Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5252 miejsce

Euro 2012 i proroctwo Majów

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2007-04-22 10:34

2012 rok dla Europy ma być bardzo ważny. Wtedy ma się zmienić linia brzegowa starego kontynentu. Wody zaczną zalewać Wielką Brytanię, Włochy i Grecję...

Przyznaje się, że na wiadomość o wygranej Polski i Ukrainy nie płakałem ze szczęścia. Nie wznosiłem okrzyków triumfu, nie wpadłem w ramiona osoby stojącej obok mnie. Po prostu się uśmiechnąłem i z zadumą pokiwałem głową. Informacja o tym, że razem z naszymi ukraińskimi przyjaciółmi organizujemy EURO 2012 jest dla mnie zupełnie obojętna i nie uważam, że to wydarzenie zmieni losy naszego kraju. Mój stosunek do finałów mistrzostw Europy ma pewnie związek z tym, jak w ogóle postrzegam piłkę nożną. A postrzegam ją źle.

Oczywiście z przyjemnością oglądam wielkie widowiska tworzone przez np. Real Madryt czy drużyny południowoamerykańskie, ale zupełnie nie rozumiem ludzi emocjonujących się naszą rodzimą ekstraklasą. Tak się złożyło w moim życiu, że na przełomie 2002 i 2003 roku miałem okazję być pomysłodawcą, a przez chwilę nawet producentem programu telewizyjnego o rozgrywkach piłkarskich, dzięki czemu bywałem na polskich piłkarskich stadionach. Nie będę pisał o tym, jak nudne było oglądanie tych 22 spoconych facetów biegających za kawałkiem nadmuchanego, skórzanego balonu, bo legendarne „walory widowiskowe futbolu” są moim zdaniem po prostu nieporozumieniem. Nudna bieganina i kopanina - to jedyne, co mogę powiedzieć o „emocjonującym widowisku”, które oglądałem razem z moją ekipą telewizyjną.

To, co najbardziej zapamiętałem z tej „stadionowej przygody”, to kibice. Watahy bardzo agresywnych ludzi, przesiąkniętych szaleńczą nienawiścią do innych, podobnych grup, wznoszących wulgarne okrzyki i wyglądających nawet bardzo podobnie. Nie mam wątpliwości, że w piłce nożnej ukryły się gdzieś atawizmy z czasów kultury plemiennej, kiedy to świat dzielił się właśnie na plemiona, które przy pomocy kamieni i siekier rywalizowały między sobą o dany teren.

Od dawna postrzegam naszą planetę jako całość i nie ma dla mnie znaczenia, czy dany człowiek jest „z tego czy innego plemiona”. Są ludzi głupi lub mądrzy, dobrzy lub źli i tylko takie podziały mnie interesują. Niestety, piłka nożna i w ogóle współczesny sport utrzymuje ten schemat, że jedno plemię wygrało z innym, bo „Niemcy pokonali Szwedów” czy „Poznań dokopał Gdyni”, a takie właśnie myślenie jest moim zdaniem kompletnym absurdem. I cofa nas do myślenia rodem z walk plemiennych.
Mapa używana przez Jaime Maussana do prezentacji skutków przebiegunowania ziemi w 2012 / Fot. Jaime Maussan

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (18):

Sortuj komentarze:

To zorganizujmy mistrzostwa w gimnastyce artystycznej i w szachach wtedy ocalimy świat od potopu. Obecnie mamy potop wyrobów z Chin i tym trzeba się zająć może ktoś ma na to jakieś lekarstwo cudowne?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mr Bernatowicz forsuje teorie potopu w roku 2012, latajace miski, przez naszych "chopow" skrecone, kregi wydreptane - ale na swojej witrynie [przepraszam, na stronie nautilusa] lansuje i zaciekle broni oficjalnej wersji 9/11! [gdzie rzym, gdzie krym??]
Jest przy tym arogancki, wulgarny i banalnie chamski
w stosunku do tych, ktorzy maja ochote [wolne media, wiec maja] wysuwac wlasne hipotezy i zadaja niewygodne pytania.

A skad ta wiedza i niezachwiana wiara we wlasna nieomylnosc u prowincjonalnego [jakby nie bylo] dziennikarza z egzotycznej Polski, ja sie pytam? Lata studiow i wlasne dochodzenie? A gdzie zrodla na potwierdzenie tych hipotez!? brrr...

