Stres i szaleńcze tempo pracy, cały rok na wysokich obrotach i...nagle się wypalamy. Potrzebujemy odpoczynku. Pierwsze co nam przychodzi na myśl to All Inclusive w egzotycznym egipskim hotelu. Lubimy dużo i za darmo! A, że drinki leją się strumieniami i zjeść można bez ograniczeń czujemy się, już samą ofertą, usatysfakcjonowani. Tylko czy to aż takie interesujące? Przecież życie jest zbyt piękne by je przeleżeć.
Śniadanie w Paryżu, noc w AmsterdamieBiura podróży prześcigają się w ofertach: „Stolice Europy”, „Europa w tydzień”, „7 państw w 7 dni”. To, co pozornie wydaje się niemożliwe, jest na wyciągnięcie ręki. Najpierw poznać Berlin, wzdłuż i wszerz przebyć Holandię by następnego ranka obudzić się w Paryżu i pod wieżą Eiffle'a zjeść świeżą, paryską bagietkę słuchając przejmującego „Paroles Paroles”. Londyn? Dlaczego nie, już kolejnego dnia zdjęcie przy słynnym Big Ben, a noc
w mieście wolności i miłości – Amsterdamie! Niemożliwe? A jednak!
Ale miejsca to nie wszystko. Ludzie, tak różni w każdym państwie,
a jednocześnie tak podobni. Paryżanin raczej wyniosły, bez uśmiechu, Holender - porażający pozytywną energią, Anglik - nie wiedzieć dlaczego, oficjalny
w każdej sytuacji. Dopiero zestawiając ze sobą kilka kultur, w tak krótkim czasie, uczymy się dostrzegać różnice. Niezwykle ekscytujące doświadczenie.
Zwątpienie? Tylko na chwilęEurotrip wymaga jednak poświęceń. Każda noc w innym hotelu, choć dla naprawdę wytrwałych bywają i oferty z nocami w autokarze. Pobudka, często
o świcie by nie stracić z dnia ani jednej cennej minuty. I znów pakowanie, znów bagaże i w drogę. Mimo że czasem przychodzą chwile zwątpienia to wrażenia, przeżyte emocje, cudowne miejsca, w których będziecie zrekompensują wszelkie niedogodności. Przecież marzenia się spełniają.
Magda Orzażewska
(Magda Orzażewska)