Facebook Google+ Twitter

Euro 2012. Dywagacje piłkarskiego laika

Po losowaniu grup Euro 2012, w Polsce zapanowała euforia, bo wylosowaliśmy najsłabszą grupę (grupa marzeń). Media, działacze i kibice widzieli polską reprezentację piłkarską w ćwierćfinałach, a nawet wyżej.

 / Fot. .Zapomnieli tylko o jednym, że w tej najsłabszej grupie, polska drużyna jest teoretycznie (ranking UEFA i FIFA), ale i praktycznie najsłabsza. Zresztą polska drużyna jest najsłabsza w gronie wszystkich 16 finalistów. Optymiści widzą szansę w dodatnim bilansie spotkań z Grecją, zapominając o ujemnym bilansie spotkań z Rosją i Czechami. Chociaż biorąc pod uwagę bilans spotkań od 2000 r. to z Czechami wyjdzie nam dodatni, a z Rosją remisowy.

Nawet gdyby nasza drużyna niesiona dopingiem polskich kibiców jakimś cudem awansowała do ćwierćfinałów Euro, to trafimy na zwycięzcę ”grupy śmierci” (Holandia, Dania, Niemcy, Portugalia), a tu już nie możemy liczyć na łut szczęścia. Jednak żeby zwyciężać, trzeba strzelać gole i „zamurować własną bramkę”. A z tym mogą być kłopoty. Jeśli Robert Lewandowski nie będzie w najlepszej formie, to właściwie nie ma kto strzelać bramek, chyba że piłka trafi przypadkiem pod nogę Pawła Brożka. Wojciech Szczęsny na bramce wstydu nam nie przyniesie, ale jeżeli będzie miał słabe wsparcie obrońców (najsłabsza formacja drużyny), to też może polec.

Grecja, Rosja i Czechy to najłatwiejsi rywale na jakich mogliśmy trafić. Jedno jest pewne, po meczach grupowych trener Franciszek Smuda nie będzie mógł powiedzieć, że odpadliśmy, bo rywale byli poza naszym zasięgiem. Że byliśmy za słabi, by zająć choćby drugie miejsce w najsłabszej grupie turnieju. I chociaż kibice na głos mówią, że na pewno wyjdziemy z grupy, w zakładach bukmacherskich nie stawiają raczej na polską drużynę, bo polska drużyna na dużych imprezach w ostatnich latach kompletnie sobie nie radziła.

Co będą więc skandować polscy kibice po meczach grupowych? Czy: „Nic się nie stało” po porażkach, czy "Koko Euro spoko" – polski hymn na euro 2012.

Nie chciałabym być pesymistką, ale realia i prywatne opinie znajomych (nie ma szans, z grupy nie wyjdziemy), pozwalają przypuszczać, że kibice będą zmuszeni skandować to pierwsze hasło. Odnośnie polskiego hymnu na Euro, znajomy skwitował go jednym zdaniem: „Piłka nożna to rozrywka prosta, dla mas, a więc ludowy zaśpiew jak najbardziej wpisuje się w tę „chodnikową” kulturę".


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Jakże prorocze dywagacje!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obawiam się, że będą skandować "Nic się nie stało", chociaż będzie to brzmiało żałośnie!.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zobacz: Euro 2012. Dywagacje piłkarskiego laika

Komentarz został ukrytyrozwiń

Euro 2012. Nic się nie stało?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zobacz też artykuł: Dywagacje piłkarskiego laika

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.