Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

179595 miejsce

Euroliga: Prokom Trefl Sopot awansował do TOP 16!

Mimo porażki z Climamio Bolonia, sopoccy koszykarze awansowali do grona 16 najlepszych drużyn w Europie. Włochom nie udało się odrobić punktówj z pierwszego meczu, dzięki czemu z awansu cieszą się koszykarze mistrza Polski.

Prokom Trefl Sopot stał przed ogromną szansą udowodnienia, że jest drużyną, która zasługuje na Gdańsk. Zawodnik Prokomu Trefla Sopot Justin Hamilton wkłada piłkę do kosza Climamio Bolonia podczas meczu Euroligi, 1 bm. / PAP/Stefan Kraszewski awans do elity 16 najlepszych zespołów w Europie. Zawodnikom z Sopotu na drodze stanęła Włoska drużyna, Climamio Bolonia. Dla Climamio był to mecz o być, albo nie być zespołów w fazie TOP 16, gdyż Prokom mógł przegrać, ale nie więcej niż 14 punktów, bowiem taką przewagą wygrał spotkanie w pierwszej rundzie rozgrywek Euroligi. Mistrz Polski grał na własnym parkiecie, więc powinno być łatwiej, ale nie musiało. W szeregach Prokomu zabrakło Jeffa Nordgaarda, który doznał złamania śródstopia. W niepełnym składzie wystąpili również przyjezdni. W zespole z Bolonii zabrakło Jamesa Thomasa i Marco Belinelliego.

Fachowcy przed meczem dopatrywali się szansy na zwycięstwo pod koszem. Michael Andersen i Huseyin Besok to gracze, których doświadczenie mogło okazać się bezcenne podczas tego spotkania. Obaj doskonale potrafią wykorzystać swoje warunki fizyczne.

Prokom musiał zagrać naprawdę dobrą koszykówkę i wbić do głowy wszystkim niedowiarkom, że stać go na grę na miarę TOP 16. W 2007 roku zawodnicy z Sopotu nie wypadli zbyt dobrze, gdyż kompromitująco zagrali przeciwko drużynie Dynama Moskwa, TAU Ceramika i RheinEnergie Kolonia. Ich występy nie napiewały optymizmem przed ostateczną walką o awans.

Prokom Trefl Sopot grający na własnym terenie, musiał przekonać do siebie kibiców, którzy podczas ostatniego ligowego spotkania z Polpakiem Świecie wygwizdali swoich pupili za ich niemoc w ataku. Ten mecz gospodarze musieli potraktować jak najbardziej serio, gdyż nie byłoby kolejnej szans

Prokom i Climamio w liczbach:
Zwycięstwa: 5 - 4
Porażki: 8 - 9
Punkty zdobyte: 72,5 – 79,3
Punkty stracone: 75,3 – 84,5
Zbiórki: 30 – 28,8

Liderzy:
Punkty: Christian Dalmau (11,3) – David Bluthenthal (15,9)
Zbiórki: Huseyin Besok (4,9) – James Thomas (9,8)
Asysty: Rashid Atkins (2,5) – Tyus Edeny (4)


Prokom rozpoczął piątką: Jasmin Hukic, Justin Hamilton, Tomas Masiulis, Christian Dalmau i Huseyin Besok.
Początek spotkania to bardzo wyrównana gra, lecz widoczna była lekka przewaga przyjezdnych, którzy bardzo dobrze, czuli się w hali Olivia, prowadząc po 5 minutach 8:12. Goście równie dobrze radzili sobie w walce o piłkę pod obręczami, co przynosiło im dodatkowe punkty – 10:14. W ekipie z Bolonii sześć punktów w przeciągu sześciu minut zdobył Francuz, Vassil Evtimov.

W tej części meczu zawodnicy z Sopotu, chyba jeszcze nie byli dobrze rozgrzani. Bo jak można wyjaśnić fakt, iż w ósmej minucie przyjezdni prowadzili już 11:17. W statystykach była widoczna spora różnica w stratach na rzecz gości, lecz w przełożeniu na grę nie było tego w ogóle widać. Nadal ręki nie zwalniał Vassil Evtimov, który punktował Prokom raz za razem (11 punktów) – 14:22. Widząc nieporadność swoich podopiecznych, trener Kijewski wprowadził na parkiet trzech nowych graczy, lecz to nie wniosło do gry Prokomu nic pozytywnego, goście po pierwszej kwarcie prowadzili 16:24. Jeśli tak miała wyglądać gra mistrza Polski w kolejnych partiach to, o przedmeczowych zapowiedziach powinniśmy zapomnieć. 14 punktowa przewaga z poprzedniego meczu to nie jest mało i, aby spokojnie grać Prokom powinien się bliżej trzymać gości.

