Facebook Google+ Twitter

EuroBasket: Przed Polakami mecz "o wszystko" z Hiszpanią!

Kolejny dzień zmagań koszykarzy za nami. Kibice w łódzkiej Arenie nie szczędzili gardeł, ale to nie pomogło Marcinowi Gortatowi i spółce, którzy doznali kolejnej porażki. Swoje mecze wygrały reprezentacje Hiszpanii (w końcu) i Turcji (znowu).

Hiszpania - Litwa 84:70 (15:24, 25:8, 24:11, 18:27)
P. Gasol 19, J.C. Navarro 13, R. Fernandez 11 - M. Petravicius 13, A. Jomantas 11, R. Javtokas 10

Pierwsze dzisiejsze spotkanie dało odpowiedź na co stać Hiszpanię. Podopieczni Sergio Scariolo w drugiej kwarcie zdobyli 23 (!) punkty z rzędu. W tym momencie z 9-punktowego prowadzenia Litwinów zrobiło się 14 "oczek" przewagi faworytów. W końcu świetnie grał Pau Gasol, który po dwudziestu minutach miał na koncie 9 punktów i obok Juana Carlosa Navarro (10 p.) był najskuteczniejszym zawodnikiem spotkania.

Po przerwie wciąż przeważali Hiszpanie. Świetnie akcje rozgrywał Ricardo Rubio, który w całym spotkaniu zapisał na swoim koncie aż 9 asyst. Po jego podaniach punkty zdobywali bracia Gasol, Jorge Garbajosa, czy Rudy Fernandez. Litwini przed ostatnią kwartą przegrywali ponad dwudziestoma punktami. Dopiero w ostatnich dziesięciu minutach zniwelowali część strat, ale to już nie miało większego znaczenia. Jest jasne, że brązowi medaliści poprzednich mistrzostw Europy tym razem nie znajdą się nawet w ćwierćfinale.

Polska - Słowenia 60:76 (17:11, 12:20, 11:22, 20:23)
S. Szewczyk 15, D. Logan 15 - E. Lorbek 20, J. Lakovic 14, P. Brezec 12

Szymon Szewczyk. / Fot. PAP/Grzegorz MichałowskiTrener Muli Katzurin zmienił ustawienie pierwszej piątki i to przyniosło efekty. Świetnie spotkanie zaczął Szymon Szewczyk, który zdobył 5 punktów z rzędu. Pierwsze 10 minut Polacy grali szybko w ataku i skutecznie w defensywie, co dało im 6-punktowe prowadzenie. "Biało-czerwoni" słabo zaczęli drugą odsłonę, ale ponownie nadzieję w serca kibiców wlał Szewczyk. Zawodnik włoskiego Air Avellino do przerwy zdobył aż 13 punktów. Mimo wszystko po dwudziestu minutach dwoma "oczkami" prowadzili Słoweńcy prowadzeni do boju przez zdobywcę 7 punktów - Jakę Lakovicia.

Polacy fatalnie rozpoczęli trzecią kwartę. Stracili 15 punktów, a sami potrafili wykorzystać zaledwie jeden rzut osobisty. Katem "biało-czerwonych" został Erazem Lorbek, który w tej części gry zdobył 12 ze swoich dwudziestu "oczek". W ostatniej części gry Słoweńcy spokojnie kontrolowali przebieg gry i trzymali korzystny wynik.

Polacy ponownie rozczarowali w trzeciej kwarcie, w której rozstrzygnęły się losy meczu. Słabo zagrał Marcin Gortat, który miał zaledwie 20 proc. skuteczność z gry i zdobył 6 punktów. Przed naszymi zawodnikami mecz "o życie" przeciwko rozkręcającej się reprezentacji Hiszpanii.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

3mam kciuki, musza dac z siebie wszystko i jeszcze wiecej!
:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dopóki jest szansa na awans muszą "gryźć parkiet". Gorzej, że Hiszpanie też nie bardzo mogą sobie pozwolić na porażkę, o awansie zdecyduje bezpośredni pojedynek. Zakładając, że Serbia pokona Litwę a Turcja Słowenię, "nasz" mecz zdecyduje czy awansuje Polska czy Hiszpania! Gorzej, jeśli Serbia przegra a Słowenia wygra, wtedy Polska, Serbia i Hiszpania (zakładając oczywiście zwycięstwo Polski) mają po 7 pkt. i tabela uwzględniająca wyniki między tymi zespołami wyłoni ćwierćfinalistę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trzeba walczyc!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak o życie, to o życie. Zwyciężymy!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.