Facebook Google+ Twitter

Eurobasket 2013. Druga porażka Polaków, awans się oddala

Reprezentacja Polski koszykarzy przegrała swój drugi mecz podczas mistrzostw Europy, które rozgrywane są w Słowenii. Tym razem podopieczni Dirka Bauermana ulegli Czechom 68:69 (25:12, 13:22, 11:16, 19:19).

Marcin Gortat załamany po porażce z Czechami / Fot. EPA/ARMANDO BABANISpotkanie to było wyjątkowe ważne dla obu ekip. Zarówno Polacy jak i Czesi przegrali swe wczorajsze spotkania na inaugurację Eurobasketu i by znacznie nie ograniczyć swych szans na awans do kolejnej fazy turnieju potrzebowali zwycięstwa.

Początek meczu należał do Polaków. Już po 5 minutach i kapitalnym wsadzie Ponitki było 13:7 dla biało-czerwonych. Również pozostała część tej kwarty rozgrywana była pod dyktando naszych koszykarzy, a "trójka" Ignerskiego równo z końcową syreną sprawiła, iż Polacy zakończyli tę część gry z trzynastopunktowym prowadzeniem 25:12.

Druga kwarta uświadomiła naszym reprezentantom, że o zwycięstwo wcale nie będzie łatwo. Czesi zaczęli grać dużo szybciej i rozsądniej, raz po raz wymuszając na rywalach straty i rzuty z nieprzygotowanych pozycji. Po 20 minutach na tablicy wyników było już tylko 38:34.

Druga połowa rozpoczęła się od wyrównanej gry - obie drużyny spokojnie konstruowały akcje, za wszelką cenę unikając ryzykownych zagrań. W połowie trzeciej kwarty Czesi objęli prowadzenie 46:45. Nasi sąsiedzi zza południowej granicy prowadzili jednym "oczkiem" również po tej odsłonie gry i ostatnie dziesięć minut zapowiadało się bardzo interesująco.

Polacy bardzo źle rozpoczęli ostatnią kwartę. Przy wyniku 53:58 o czas poprosił Bauermann i przerwa ta przyniosła skutek. 9 punktów z rzędu Ignerskiego i celne rzuty Kelatiego i Lampego spowodowały, iż na 4 minuty przed końcem nasi reprezentanci byli na ośmiopunktowym prowadzeniu (66:58).

Wydawało się, że Polacy odniosą zwycięstwo. Nic bardziej mylnego. Końcówka w wykonaniu naszych koszykarzy była fatalna. Czesi szybko zniwelowali stratę, a celny rzut Bartona na 5 sekund przed końcową syreną sprawił, że to Czesi mogli się cieszyć z końcowego triumfu.

Polacy są w bardzo złej sytuacji. Po dwóch spotkaniach z teoretycznie słabszymi rywalami mają na koncie dwie porażki. Nawet trzy zwycięstwa z pozostałymi drużynami (Chorwacją, Hiszpanią, Słowenią) mogą nie dać awansu do kolejnej rundy Eurobasketu.

Polska - Czechy 68:69 (25:12, 13:22, 11:16, 19:19).

Polska: Michał Ignerski 17, Maciej Lampe 14, Thomas Kelati 10, Adam Waczyński 9, Łukasz Koszarek 7, Marcin Gortat 5, Mateusz Ponitka 4, Adam Hrycaniuk 2, Przemysław Zamojski 0, Michał Chyliński 0.

Czechy: Jan Vesely 23, Tomas Satoransky 10, Lubos Barton 10, Pavel Pumprla 8, Jiri Welsch 7, Petr Benda 6, Vojtech Hruban 5, David Jelinek 0, Ondrej Balvin 0, Pavel Houska 0.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Turniej zakończył się dla nas praktycznie zanim na dobre się rozkręcił. To, co miało stanowić o sile zespołu, czyli duet Gortat/Lampe zupełnie nie funkcjonuje, wygląda to trochę jakby obaj grali ze sobą za karę. Zero chemii. Z resztą obserwuję ich w kadrze od 2009 roku, i jeśli już obaj występują akurat w reprezentacji to kiepsko wygląda sprawa współpracy na parkiecie, panowie chyba za sobą nie przepadają. Rozegranie piłki to też jakiś dramat, widac dlaczego Koszarek nie zrobił kariery we Włoszech, a Szubarga tułać się będzie po lidze ukraińskiej.

Niepotrzebnie napompowano balon przed turniejem, Gortat chciał zbić Hiszpanów, Waczyński (jeśli się nie mylę) jechać po medal... Z góry było wiadomo, że jesteśmy co najwyżej europejskim średniakiem, choć w tym składzie i z Bauermannem na ławce powinniśmy być w stanie walczyć o awans na MŚ. Sytuacja jest analogiczna do EuroBasketu 2009 rozgrywanego w Polsce. Skład był silny (pod koszem nawet mocniejszy bo obok Gortata i Lampego mieliśmy walczaka Szewczyka), turniej u siebie, a sportowo zakończył się wielką klapą. Teraz podobnie - turniej jeszcze na dobre się nie zaczął, a my już gramy praktycznie tylko o honor, bo szanse na awans są czysto matematyczne. Poza tym z taką grą pokonanie Słowenii, Hiszpanii czy Chorwacji to będzie cud.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.