Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
2012 rok dla Europy ma być bardzo ważny. Wtedy ma się zmienić linia brzegowa starego kontynentu. Wody zaczną zalewać Wielką Brytanię, Włochy i Grecję...
Zobacz także:
Artykuły
(45)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.85)
Wiek: 62 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Dziennikarz radiowy i telewizyjny. Szef publicystyki w TVBiznes i autor audycji autorskich w Polskim Radiu. Od wielu lat prowadzi Fundację NAUTILUS.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Wiesław Tuszyński 11.08.2009 16:40
To zorganizujmy mistrzostwa w gimnastyce artystycznej i w szachach wtedy ocalimy świat od potopu. Obecnie mamy potop wyrobów z Chin i tym trzeba się zająć może ktoś ma na to jakieś lekarstwo cudowne?
Krzysztof Kaleta 29.06.2009 21:42
Mr Bernatowicz forsuje teorie potopu w roku 2012, latajace miski, przez naszych "chopow" skrecone, kregi wydreptane - ale na swojej witrynie [przepraszam, na stronie nautilusa] lansuje i zaciekle broni oficjalnej wersji 9/11! [gdzie rzym, gdzie krym??]
Jest przy tym arogancki, wulgarny i banalnie chamski
w stosunku do tych, ktorzy maja ochote [wolne media, wiec maja] wysuwac wlasne hipotezy i zadaja niewygodne pytania.
A skad ta wiedza i niezachwiana wiara we wlasna nieomylnosc u prowincjonalnego [jakby nie bylo] dziennikarza z egzotycznej Polski, ja sie pytam? Lata studiow i wlasne dochodzenie? A gdzie zrodla na potwierdzenie tych hipotez!? brrr...
Bez wdawania sie w polemike z argumentami w/w, wysuwam tu wlasna, robocza teze ze Mr B. to ciele, ktore dwie matki ssie [mozna czytac tak: kasa z roznych AGENCJI na konto plynie]
Wywiad-rzeka [sic! dlugasny, naburmuszony], ktory okupuje glowne miejsce na stronie nautilusa jest ciekawy z jednego tylko powodu - pokazuje obraz czlowieka z misja, ktory dusze i cialo zaprzedal idei, porzucajac powolanie [hm] i sprzeniewierzajac sie zasadom rzetelnego dziennikarstwa [bywalo]
Taka forma uczuciowego bolszewizmu w wykoniu naszgo ghost-bustera ;]
Linku nie podam, bo raz - nie chce mi sie szukac; dwa - nie chce byc posadzany o krypto-reklame.
I jeszcze cos na koniec, osobiscie, do Mr B:
Panie szanowny! -
niee,
moze nie; dosc.
Wyszloby, ze sam za bardzo sie angazuje [ale przynajmniej nie biore za to kasy od przestepcow i nie udaje dziennikarza przy okazji]
Pozdrawiam wszystkich i Pana rowniez, Mr B, bo mimo, ze zarliwie roznimy sie w tej kwestii, jestem tylko czlowiekiem, a z kazdym bliznim, mozna sie przeciez zabliznic.
Mariusz Orłowski 14.03.2009 00:31
Minus za przynudzanie, bredzenie i oszukiwanie.
Krystian Wolnicki 19.09.2008 19:14
Panie Robercie niech pan lepiej zostanie przy UFO a nie zajmuje sie piłką nożną,bo widać ze pan jej nie rozumie. Jakie watahy groźnych kibców pan widzi?wszyscy są tacy?ojj nie, nie nie. Garstka co najwyżej. A z tym rokiem 2012 to zostańmy jednak przy Euro a nie jakimś następnym końcu świata...Pozdrawiam
Tomisław Rozdziakowski 11.02.2008 00:15
Do Pana Roberta - ,,22 spoconych facetów biegających za kawałkiem nadmuchanego, skórzanego balonu''...Nie jestem pasjonatem piłki nożnej nie oglądam za często meczów piłki nożnej ale to nie znaczy ,że nie rozumiem prawdziwych Kibiców tego sportu .Ciśnie mi się parę pytań do Pana .Jedno z nich to np.czy w ogóle grał pan kiedyś z kumplami w piłkę.bo jeżeli tak to powinien Pan wiedzieć że tego ,,balona"nie jest tak łatwo pokierować do celu ,i nie pomogą na to żadne ,,paranormalne siły'' tylko umiejętności.Zgadzam się - czasem mecze potrafią być obrzydliwie żałosne ,ale o tym wie masa ludzi a dlaczego oglądają marne mecze(niektórzy) ? Bo jak stuknie parę latek i się nie ma czasu(a może już zdrowia) to się lubi czasem to i owo pooglądać ...
Grzegorz Rakowski 26.07.2007 10:52
Może autor nie wie, że Mistrzostwa Europy w piłce nożnej to nie rozgrywki rodzimej Ekstraklasy, tylko spotkanie najlepszych drużyn Starego Kontynentu?
I zastanawiające, że z pogardą porównuje piłkę nożną do walk plemiennych, a sam wraca do przepowiedni starożytnych plemion. W sumie nauka i walki plemienne szły w parze.
Andrzej Kacperczyk 28.04.2007 00:55
O dżizas - co za groch z kapustą. Co ma wspólnego wybór Polski na gospodarza ME w piłce z poziomem naszej piłki ligowej ? A tym bardziej co ma wspólnego z kolejnymi przepowiedniami o koncu świata ? Czytając ten tekst nie dziwię się, że właściciele portalu zrezygnowali z usług autora.
Małgorzata Blazka 27.04.2007 17:16
Niestety teksty pana Bernatowicza zawsze powodują moją irytację. Zgadzam się w 100% z argumentami Przemysława Walczaka. To jest (jak się teraz mówi) "prawie dziennikarstwo". Pan Bernatowicz nie pisze rzeczowo na jakiś konkretny temat, nie używa argumentów. On pisze o sobie. Trochę to przypomina blog nastolatki.
Michał Kurek 23.04.2007 16:50
Przypomina mi pan redaktora Zarzecznego. Podobnie jak on jest pan nastawiony do świata bardzo negatywnie. Po pierwsze: polska liga to na pewno nie jest angielska ani hiszpańska, ale jest na coraz lepszym poziomie. Nie wiem czy kiedykolwiek obejrzał pan ligowy szlagier np. Wisła - Legia, czy BOT - Zagłębie. Okazuje się, że mecz taki jak Górnik Łęczna - Pogoń Szczecin, gdzie spotkały się dwie drużyny z dolnej części tabeli jest bardzo atrakcyjnym widowiskiem. No i po drugie: co do przepowiedni Majów... wiele już tego typu opowieści słyszałem i proszę mi wybaczyć - w nic już nie uwierzę!
Bartosz G............... 22.04.2007 23:20
"Jeżeli im wierzyć, to nasz kraj znajdzie się w strefie równikowej i w sumie okaże się jednym z najlepszych miejsc „do przetrwania” w trakcie wielkich przemian. "
dobre dobre, na takie cos potrzeba setek, tysiecy lat, gdyby nam mial rosnac las rownikowy to juz bysmy byli niezle zarosnieci do tego 2012 roku :P xD przynajmniej sie posmiac idzie :P
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1036)