Facebook Google+ Twitter

Euro w kapciach: wyjątkowo nie o Niemcach

Oglądałeś wczorajszy mecz Polaków z naszymi zachodnimi sąsiadami? Masz już dość słuchania i czytania komentarzy na temat tego starcia? Trafiłeś pod właściwy adres.

Wiedeński stadion / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:2008.05.13.ErnstHappelStadion.Vienna.JPGWczoraj reprezentacja Chorwacji pokonała 1:0 Austrię (współgospodarzy Euro 2008), po golu strzelonym z rzutu karnego przez Lukę Modrica w czwartej minucie meczu. Przybysze z Bałkanów przeważali w pierwszej połowie, stwarzali sobie więcej sytuacji do strzelenia gola niż podopieczni Tomasa Hickersbergera, który zaskoczył wyjściową jedenastką. Zdecydował się na ustawienie z trzema obrońcami, z których Emanuel Pogatetz powinien wylecieć z boiska. Dlaczego? Mając na koncie żółtą kartkę za dyskusję z arbitrem, przytrzymywał Ivicę Olica, a następnie kopnął go od tyłu w nogę. Z przewagę jednego piłkarza Chorwaci mogliby w łatwiejszy sposób podwyższyć swój dorobek bramkowy.

W drugiej części gry widzieliśmy zmianę sytuacji na boisku. Austriacy wyraźnie odżyli i byli blisko zdobycia kontaktowego gola. Myślę, że w braku odpowiedniej motywacji Chorwatów możemy upatrywać nasze szanse na zwycięstwo.

Lansowany na gwiazdę Euro, Luka Modric nie pokazał w niedzielę ile naprawdę jest wart (przed turniejem Tottenham kupił go za 16,5 mln funtów). Mimo słabej gry młodego Chorwata, ekipa Slavena Bilica ma piłkarzy, którzy mogą poważnie zagrozić polskiej bramce. Na prawej stronie boiska występują Vedran Corluka i Darjo Srna, aktywnie uczestniczący w spotkaniu. Również atak tworzony przez Ivicę Olica i Mladena Petrica, często znajdował się przy piłce.

Jednak wcześniej niż z Chorwatami zagramy w czwartek z Austriakami, którzy są uznawani za najsłabszą drużynę Euro 2008. Ich największa gwiazda, Andreas Ivanschitz (na co dzień gra w Panathinaikosie Ateny) nie zaprezentował się z dobrej strony. Obrońca, Ronald Gercaliu często popełniał błędy, co nasi zawodnicy powinni wykorzystać, oczywiście jeżeli ten piłkarz znajdzie się w wyjściowym składzie na mecz z Polską.

Polakom pozostały jeszcze dwa spotkania. Oby się nie okazało, że to drugie będzie o honor. Nie zdejmujmy flag z naszych balkonów, okien i samochodów. Nie przejmujmy się jedną porażką (ups, miało nie być o Polska - Niemcy), która może nie sprawi, że nie awansujemy do ćwierćfinału. Turniej jeszcze się dla nas nie skończył i miejmy nadzieję, że nie odpadniemy z niego już po rundzie grupowej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.