Już od początku drugiej kwarty, Climamio grało konsekwentnie, dzięki czemu prowadziło 18:29. Prokom oddał siedem rzutów „za trzy”, a trafił zaledwie jeden! Dzięki skutecznym akcjom Portorykańczyka, Christiana Dalmau Prokom zbliżył się do gości na cztery punkty – 25:29. Po dwóch punktach Michaela Andersena gospodarze tracili do rywala już tylko dwa „oczka”, 15 minuta – 27:29. Kolejne punkty Dalmau i Prokom wrócił do gry, remisując 29:29. Prokom poprawił grę na desce, a w 17 minucie wyszedł na długo oczekiwane prowadzenie – 33:31. Ostatecznie po dobrej końcówce Prokom wyszedł na pięciopunktowe prowadzenie, przed drugą połową spotkania – 42:37.

Najwięcej punktów w pierwszej części spotkania dla gospodarzy, zdobył Chritian Dalmau (12). Osiem „oczek” zapisał na swoim koncie Duńczyk, Michael Andersen. Dla przyjezdnych, aż 15 punktów w przeciągu dwóch kwart, zdobył Vassil Evtimov.

Po bardzo słabym początku meczu, gospodarze wzięli się za siebie i zaczęli wreszcie grać swoje. Przed meczem podkreślaliśmy fakt, iż kluczem do zwycięstwa może być gra wysokich zawodników. W drugiej kwarcie zadanie to wykonywali Besok i Andersen, którzy popisali się maksymalną skutecznością „za dwa” punkty. Znacznie lepiej wyglądała również walka na bronionej tablicy, co otwierało drogę do wyprowadzenia skutecznych kontr, przez Christiana Dalmau.

Pierwsze cztery punkty na otwarcie trzeciej kwarty, zdobyli na spółkę Tomas Masiulis i Jasmin Huki – 46:37. Sytuacja na parkiecie wydawała się być opanowana przez gospodarzy, którzy nie dawali się wyprzedzić, do 27 minuty, kiedy to po „trójce” Davida Bluthenthala przyjezdni prowadzili 52:53. W 27 minucie Climamio wygrywało różnicą pięciu punktów – 52:57 i takim też wynikiem zakończyła się trzecia kwarta. Obie drużyny w przeciągu 10 minut rzuciły zaledwie po dziesięć „oczek”.

W ostatniej kwarcie goście nadal prowadzili. Na sześć minut przed końcem Climamio prowadziło, niebezpieczną różnicą dziesięciu punktów 62:72. 120 sekund przed końcową syreną nadal na prowadzeniu była ekipa z Włoch – 71:78. Dobrze do gry wszedł Donatas Slanina, który w ważnych momentach trafiał „za trzy” dla gospodarzy. Na 60 sekund przed końcem tego spotkania mogliśmy się cieszyć z awansu Prokomu Trefl Sopot do fazy TOP 16 – 75:82. Ostatecznie Prokom przegrał z Climamio Bolonia 78:84 i awansował do grona 16 najlepszych drużyn w Europie.

 

Prokom Trefl Sopot – Climamio Bolonia 78:84
(16:24, 26:13, 10:10, 26:27)

Prokom: Dalmau 18, Slanian 15, Andersen 10, Hamilton 6, Masiulis 6, Hukic 5, Atkins 4, Pacesas 3, Wójcik 2; Climamio: Evtimov 21, Bluthenthal 17, Edney Tyus 17, Mancinelli 16, Mancinelli 9, Cavaliero 4.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

tak, sportklub to odpowiednie słowo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tagi - *Euroliga męźczyzn / Prokom Trefl Sopot / Climamio Bolonia / awnas / zwycięstwo / porażka / sportklub / Europa / najlepsi* - dwie literówki; czy *sportklub* to odpowiednie słowo?

Komentarz został ukrytyrozwiń

*Ten mecz gospodarze musieli potraktować jak najbardziej serio, gdyż byłoby kolejnej szans* - coś przerwało?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.