Pozycja materiału w rankingach:
Już za kilkanaście godzin odbędzie się debata kandydatów, startujących jako tzw. "jedynki" na swoich listach, z Pomorza. Spotkanie odbywać się będzie w języku angielskim. Organizatorem przedsięwzięcia jest Wyższa Szkoła Administracji i Biznesu im. Eugeniusza Kwiatkowskiego w Gdyni.
Najciekawsza "jedynka" w wyborach na Pomorzu to:
Wyższa Szkoła Administracji i Biznesu im. E.Kwiatkowskiego w Gdyni będzie gospodarzem debaty wyborczej zaproponowanej przez Młodych Demokratów. Dla szkoły to przede wszystkim dzień otwarty - odbędą się tego dnia imprezy o niezbyt politycznym charakterze (program: tutaj). Debata także skierowana jest do młodzieży. Zapowiedziana została jako okazja do podszlifowania zdolności językowych (oczywiście, o ile kandydaci się sprawdzą). Bowiem odbędzie się w języku angielskim!.
Zobacz także:
Artykuły
(50)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.33)
Wiek: 45 | Miejscowość: Trójmiasto | Kraj: Polska
O mnie: Wszystko o mnie: www.dwojacki.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Piotr Dwojacki 19.05.2009 23:09
Ciekawa sprawa: wczoraj ukazałą się relacja z tego wydarzenia - patrz: link
A dziś lepiej widać zapowiedź niż relację :)
Andrzej Szymański 18.05.2009 21:18
No Grzegorz ty masz rację. Z tym angielskim to korba totalna.
Grzegorz G 18.05.2009 08:05
do czego to doszło że w Polsce do Polaków trzeba mówić po angielsku bo po polsku pewnie wstyd. Ciekawi mnie tylko jedno z tej debaty -czy ci trzej panowie umieją po angielsku? Pewnie nie i debata będzie ustawiona. Będą zadawać pytania które zostały wcześniej ustalone.
Seweryn Lipoński 17.05.2009 21:40
Łukasz, oczywiście do debatowania nikt nikogo nie zmusza, ale nie wierzę, że "dziwnym trafem" prawie żaden z kandydatów PiS-u nie chciał debatować. PO wyciąga rękę, by podnieść poziom debaty publicznej, który ostatnimi czasy - z obu stron - był żenująco niski. PiS tę rękę odtrąca, a za chwilę Kaczyński znów będzie mówił, że "rząd nie jest skłonny do współpracy i dyskusji".
Jeśli chodzi o owego radnego PO z Chorzowa - też żenujące zachowanie. Zresztą w ogóle nie podoba mi się wciąganie tej sprawy do polityki i oskarżanie palcem, kto spowodował, że nie mamy 6 miast. Dla mnie od początku idiotyzmem było robienie złudzeń, że może być 6 miast. W kwietniu 2007 r. było jasno powiedziane - są 4 miasta, a Kraków i Chorzów są "rezerwowymi", na wypadek gdyby któreś z tych czterech nie dało rady. A potem zaczęła się jakaś dziwna propaganda, że "są szanse", żeby było 5 albo nawet 6 miast. To było nic innego, jak jawna walka o odebranie 2 miast Ukrainie. To tak wygląda solidarna współpraca państw-gospodarzy?
A może należało zrobić 6+6 i pójść śladem Korei i Japonii (na MŚ było 10+10 miast), gdzie dziś połowa stadionów stoi bezużytecznie? Bzdura kompletna. Nie wiem w ogóle po co były te nadzieje, że może być 6 miast w Polsce, miały być 4 i są 4. Ładny offtop zrobiłem, ale co tam ;p
Andrzej Szymański 17.05.2009 21:21
A umita tam wszyscy po angielsku, żeby nie było poruty?
Łukasz Wolski 17.05.2009 21:19
PO też ostatnio przesadziło.
Ktoś spytał radnego Chorzowa z PO, czyja to wina, że Chorzów nie ma Euro. Odpowiedział, że to PiS-u wina.
Z resztą odmawianie debaty jest rzeczą normalną, a takie głupie biedolenie, jak tego radnego, jest po prostu debilstwem.
Seweryn Lipoński 17.05.2009 21:16
Kandydaci PiS-u dzisiaj przegięli. Był bojkot TVN-u, teraz bojkot PO. Może w ogóle zbojkotować wybory, bo PO wprowadza autorytarne metody, dyktując z góry terminy debat? Wystarczy zresztą poczytać szorstkie tłumaczenia owej kandydatki z Pomorza: http://wyborcza.pl/1,75478,6616270,Gdansk___debata_nie_doszla_do_skutku.html
W Poznaniu Szymański jako jeden z nielicznych się stawił, co trochę ratuje twarz PiS-u w Wlkp po ostatnich wydarzeniach. Tak czy inaczej mam wrażenie, że od 12 października 2007 (dla niezorientowanych - data debaty Kaczyński-Tusk) politycy PiS-u trochę boją się debatować.
Adam Lutostański 17.05.2009 21:10
E tam nie wiem po co takie udziwnianie, niby można po angielsku ale chyba jednak lepiej w języku ojczystym.
Łukasz Wolski 17.05.2009 20:58
Ciekawe.
Z pozostałymi się nie liczą? Centrolewica także, nie ukrywajmy panie Piotrze, że większch szans na 5 procent nie ma.
O. Rydzyk i PiS są zgodni: "Katolicy nie powinni płacić podatków"
(odsłon: +3681)