Facebook Google+ Twitter

Europejscy obserwatorzy zainteresowani Radiem Katowice

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2007-11-06 15:46

Prezes Radia Katowice - Wojciech Jerzy Poczachowski - może zostać pierwszą ofiarą antypisowskich czystek Platformy Obywatelskiej w województwie śląskim

 / Fot. Marzena BugałaJuż w czasie kampanii wyborczej działacze śląskiej PO sygnalizowali misji Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), że publiczne Radio Katowice jest w kampanii stroną i dopuszcza na antenę przede wszystkim polityków Prawa i Sprawiedliwości.

- Myślałem, że w tej kampanii warunki gry dla wszystkich będą jednakowe, a mnie, jako szefa Platformy w województwie śląskim, zaproszono do studia Radia Katowice dopiero... po wyborach - mówi poseł Tomasz Tomczykiewicz. - Wnioski nasuwają się więc same.

Przeciwko zarządowi Radia Katowice jest też w dużej części Rada Nadzorcza. Już tydzień temu jej przedstawicielka Jadwiga Chmielowska złożyła dwa oddzielne wnioski o odwołanie zarządu - jeden dotyczył Poczachowskiego, a drugi wiceprezesa Jacka Filusa. Obydwaj kojarzą się politycznie. Pierwszy z nich uczestniczył w wieczorze wyborczym PiS w województwie śląskim, drugi "przypadkiem" pojawił się na prezentacji nowo wybranych śląskich posłów Platformy.

Na to wszystko nakłada się zła sytuacja wewnątrz rozgłośni. Zespół dziennikarski od wielu lat tolerował narzucanie szefów z rozdania politycznego; teraz najwyraźniej ma tego dosyć. Zespół zarzuca prezesowi, że otoczył się grupą kilku osób, które zarabiają ponad 10 tysięcy złotych, a tak naprawdę niewiele robią. Zarząd twierdzi jednak, że - łącznie z nim - dotyczy to ledwie czterech osób. Prezes Poczachowski skonfliktowany jest też z częścią zespołu dziennikarskiego i administracją - na przykład z głównym księgowym Pawłem Małyszem. - Konflikt z panem Małyszem wynika z jego odpowiedzialności za fatalne przygotowanie budżetu na 2007 rok i złej prognozie finansowej, co odbija się na bilansie - mówi prezes Poczachowski.

Najgorsze jest jednak to, że Radio ma coraz gorsze wyniki finansowe i wciąż małą liczbę słuchaczy.

- Nasza słuchalność, mimo że wolniej niż zakładaliśmy, wciąż jednak rośnie - twierdzi prezes Radia Katowice.

Katowicka rozgłośnia, za nielegalne wykorzystanie koncertu "Missa de spe" przy okazji obchodów 25-lecia tragedii w kopalni Wujek musiała też zapłacić jego producentowi Michałowi Smolorzowi ponad 80 tysięcy złotych odszkodowania. Z drugiej strony za czasów rządów Poczachowskiego Radio Katowice miało też spektakularne sukcesy - największym było słuchowisko radiowe "Pokój z widokiem na wojnę polsko-jaruzelską", które zgarnęło prestiżowe nagrody.

W tej chwili Rada Nadzorcza nie podejmie żadnych decyzji w sprawie odwołania zarządu Radia. 4 grudnia odbędą się uroczystości związane z 80. rocznicą rozgłośni, które przygotowywał prezes Poczachowski i przed tym terminem pewnikiem nie będzie żadnych zmian. Można się ich spodziewać natomiast pod koniec roku, choć też nie jest to przesądzone.

Do odwołania prezesa wymagana jest tzw. większość kwalifikowana, czyli głosy co najmniej czterech z pięciu członków Rady Nadzorczej. Chyba, że PO uda się wcześniej zmienić ustawę o Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji, co pozwoli na powołanie nowych rad nadzorczych rozgłośni publicznych.

Witold Pustułka

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Dziś, w r. 2009 powyższy news w Dzienniku Zachodnim wygląda na preludium do walki drapieżników w dżungli medialnej o spożycie świeżego mięsa, krwi, skóry i kości mediów publicznych...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.