Facebook Google+ Twitter

Eurofest 2009: Węgierska "Calineczka"

Poniedziałek przyniósł kolejne występy grup teatralnych w ramach Eurofest 2009. Dziś zaprezentowali się reprezentanci Austrii, Słowenii, Estonii oraz Węgier. Oto relacja z występu tych ostatnich.

"Calineczka" / Fot. M. SienkiewiczBajki o Calineczce przedstawiać nie trzeba - jest sobie mała dziewczynka itp., itd. Wie to każdy, kto ukończył szkołę podstawową. Ale nie każdy widział Calineczkę w wykonaniu węgierskim. Okazuje się bowiem, że warto.

Nie ważne jest to, że nie rozumie się dialogów - przecież fabuła jest nam znana doskonale. Fakt, iż nie rozumiemy co mówi aktor wcale w tym przypadku nie przeszkadza. Tym bardziej, że język przedstawienia jest na tyle melodyjny, że bardzo miło się go słucha. A jeśli dołączymy do tego barwną dekorację, ciekawe postaci oraz muzykę Gábora Kovácsa... nie pozostaje nic innego, jak rozsiąść się wygodnie na krześle i przenieść się do krainy Calineczki.

"Calineczka" / Fot. M. SienkiewiczCo do owego przeniesienia się, to przyznać trzeba, że twórcom spektaklu udało się to perfekcyjnie. Dużą rolę odegrała tu wspomniana muzyka - inspirowana lokalnym folklorem. Melodyjne fleciki sprawiały, że można było odnieść wrażenie, iż wędruje się razem z Calineczką po węgierskich polach, łąkach.

Dodatkowo walory spektaklu podkreślała kameralna sala, w której odbywało się przedstawienie. Czy “Thumbelina”/”Calineczka”/”Polly” ma szansę na nagrodę tegorocznego Eurofestu? Okaże się już we wtorek - wszystko w rękach jury.

Fragmenty festiwalowych występów na stronie YuoTube.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.