Facebook Google+ Twitter

Europa też zaczyna walkę z dopalaczami

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2010-10-06 07:34

Wojna, którą polski rząd wydał dopalaczom, nie jest wyjątkowym zjawiskiem w Europie. Zaledwie dwa tygodnie temu podobne armaty przeciwko dopalaczom wytoczył rząd Wielkiej Brytanii.

Wojna, którą polski rząd wydał dopalaczom, nie jest wyjątkowym zjawiskiem w Europie. Zaledwie dwa tygodnie temu podobne armaty przeciwko dopalaczom wytoczył rząd Wielkiej Brytanii. Nad ograniczeniem dostępu do szkodliwych substancji zastanawia się także Unia Europejska, a w Holandii nowy prawicowy rząd nie tylko zapowiada walkę z imigrantami, ale też z obrazem tego kraju jako raju dla narkomanów.

Nowe ograniczenia mają być nałożone na tzw. coffee shopy, w których można legalnie kupować i palić marihuanę. W Wielkiej Brytanii rząd ogłosił 20 września plan wprowadzenia jeszcze przed końcem tego roku 12-miesięcznego zakazu sprzedaży substancji podejrzanych, czyli takich, które mogą mieć szkodliwy wpływ na organizm ludzki. Chodzi o dopalacze, które są ogromnie popularne wśród młodzieży, a często są sprzedawane pod niewinnymi nazwami, np. jako sól do kąpieli.

Na mocy nowych przepisów rządowe ciało o nazwie Rada Doradcza nt. Nadużywania Środków Odurzających zbada dostępne na rynku substancje pod kątem stopnia ich szkodliwości dla człowieka i wyda rekomendacje, które z tych specyfików powinny być objęte całkowitym zakazem sprzedaży. A w tym czasie wszystkie owe substancje zostaną objęte czasowym zakazem sprzedaży. Policja będzie miała prawo konfiskować podejrzewane środki, natomiast celnicy będą zatrzymywać na granicach transporty z tymi specyfikami, które miałyby wjechać do kraju.

Przewiduje się też drakońskie kary za złamanie zakazów - aż do 14 lat więzienia oraz nieograniczone kary grzywny. Jednakże posiadanie przy sobie małej dawki na własny użytek nie będzie karane. Jak powiedział James Broken-shire, minister ds. zapobiegania przestępstwom, rynek substancji narkotycznych się zmienia szybko i należy równie szybko reagować zmianą prawa. - Czasowy zakaz sprzedaży pewnych substancji pozwoli nie dopuścić, by wiele z nich zadomowiło się na rynku oraz pomoże walczyć z pozbawionymi skrupułów dilerami, którzy próbują omijać prawo, rozprowadzając niebezpieczne substancje wśród młodych ludzi - dodał Brokenshire.

Dla społeczeństwa Wielkiej Brytanii popularność dopalaczy i substancji narkotycznych wśród młodzieży to kolejny poważny problem do rozwiązania obok nierozwiązanego od lat problemu nadużywania alkoholu przez nastolatków.

Wojciech Rogacin, Charles Bremner "The Times"

Czytaj więcej: Polskatimes.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

WeedMan
  • WeedMan
  • 06.10.2010 10:33

Moim zdaniem dobrze, że walczą z tym syfem. Nikt nie wie co może być w zawartości opakowania a później co gorsza w organiźmie człowieka. No ale niestety kto nie potrafi sobie zmotać normalnej marihuany czy innych od dziesięcioleci używanych substancji sięga po dopalacze. IMHO Sadzić, ścinać, palić, zalegalizować. MJ 4 Ever !

Komentarz został ukrytyrozwiń
MarianH
  • MarianH
  • 06.10.2010 10:15

Bzdura, nikt nie ma bardziej restrykcyjnych przepisów prawa narkotykowego niż Polska, Białoruś i Chorwacja. W innych krajach problem tak nie urósł, bo tam określone są limity, w ramach których bezkarnie można posiadać "tradycyjne narkotyki".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.