bodaj tylko kibice Cracovii z dumą mówią o historii swojego klubu (a grupa uderzeniowa Cracovii to Jude Gang). Efekt? Na YouTubie można znaleźć piosenkę(?) stworzoną bodaj przez Wiślaków, w której teledysku atakującym Cracovię używa się wlepek typu Paso-Żydzi (podobieństwo do pasożytów zapewne nieprzypadkowe). Na forach kibicowskich znajduje się wpisy "Wykopmy czarnych ze stadionów, a problem rasizmu zniknie". Wpisy te tkwią tam tygodniami. O poglądach grupek odwołujących się do Adolfa H. i Rudolfa H., klientów zajmujących czołowe miejsca na liście zbrodniarzy wszech czasów, nie chcę już nawet wspominać.

Rozliczajmy więc urzędników z budowy dróg i stadionów. Ale nie zapominajmy, że na tych stadionach zasiądą ludzie z całej Europy. I najgorsze co może nas spotkać, to opowieści po Euro 2012, że w mieście X reprezentację dajmy na to Francji (ilu jest tam rdzennych potomków plemion galijskich?) wyzywały grupki polskich nazistów. Edukacja, walka z nazizmem i rasizmem są równie ważne, jak tempo budowy obiektów sportowych. Bo tak nie wypada. Bo w Europie nie toleruje się takich zachowań. I szybciej wybaczą nam niedomalowany stadion, niż flagę z Hessem na trybunach tego stadionu. I musimy mieć tego świadomość.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Sonda:
Wiadomo, że nie zdążymy z EURO 2012. Dlaczego?
- bo nie zdążymy z EURO 2012
- bo media lamentują, że nie zdążymy z EURO 2012
- bo autostrady nie zdążą lamentować
- bo ich nie ma, to jak mają lamentować
- bo Palikot ma świra
- i nie zdąży z EURO 2012

www.cybuch.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 04.05.2008 13:31

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

zgadzam się z autorem, no może nie w pełni. Podoba mi się natomiast trzeźwe spojrzenie na sprawę Euro2012 i za to plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mam bardzo podobne zdanie! Mam dość wysłuchiwania narzekań polaków nt. Euro 2012.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawa za ten artykuł, przeczytałem z uwagą i Autorowi przyznaję rację.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.