Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

33780 miejsce

Euro 2012: Jakie przyniesie korzyści?

Rozgłos na cały świat czy kolejny sukces w historii Polski. Takie korzyści przede wszystkim widzą politycy, ale co Euro 2012 może dać przeciętnemu Kowalskiemu? Zmodernizowana infrastruktura, mniejsze bezrobocie, hiperinflacja. Co nas czeka?

Prawie 85 i pół mld zł - tyle Polska wydała na przygotowania do Euro 2012. Aż 86 proc. tej sumy stanowią inwestycje, związane z infrastrukturą transportową, a 5 proc. zostało przekazane na modernizację obiektów sportowych i hoteli. Spoglądając w przyszłość, to właśnie inwestycje w autostrady, kolej czy lotniska przyniosą nam największe korzyści. Infrastruktura w Polsce była przed Euro 2012 w zdecydowanie gorszej kondycji niż w krajach będących gospodarzami poprzednich mistrzostw. Właśnie to zmusiło nas do hipertempa w budowie. Euro kończy się 1 lipca, a drogi, lotniska i stacje PKP będą służyć nam wiele lat.

Na drugim miejscu w piramidzie korzyści plasuje się poprawa sytuacji na rynku pracy. Jak wynika z raportu Ministerstwa Sportu i Turystyki z 2010 r., długoterminowe korzyści płynące z organizacji mistrzostw obejmują 8,2 tys. nowych miejsc pracy rocznie przez kolejne 13 lat. Najwięcej miejsc pracy (20-30 tys.) ma pojawić się w roku bieżącym i przyszłym. Powinno to obniżyć stopę bezrobocia w kraju do rządowego celu 12,3 proc. na koniec roku. W kwietniu 2012 r. stopa bezrobocia w Polsce wynosiła aż 13 proc.

Wszystko jak wiemy ma wady i zalety. Euro 2012 również. Polacy już powinni się obawiać olbrzymiego wzrostu cen. Szacuje się, że Polskę w Czerwcu może odwiedzić nawet ponad pół miliona turystów z całego świata. Naturalną rzeczą w branży usługowej będzie chęć zysku i znaczne podwyżki cen. Niemców i Anglików może stać na piwo za 20 zł, ale nas? Doba w hotelu we Wrocławiu to średnio koszt 280 zł. Tak było do tej pory, bo w czerwcu cena za tę samą usługę może wynieść nawet 1860 zł – grzmi na forach turystycznych. Wzrosną niestety także ceny artykułów spożywczych. Nawet o 10 proc. więcej zapłacimy za piwo, napoje bezalkoholowe i jedzenie – donosi Dziennik Gazeta Prawna. Jeszcze większych podwyżek cen możemy się spodziewać w lokalach gastronomicznych. Jedno jest pewne, nasza kieszeń na długo zapamięta czerwiec 2012.
Zyski i straty, plusy i minusy. Wszystko można w jakimś stopniu zbadać, oszacować i przewidzieć. Zapomnieliśmy jednak o najważniejszym. Nadal pozostaje dla nas zagadką – które miejsce w tym szale mistrzostw zajmie nasza reprezentacja? Biorąc pod uwagę statystykę UEFA, w której Polska znajduje się na 32. pozycji, a tym samym jest najsłabszą drużyną w grupie, mamy marne szanse. Istnieją jednak trzy rodzaje kłamstwa – małe kłamstwa, duże kłamstwa i statystyka. Nie pozostaje nam więc nic innego jak z dumą wierzyć w to, że się uda.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.