Facebook Google+ Twitter

Europa rozdziela pokolenia

"Trzeba stracić rodziców, żeby być sierotą" – tak w wywiadzie dla telewizji TVN na jedno z pytań odpowiedział Aleksander Kucharski, nastolatek, który zrezygnował z edukacji w Anglii i wrócił do Polski bez rodziców. Dziś nazwano by go euro-sierotą.

W szkołach jest coraz więcej euro-sierot. Wiele z nich ma problemy z nauką. / Fot. Małgorzata MrozekMłodych ludzi, których określamy mianem euro-sieroty, przybywa w Polsce za każdym razem, kiedy dorośli rodzice wyjeżdżają za chlebem do innego miasta albo kraju. Z początku czują się wolni. Jest czas na imprezy i lenistwo. Ta idylla trwa do momentu, w którym pojawiają się obowiązki. Młodzi ludzie bardzo szybko muszą nauczyć się jak sobie z nimi radzić, z pewnością za wcześnie. To masowe zjawisko społeczne pojawiło się jako jeden ze skutków ubocznych masowej emigracji Polaków na Wyspy Brytyjskie i na zachód. Starzenie się polskiego społeczeństwa i brak chętnych do pracy to, jak widać, już nie jedyny problem, z jakim nasz rząd będzie zmuszony się zmagać.

Eurosieroty na ekranie

Wielu nastolatków, zapytanych o plany na przyszłość, bez wahania odpowiada, że zamierzają wyjechać za granicę. Część z nich, zapewne bierze pod uwagę nie tylko możliwość edukacji i zarobku w Anglii, czy w jakimkolwiek innym kraju, ale też szansę na powrót do rodziny. Rodziny, która kiedyś wyemigrowała z kraju. Ten problem jest już na tyle rozpowszechniony, że powstał nawet film dokumentalny pt. „Eurosieroty”. Ich twórcami jest grupa ZSK.film, czyli grupa uczniów Zespołu Szkół Komunikacji w Poznaniu. Dokument, który swoją premierę miał 21. kwietnia w poznańskim kinie Muza, przedstawia historię Aleksandra Makowiaka oraz Radka Bresia z Technikum Komunikacji.

Sytuacja do zniesienia?

Alex potraktował zaistniałą sytuację jak wyzwanie. Zaczął się nawet lepiej uczyć. Wywiązywał się z obowiązków. To doskonały przykład, by zaprzeczyć stereotypom nastolatków sprawiających problemy. - My chcemy pokazać, że młody człowiek jest w stanie udźwignąć tą sytuację, poradzić sobie z tym problemem i z codziennymi obowiązkami - tak o założeniach filmu powiedziała opiekunka projektu, Adriana Świerczyńska. Tego dokonać udało się właśnie Alexowi. Natomiast rodzice drugiego bohatera, Rebsa, wyemigrowali do innego miasta. Radek otwarcie mówił o samotności i tęsknocie. Opowiadał, że czasem wieczorem ma ochotę porozmawiać z rodzicami, tymczasem w mieszkaniu jest tylko pustka. Obaj chłopcy zagrali w filmie samych siebie.

Wpędzeni w depresję

Z jakimi problemami zmaga się euro-sierota? Z obowiązkami, samotnością, tęsknotą – kto by tego chciał. W zwiastunie filmu twórcy pytają: "Czy nie chciałeś zostać kiedyś sam bez opieki rodziców?". Tymczasem okazuje się, że brak opieki nie oznacza wolności. Jest to natomiast niezwykle duże obciążenie psychiczne dla młodego człowieka. Ewa Winnicka w nr 46 tygodnika „Polityka” opisywała historie niektórych dzieci. Szczególnie szokujące były opowieści, które dotyczyły młodych samobójców. Czternastoletni Adam, po emigracji matki i ojczyma, został u dziadków. Często odwiedzał rodzinny dom, by sprawdzić, czy nikt do niego się nie włamał i nie okradł. W tym właśnie domu powiesił się, zostawiając list napisany po angielsku. Samobójstwo popełniła także czternastolatka, która została pod opieką siostry. Rzuciła się ze słupa wysokiego napięcia.

Eurosieroctwo 2008

Fundacja Prawo Europejskie przygotowała raport „Eurosieroctwo 2008” i 2 kwietnia opublikowała w internecie. Można w nim przeczytać, że „wstępna analiza materiału badawczego wskazuje na pilną potrzebę podjęcia przez organy państwowe oraz organizacje pozarządowe działań pomocowych m.in. w zakresie alimentowania rodzin przez emigrantów zarobkowych, uaktywnienia ośrodków pomocy społecznej, kuratorów sądowych, poradni międzyszkolnych, pedagogów szkolnych”. Miejmy nadzieję, że działalność fundacji, nowy film dokumentalny oraz nagłośnienie problemu przez media, zatrzymają choć część tych rodziców, którzy swoje pociechy zostawiają w domach dziecka, by samemu wyjechać za granicę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Taki koszt otwarcia granic i rynków pracy. Również zjednoczona Europa ma, jak widać, swoje plusy i minusy - szczególnie społeczne, o których mówi się niestety dużo rzadziej niż o polityce. (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

szczerze mówiąc to nie słyszałam o tym :) dobrze więc się dowiedzieć

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.