Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

179963 miejsce

Euroliga: Sromotna porażka Prokomu Trefl Sopot

Dynamo Moskwa, dzięki zwycięstwu nad Prokomem Trefl Sopot zapewniło sobie awans do grona 16 najlepszych drużyny w Europie. Sopocianie przegrali w pierwszej i trzeciej kwarcie.

Dynamo Moskwa gra z Prokomem Trefla Sopot w meczu grupy A Euroligi koszykarzy, rozegranym w stolicy Rosji/ Fot PAP/EPA/SERGEI ILNITSKYPrzed meczem
Dzisiaj Prokom Trefl Sopot podejmuje Dynamo Moskwa, z którym wygrał w pierwszej rundzie na własnym parkiecie 60:49. W poprzednim spotkaniu tych drużyn nie zagrał najlepszy zawodnik Dynama, Lazaros Papadopoulos, który jest już w pełni sił i wybiegnie na parkiet w stolicy Rosji. Oba zespoły, będą walczyć o zwycięstwo, gdyż któraś z nich zapewni sobie dzisiaj awans do fazy TOP16. Po dziesięciu kolejkach przed meczem z Dynamem, Prokom plasował się na piątym miejscu w tabeli grupy A, Dynamo zaś zajmowało czwartą lokatę.

– Jedziemy do Moskwy walczyć o zwycięstwo. Nie będzie to łatwy mecz, ale nie mamy nic do stracenia – mówił przed spotkaniem trener Prokomu, Eugeniusz Kijewski.


Prokom i Dynamo w liczbach (średnio na mecz):
Zwycięstwa: 4 - 6
Porażki: 6 - 4
Punkty zdobyte: 78 - 73
Punkty stracone: 75 - 75
Zbiórki: 30 - 31
Asysty: 11 – 13

Liderzy:
Punkty: Christian Dalmau (11) – Antonis Fotsis (14)
Zbiórki: Huseyin Besok (5) - Antonis Fotsis (6)
Asysty: Rashid Atkins (8) – Bojan Popovic (2)


Na parkiecie
Po pierwszych 5 minutach gry, gospodarze prowadzili już 13:4. Zapewne nie tak wyobrażali sobie początek spotkanie koszykarze Prokomu Trefl Sopot, którzy przed meczem nie obawiali się rywala, mając do niego spory respekt. W ósmej minucie było już 21:10. Świetnie dla Dynama punktował Travis Hansen, który rzucił 12 punktów, w tym dwa razy „za trzy”. Po pierwszej kwarcie gospodarze dali do zrozumienia, że poprzednia porażka z Prokomem była wypadkim przy pracy i dzisiaj nie popełnią podobnego błędu. Kwarta zakończyła się wynikiem 24:14. Czyżby zapowiadało się na pogrom…

Na początku drugiej kwarty gospodarze nadal atakowali, utrzymując dziesięciopunktową przewagę nad sopocianami. Przez 15 minut gry, Prokom nie trafił żadnego rzutu z dystansu, co udawało się gospodarzom, którzy trafili cztery razy na cztery próby „za trzy". Przyjezdni znacząco dominowali na desce, ale nie potrafili przełożyć tego na punkty. W barwach Prokomu dobrze radzili sobie Donatas Slanina i Huseyin Besok, którzy zdobyli dla swojego zespołu najwięcej punktów. Dobrą zmianę w drużynie Dynama dał Sergev Bykov, który w ciągu dziewięciu minut, zdobył tyleż samo punktów. Po pierwszej połowie Dynamo Moskwa, prowadziło z mistrzem Polski 42:34. Po pierwszych 20 minutach najwięcej punktów dla gospodarzy zdobyli Travis Hansen (14) i Sergev Bykom (9). Dla Prokomu najlepiej punktowali Besok (10) i Slanina (9).

Tuż po wznowieniu gry swój festiwal strzelecki kontynuował, Tarvis Hansen, zdobywając cztery punkty z rzędu 47:38. Swoją niemoc strzelecką „za trzy” nadal nie mogli przerwać goście, którzy mając w swoim składzie dobrze rzucających graczy nie potrafili tego wykorzystać. Oprócz wcześniej wspomnianego Hansena, do głosu postanowił dojść Obinna Efezie, dzięki któremu Dynamo prowadziło 61:43, a sam koszykarz miał na swoim koncie 11 punktów. W 20 minucie meczu Dynamo, prowadziło różnicą 22 punktów, 69:47. Kolejne cztery punkty z rzędu Antonisa Fotsisa i na tablicy widniał wynik 73:47. Ostatecznie po trzech kwartach gospodarze prowadzili 78:53. Dynamo znacząco poprawiło grę w obronie, czego dowodem są 23 zbiórki, przy 14 Prokomu.

W czwartej kwarcie tempo meczu znacznie spadło, lecz dla podopiecznych Eugeniusza Kijewskiego przewaga ekipy z Moskwy nadal była nie do przeskoczenia. Na ostatnie minuty trener gospodarzy, wpuścił na parkiet graczy rezerwowych. Po słabym początku i marnej trzeciej kwarcie, Prokom próbował gonić rywali, lecz ci okazali się dzisiaj zdecydowanie lepsi i pokonali bez problemów gości 95:74.

Dynamo Moskwa – Prokom Trefl Sopot 95:74
(24:14, 18:20, 36:19, 17:21)

Dynamo: Hansen 21, Fotsis 14, Popovic 14, Bykov 14, Efezie 11, Papadopoulos 10, Domani 5, Ivanov 6; Prokom: Dalmau 13, Besok 12, Slanina 11, Huki 11, Hamilton 9, Dylewicz 9, Andersen 4, Masiulis 2, Atkins 2.

 

Pozostałe mecze 11. kolejki (grupa A): Efes Pilsen Stambuł - TAU Ceramica Vitoria 78:84, RheinEnergie Kolonia - Climamio Bolonia 78:90. Olympiakos Pireus - Le Mans 80:76.

Tabela grupy A:
1. Tau Ceramica Vitoria 21 pkt.
2. Olympiakos Pireus 18 pkt.
3. Dynamo Moskwa pkt.
4. Efes Pilsen 17 pkt.
5. Prokom Trefl Sopot 15 pkt.
6. Climamio Bologna 14 pkt.
7. Le Mans 13 pkt.
8. RheinEnergie 13 pkt.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Czy jest wśród nas lekarz polonista ? Skąd słowa *sromotnie, sromota*? No i jaki związek z paniami? Jak coś złego to znowu o paniach? :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.