Facebook Google+ Twitter

Euro 2012 okiem kibica. Wrocławska katastrofa i kompromitacja

Reprezentacja Polski odpadła z Euro 2012 już po fazie grupowej. Nie wywalczyliśmy więc awansu do ćwierćfinału, ponieważ w swoim ostatnim meczu przegraliśmy z Czechami 0:1.

 / Fot. PAP/Stanisław RozpędzikPłacze Rosja, ale płacze także cała Polska. W ćwierćfinale Mistrzostw Europy 2012 nie ma miejsca dla naszej reprezentacji. Aż trudno uwierzyć w to, co stało się w sobotni wieczór 16 czerwca. Niesiona żywiołowym dopingiem kadra Franciszka Smudy uległa Czechom 0:1 i odpadła z turnieju. Pożegnała się z imprezą, której jesteśmy współgospodarzem. To boli najbardziej, że będąc współgospodarzem kończymy rywalizację na fazie grupowej. A przecież celem minimum było wyjście z grupy.

My nie musieliśmy przechodzić eliminacji do tej imprezy, nie musieliśmy toczyć zaciętych bojów, robili to inni. Przyszedł jednak czas, by pokazać na co stać zespół, który przez dłuższy czas przygotowywał się do polsko-ukraińskiej imprezy. I trzeba jasno powiedzieć: ekipa Smudy nie zdała tego najważniejszego egzaminu. Choć dostarczyła wielu niezapomnianych emocji, to ostatecznie poległa. Przyjdzie czas wyciągnąć wnioski, zastanowić się nad przyczynami braku awansu do ćwierćfinału. Nie da się jednak odwrócić tego, co wydarzyło się w fazie grupowej.

Jako kibic wierzyłem, że w tym turnieju Polska odegra znaczącą rolę. Już sam fakt, że trafiliśmy do najłatwiejszej grupy sprawił, że nie było powodów do zmartwień. Jednak okazało się, że futbol jest nieobliczalny. My nie wygraliśmy nawet jednego meczu, zajmując ostatnie, czwarte miejsce. Aż trudno uwierzyć w to, co wydarzyło się w meczu z Czechami. Wydawało się, w pierwszej połowie, że strzelenie gola jest tylko kwestią czasu.

W drugiej nagle coś się zacięło. Piłkarze naszej reprezentacji nagle jakby się zatrzymali, oddali inicjatywę przeciwnikowi i dali sobie strzelić bramkę. Nie ma wątpliwości, to było najgorsze 45 minut Polski w tym turnieju. 45 minut, które pozbawiło kadrę jakichkolwiek szans na awans. Nie wyobrażałem sobie takiej sytuacji, żeby podopieczni Smudy nie wygrali z Czechami. A jednak, sprawdził się najczarniejszy scenariusz. To był wręcz wrocławski koszmar. Koszmar trwający na całe szczęście tylko trzy kwadranse.

Mimo wszystko starajmy się doszukać jakichkolwiek pozytywów w występach naszej drużyny na Mistrzostwach Europy 2012. I cieszmy się z tego, że taki turniej zorganizowany został właśnie w Polsce i na Ukrainie. Absolutnie jest to powód do dumy, i niech to będzie dobrym znakiem na przyszłość.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Od razu kompromitacja... Jak ktoś nie jest próżny to tego tak nie traktuje. Po prostu zwyczajna przegrana i tyle. Przecież nie przegraliśmy wszystkich meczy, nie przegraliśmy żadnego 4:1 i tak dalej... Trochę trzeba przyhamować z tymi określeniami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cosik w tej remisowej drużynie pękło .? Zamiast do przodu to się cofnęła , byli słabi chcieli ale nie umieli zagrać na wysokim poziomie , a dlaczego to już wielcy fachowcy winni odpowiedzieć sobie sami , szkoda słów cala Polska była z nimi do końca i przeżyliśmy wielkie upokorzenie . Czesi ze spokojem krok po kroku rozkręcali swoje skrzydła i byli wyraźnie szybsi , lepsi i po prostu zasłużenie wygrali brawo dla nich niech zajda, wysoko , a już Grecy są zupełnym zaskoczeniem , Rosja moim zdaniem była pewniakiem a tu nie umiała szczelic nawet bramki , no cóż taka jest piłka nożna , kto nie szczela bramek ten przegrywa ! Kibicuję dalej ale kto wygra tego już nie wiem.!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Arek
  • Arek
  • 17.06.2012 23:33

Pozytwy by byly jakbysmy grali mistrzostwa na wyjezdzie. Niestety gralismy u siebie i...naprawde jedyne okreslenie to kompromitacja. Ja wiem ze mozna probowac szukac pozytywow ale czemu wreszcie nie powiemy spadlismy na dno..kompromitujace dno.....zrobmy cos co nas z dna wyciagnie bo ten dolek bedzie coraz glebszy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Być może grupa A do której trafiliśmy była najsłabsza,ale z całą pewnością to my byliśmy w tej grupie najsłabszym ogniwem.Ja od samego początku nie miałem co do tego złudzeń i może dlatego spokojnie przyjąłem ostateczne wczorajsze rozstrzygnięcia.Należy pamiętać,iż do EURO 2012 dostaliśmy się-jako współgospodarz tej imprezy-kuchennymi drzwiami,bez żadnych eliminacji.Łatwo przyszło,łatwo poszło i nie ma co rozdzierać szat.W EURO nie ma już naszych,ale pokażmy pozostałym uczestnikom naszą klasę.W turnieju pozostało wiele znakomitych reprezentacji,którym warto i trzeba kibicować.Ja osobiście lubię futbol angielski i to właśnie Anglików będę wspierał swoim/dozwolonym/dopingiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.