Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

48182 miejsce

Euroliga. Minimalna porażka Asseco

Choć mistrzowie Polski wygrali trzy z czterech kwart meczu z Olympiakosem, to Grecy mogli się cieszyć z cennego zwycięstwa. Asseco zagrało dobre spotkanie, nie wystarczyło to jednak na świetnie dysponowanych koszykarzy z Pireusu.

 / Fot. logoZespół Asseco świetnie rozpoczął wtorkowy mecz - mistrzowie Polski zdobyli pierwsze 11 punktów spotkania. Gospodarze nie pozwolili jednak gdynianom bardziej "odskoczyć" i zabrali się za odrabianie strat, w czym duży udział miał Josh Childress. Amerykanin w pierwszej odsłonie meczu zdobył 8 "oczek", a Olympiakos niemal całkowicie odrobił straty. Po I kwarcie goście prowadzili 19:18.

Przez większość czasu gry w drugiej kwarcie wynik oscylował wokół remisu, a prowadzenie zmieniało się co chwilę. Choć Prokomowi udało się po celnym rzucie za trzy punkty Davida Logana uzyskać sześciopunktowe prowadzenie (32:26), gospodarze ponownie odrobili straty i po wsadzie Kleizy na tablicy widniał remis 35:35. W końcówce Asseco ponownie odskoczyło i po 20 minutach gry zespół Tomasa Pacesasa prowadził 39:35.

Po przerwie wciąż wiele problemów obrońcom sprawiał Kleiza. Mecz w dalszym ciągu był wyrównany, żadna z ekip nie była w stanie wypracować bezpiecznej przewagi. Pod koniec III kwarty dwa celne rzuty z zza linii 6,25 m Teodosica dały Olympiakosowi prowadzenie 58:51. Gdynianie pozostawali w grze dzięki Woodsowi, którego trójka zmniejszyła straty Asseco.
Przed ostatnią odsłoną meczu gospodarze prowadzili 60:54.

Ostatnia kwarta zaczęła się od pięciu "oczek" gospodarzy. Gdynianie na chwilę zmniejszyli stratę do pięciu punktów (60:65), ale Kleiza ponownie przywrócił ośmiopunktowe prowadzenie Greków. Gdy wydawało się, że podopieczni Panagiotisa Giannakisa kontrolują wynik, mistrzowie Polski ponownie zdobyli się na zryw! Po celnym rzucie za trzy punkty Logana, Asseco traciło zaledwie 2 "oczka" do rywali. Gdy z dystansu nie trafił Papaloukas, Prokom miał realną szansę na zwycięstwo. Niestety piłkę stracił Logan, czym pogrzebał szanse swojego zespołu na sprawienie olbrzymiej niespodzianki. W końcówce gospodarze zachowali zimną krew i zwyciężyli 83:79. Kolejny mecz pomiędzy obydwoma zespołami rozegrany zostanie w czwartek, 25 marca również w Pireusie.

Olympiakos Pireus - Asseco Prokom Gdynia 83:79 (18:19, 17:20, 25:15, 23:25).

Olympiakos
: Kleiza 26 (4x3), Teodosic 21 (3), Childress 13, Bourousis 6, Penn 5 (1), Mavrokefalides 4, Papaloukas 3 (1), Vujcic 2, Schortsanitis 2, Beverley 1.

Asseco: Woods 23 (1x3, 11 zbiórek), Burrell 14 (1), Ewing 13 (2), Varda 12 (8 zb.), Logan 11 (3x3), Hrycaniuk 5, Szczotka 1.

Wynyki pierwszych spotkań ćwierćfinałowych (do 3 zwycięstw):

Regal Barcelona - Real Madryt 68:61 (1:0)
Maccabi Tel Awiw - Partizan Belgrad 77:85 (0:1)
CSKA Moskwa - Caja Laboral 86:63 (1:0)
Olympiakos Pireus - Asseco Prokom Gdynia 83:79 (1:0)
.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Euroliga to już inna piłka i stawka... Piękny opis. Do mnie jednak bardziej dociera obraz...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.