
Koszykarki Lotosu Gdynia rozpoczęły od prowadzenia 4:0, chwilę później straciły je na rzecz przyjezdnych z SK Fenerbacze. Po czterech minutach było 8:7. W zespole z Gdyni jeszcze nawet nie zapunktowała Paulina Pawlak, a już sześć punktów na swoim koncie miała Amerykanka Cappie Pondexter z SK. Dobrze na desce radziła sobie LaTanya White, która cztery minuty przed końcem pierwszej kwarty wyprowadziła Lotos na trzypunktowe prowadzenie 13:10. Po pierwszej kwarcie Gdynianki prowadziły 17:16. Podopieczne Krzysztofa Koziorowicza w tej kwarcie popełniły tylko jedno przewinienie.
Tuż po wznowieniu gry, szybkie trzy punkty zdobyły gospodynie, obejmując prowadzenie 20:16. Chwilę później było już 23:18. Trener Lotosu przeprowadził pierwszą zmianę, wprowadzając Rosjankę Irinę Ryukhinę w miejsce Pauliny Pawlak. Pięć minut przed końcem Lotos nadal prowadził 26:22, a 11 punktów, w tym 9 z rzutów “za trzy” zdobyła White. Pod koniec kwarty zaczęła trafiać Tamika Whitmore i zrobiło się 32:28. Po pierwszej połowie Lotos wygrywał 34:30.
Trzecią kwartę od mocnego uderzenia rozpoczęły przyjezdne, które zdobyły 8 punktów z rzędu, wychodząc na prowadzanie 34:38. Szybko dwa faule złapała Whitemore. Kolejne swoje punkty zdobyła Pondexter, która po 23 minutach gry miała ich na swoim koncie już 16. Pierwsze punkty dla gospodyń dopiero po 4 minutach gry zdobyła Ewelina Kobry 36:41. Sześć punktów z rzędu Kobry zniwelowało straty do jednego „oczka” na 40:41. Nie do zatrzymania była Pondexter, która na 40 sekund przed końcem trzeciej kwarty miała na swoim koncie 21 punktów. Na ostatnią odsłonę meczu Fenerbacze schodziło prowadząc 47:49.
Po wznowieniu gry, „trójka” Whitemore i dwa rzuty wolne Veselovski wyprowadziły Lotos na prowadzenie 53:49. Chwilę później czwartą “trójkę” dorzuciła Pondexter. W połowie tej kwarty Lotos prowadził 60:57. Z czterema faulami na ławce rezerwowych zasiadła Ewelina Kobry, która bardzo dobrze zagrała w drugiej części spotkania. Jeszcze na minutę i 20 sekund przed końcem gdynianki prowadziły 64:61. Do remisu doprowadziła Yilmaz, a kolejny dziecinny błąd kroków popełniła rozgrywająca Paulina Pawlak. 28 sekund przed końcem Fenerbacze prowadziło 64:66. Przewagę powiększyła rzutami osobistymi Pondexter i się szóste spotkanie Lotosu Gdynia w Eurolidze zakończyło
się wynikiem 64:68. Była to jednocześnie szósta porażka polskiej drużyny. Najwięcej punktów dla pokonanych zdobyła Whitemore (20), White (15) i Kobry (12). Dla SK najwięcej rzuciły Pondexter (26), Yilmaz (14), Karsli (10) oraz Sutton i Brown (10).
Po dotychczasowych meczach Lotosu Gdynia w Eurolidze kobiet,
najskuteczniejsza jest Tamika Whitmore, która średnio na mecz zdobywała
16,6 punktów. Dla Fenerbacze najlepiej punktuje Cappie Pondexter, która ze
średnią 19,2 zajmuje piąte miejsce w generalnej
klasyfikacji strzelców. Fenerbacze prowadzi w tabeli ligi tureckiej, mając punkt przewagi nad drugą ekipą. W minionej kolejce gdyniaki przegrały na wyjeździe z Gambrinusem Brno 66:43. Lotos podobnie jak Wisła Can-Pac Kraków, nie zaznał jeszcze goryczy porażki w Polskiej Lidze Koszykówki Kobiet, mając na swoim koncie 10 zwycięstw.