Facebook Google+ Twitter

Europa maszeruje w masowych demonstracjach i protestach?

Odkąd w Europie zagościł światowy kryzys – nie ustają tendencje spadkowe w gospodarce państw unijnych a finanse weszły w stan chronicznej zapaści. Rośnie zadłużenie budżetów krajowych a biedni ludzie żyją w coraz większej nędzy.

 / Fot. Wikipedia, Autor:Ramón FornellSytuacja państw Unii Europejskiej jest wyjątkowo trudna. Wysokie bezrobocie i niebotyczne zadłużenie budżetów krajowych, a przede wszystkim dotkliwe skutki kryzysu finansowo-gospodarczego, dają się we znaki szczególnie największym i najbogatszym państwom, m.in. takim, jak Hiszpania, Włochy, Wielka Brytania, ale również mniejszym – Grecji, Portugalii, Belgii, Danii. Za wszystko to – za całe wielkie zło rządzenia i zadłużania – ponoszą karę nie politycy, a najbiedniejsze grupy społeczne. Nic dziwnego, że coraz bardziej pogarszają się nastroje ludności w krajach najsilniej dotkniętych skutkami kryzysu i polityką drastycznych decyzji zaciskania pasa.

Grecja w masowej fali marszów i protestów

Od kilku lat nieustannie wstrząsana jest protestami ulicznymi i strajkami, pogrążona w wielkim kryzysie, Grecja. Pod koniec lutego w różnych miastach kraju, tysiące ludzi brało udział w ogromnych demonstracjach, a następnie strajkach, zorganizowanych przez związki zawodowe. W masowej fali protestów m.in. w Atenach, ludzie występowali przeciwko polityce oszczędności władz Grecji. Na wezwanie central związkowych, 20 lutego odbył się 24-godzinny strajk generalny, który totalnie sparaliżował kraj.

Tysiące członków związków zawodowych, w tym organizacji związkowej związanej z partią komunistyczną, przychodzi co jakiś czas w pokojowych marszach pod parlament. Protestują w marszach niemal każdego dnia, związkowcy różnych sektorów, w tym także publicznego i prywatnego. Nierzadko marsze i demonstracje kończą się ostrymi starciami z policją; w starciach na ogół uczestniczą zamaskowani młodzi ludzie, uzbrojeni w kamienie i koktajle Mołotowa.

Ogromne protesty w Portugalii

Niedawno (3 marca) w 30 największych miastach Portugalii, wyszły na ulice tłumy niezadowolonych i sfrustrowanych około półtora miliona bezrobotnych, bezdomnych i zbulwersowanych pogłębiającą się recesją w kraju, aby wyrazić zbiorowy protest wobec dotychczasowej polityki konserwatywnego rządu i nacisków Brukseli, na cięcia budżetowe, w tym na ograniczanie wydatków na cele społeczne i wynagrodzenia.

Przewodnim hasłem demonstracji w Lizbonie i 30 innych miastach portugalskich było: "Niech spada trojka!". Był to masowy protest przeciwko wprowadzaniu i wykonywaniu przez rządzących, bolesnych dla obywateli antykryzysowych zaleceń i decyzji, narzucanych przez nieznośną tzw. "trojkę": Komisję Europejską, Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Europejski Bank Centralny.

Polityczno-finansowa "trojka" uzależniła pomoc Portugalii w łagodzeniu i wychodzeniu z kryzysu, od wprowadzania w życie drastycznych, a w konsekwencji dotkliwych dla społeczeństwa, cięć budżetowych. Rząd, będąc pod silną presją trudnej sytuacji w kraju, a z drugiej strony – pod naciskiem "trojki" - przyjął narzucone warunki pomocy, której wielkość w maju 2011 roku, wyniosła 78 miliardów euro. Mimo to gospodarka chyli się ku upadkowi, bezrobocie rośnie a recesja się pogłębia. Obecnie stan bezrobocia w kraju – z końca lutego 2013 roku - wynosi 17,6 proc.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

I pieniedzy brak, wszyscy wiedza, a to co sie nazywa "wywalczonym w Brukseli" tak naprawde nie istnieje. Dotyczy takze innych krajow.
To, podobnie jak slowa, sa pieniadze bez pokrycia i mydlenie oczu nie potrafiacym liczyc, zobaczymy czy matematyka znowu wygra konfrontacje z bajkopisarzami polityki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To było do przewidzenia, że nakłanianie do kupowania różnych rzeczy w totalnych ilościach w końcu zaowocuje kryzysem jak ludziom się skończą możliwości finansowe i kredytowe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Smutne i prawdziwe a swiatla w tunelu nie widac.
Sa takze inne przyczyny kryzysu. Otwarty na swiat rynek europejski zaczyna odczuwac coraz czesciej redukcje miejsc pracy wynikajaca z zalewu produktami z poza kontynentu, szczegolnie z Chin. To takze jedna z przyczyn kryzysu na rynku pracy, dodatkowe miliony bezrobotnych w calej Europie...
Czy Europejska Konfederacja Zwiazkow Zawodowych przedstawila program wyjscia z tej skomplikowanej dla wszystkich sytuacji ? Nie slyszalem o zadnej zlotej mysli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.