Bez wdawania sie w polemike z argumentami w/w, wysuwam tu wlasna, robocza teze ze Mr B. to ciele, ktore dwie matki ssie [mozna czytac tak: kasa z roznych AGENCJI na konto plynie]

Wywiad-rzeka [sic! dlugasny, naburmuszony], ktory okupuje glowne miejsce na stronie nautilusa jest ciekawy z jednego tylko powodu - pokazuje obraz czlowieka z misja, ktory dusze i cialo zaprzedal idei, porzucajac powolanie [hm] i sprzeniewierzajac sie zasadom rzetelnego dziennikarstwa [bywalo]
Taka forma uczuciowego bolszewizmu w wykoniu naszgo ghost-bustera ;]

Linku nie podam, bo raz - nie chce mi sie szukac; dwa - nie chce byc posadzany o krypto-reklame.

I jeszcze cos na koniec, osobiscie, do Mr B:
Panie szanowny! -

niee,
moze nie; dosc.
Wyszloby, ze sam za bardzo sie angazuje [ale przynajmniej nie biore za to kasy od przestepcow i nie udaje dziennikarza przy okazji]

Pozdrawiam wszystkich i Pana rowniez, Mr B, bo mimo, ze zarliwie roznimy sie w tej kwestii, jestem tylko czlowiekiem, a z kazdym bliznim, mozna sie przeciez zabliznic.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Minus za przynudzanie, bredzenie i oszukiwanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Robercie niech pan lepiej zostanie przy UFO a nie zajmuje sie piłką nożną,bo widać ze pan jej nie rozumie. Jakie watahy groźnych kibców pan widzi?wszyscy są tacy?ojj nie, nie nie. Garstka co najwyżej. A z tym rokiem 2012 to zostańmy jednak przy Euro a nie jakimś następnym końcu świata...Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do Pana Roberta - ,,22 spoconych facetów biegających za kawałkiem nadmuchanego, skórzanego balonu''...Nie jestem pasjonatem piłki nożnej nie oglądam za często meczów piłki nożnej ale to nie znaczy ,że nie rozumiem prawdziwych Kibiców tego sportu .Ciśnie mi się parę pytań do Pana .Jedno z nich to np.czy w ogóle grał pan kiedyś z kumplami w piłkę.bo jeżeli tak to powinien Pan wiedzieć że tego ,,balona"nie jest tak łatwo pokierować do celu ,i nie pomogą na to żadne ,,paranormalne siły'' tylko umiejętności.Zgadzam się - czasem mecze potrafią być obrzydliwie żałosne ,ale o tym wie masa ludzi a dlaczego oglądają marne mecze(niektórzy) ? Bo jak stuknie parę latek i się nie ma czasu(a może już zdrowia) to się lubi czasem to i owo pooglądać ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może autor nie wie, że Mistrzostwa Europy w piłce nożnej to nie rozgrywki rodzimej Ekstraklasy, tylko spotkanie najlepszych drużyn Starego Kontynentu?
I zastanawiające, że z pogardą porównuje piłkę nożną do walk plemiennych, a sam wraca do przepowiedni starożytnych plemion. W sumie nauka i walki plemienne szły w parze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

O dżizas - co za groch z kapustą. Co ma wspólnego wybór Polski na gospodarza ME w piłce z poziomem naszej piłki ligowej ? A tym bardziej co ma wspólnego z kolejnymi przepowiedniami o koncu świata ? Czytając ten tekst nie dziwię się, że właściciele portalu zrezygnowali z usług autora.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety teksty pana Bernatowicza zawsze powodują moją irytację. Zgadzam się w 100% z argumentami Przemysława Walczaka. To jest (jak się teraz mówi) "prawie dziennikarstwo". Pan Bernatowicz nie pisze rzeczowo na jakiś konkretny temat, nie używa argumentów. On pisze o sobie. Trochę to przypomina blog nastolatki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przypomina mi pan redaktora Zarzecznego. Podobnie jak on jest pan nastawiony do świata bardzo negatywnie. Po pierwsze: polska liga to na pewno nie jest angielska ani hiszpańska, ale jest na coraz lepszym poziomie. Nie wiem czy kiedykolwiek obejrzał pan ligowy szlagier np. Wisła - Legia, czy BOT - Zagłębie. Okazuje się, że mecz taki jak Górnik Łęczna - Pogoń Szczecin, gdzie spotkały się dwie drużyny z dolnej części tabeli jest bardzo atrakcyjnym widowiskiem. No i po drugie: co do przepowiedni Majów... wiele już tego typu opowieści słyszałem i proszę mi wybaczyć - w nic już nie uwierzę!

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Jeżeli im wierzyć, to nasz kraj znajdzie się w strefie równikowej i w sumie okaże się jednym z najlepszych miejsc „do przetrwania” w trakcie wielkich przemian. "

dobre dobre, na takie cos potrzeba setek, tysiecy lat, gdyby nam mial rosnac las rownikowy to juz bysmy byli niezle zarosnieci do tego 2012 roku :P xD przynajmniej sie posmiac idzie :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.