Ocen: 6
2010-05-12 13:00, aktualizacja: 2010-05-12 13:00:31
Ilu Polaków żyje w Niemczech? Jak wygląda diaspora polska w Niemczech? Czy rośnie znaczenie polskiej grupy etnicznej w środowisku niemieckim? Na te i inne pytania mogą odpowiedzieć setki imprez polonijnych organizowanych z tej okazji.
Dnia 2 maja obchodzony był "Europejski Dzień Polonii i Polaków za granicą". Dzień ten został ustanowiony w przez Senat RP w 2002 roku. Na styku trzech granic Niemiec, Belgii i Holandii w Vaalas oraz Akwizgranie (Aachen) w dniu 1-2 maja spotkali się przedstawiciele Polonii i Polacy z tych trzech granicznych krajów aby świętować ten dzień. Hasło tegorocznych obchodów
Oberhausen Niemcy emigracja poezja wiersz "Samo życie" spotkanie Polonia diaspora Chopin
Sortuj komentarze:
Isabella Degen 26.05.2010 14:57
Ciesze się Leszku, że wyprawa do Oberhausen była udana. Pozdrawiam.
Leszek Lubicki 26.05.2010 14:53
Potwierdzam o tolerancyjności tego kraju. Właśnie wróciłem z 4 dniowego pobytu w Oberhausen i tam dobrze tę tolerancję widać. Polską restaurację Gdanska także odwiedziłem, gdzie prowadzący ją przemili ludzie pomogli nam nawet znaleźć hotel, bo akurat w tym okresie nie było to łatwe. A kiełbaskę krakowską z cebulką u nich także zjadłem popijając niemieckim piwem. Mniam, mniam :)
Pozdrawiam serdecznie Panią Isabellę.
Isabella Degen 26.05.2010 14:44
Berlin jest specyficznym miastem, jest wiele dzielnic mających swoją kulturę i tadycje mniejszościowe. W Niemczech jest to zupełnie normalne i dlatego nie nagłaśnia się tego. Frankfurt nad Menem jest też bardzo międzynarodowy. Niemcy to bardzo tolerancyjny kraj w porównaniu do Polski.
Piotr Wierzbicki 25.05.2010 23:51
Moja ciotka, siostra ojca wyjechała z rodzicami do Niemiec w 1902 roku mając 12 lat. Kiedy spotkałem się z nią w 1987 roku, płynnie rozmawiała w języku polskim. Całe prawie życie mieszkała w Berlinie. Okazało się że teren przylegający do Alexanderplatz, po lewej stronie idąc w kierunku Karl-Marx Alle(dawniej), w okresie 1900- 1914 wybudowano polską dzielnicę! Zamieszkiwało tam 70 tysięcy Polaków! W centrum Berlina i to w jakim czasie?! W tej dzielnicy rozmawiało się w języku polskim. Dowiedziałem się o tym w ostatnich dniach jej życia a historia milczy.
Andrzej Szelbracikowski 08.05.2010 10:13
Mój komentarz nie odnosi się do Ciebie Isabello lub Twojego języka...ale są to moje obawy (uzasadnione) do zmian ("neologizmów"??*) języka w Mediach w Polsce: - Jeżeli używamy wciąż tych samych zwrotów określeniowych podkreślając rolę i znaczenie tu: instytucji kościelnej.- To siłą rzeczy - z czasem wyprze on ( ten język) te określenia i te zwrotu których ( o, paradoksie! ) używali nasi Wieszcze polscy okresu Romantyzmu; - w ten sposób zubaża się kulturę i język polski!
Isabella Degen 07.05.2010 14:28
Andrzeju ! czy znalazłeś u mnie jakieś "neologizmy językowe"...jeżeli tak to pisz wyrażnie... co ci sie nie podoba ?
Andrzej Szelbracikowski 07.05.2010 11:24
A jednak...język jest giętki, i zmienia się tak samo jak kultura narodu lub środowiska w którym powstaje... Wiem z TV Polonia, o czym mówił Prof. Miodek że w Polsce są w języku naleciałości lub zmienności z języka nie, nie tylko angielskiego ale również niemieckiego ( co w latach 70- tych, latach mego życia w Polsce) byłoby nie do pomyślenia. - To dobrze czy źle ??... Niech każdy sobie sam odpowie. Osobiście mam poważne obawy co do języka medialnego w Polsce, iż powoli będzie zastąpiony językiem kościelnym ; )))) Ale to takie moje obawy... na marginesie! Wtedy faktycznie będziemy potrzebować tlumaczy ażeby porozumiewać się z sobą. Pozdrawiam
Damian ☮ Mosz 06.05.2010 22:06
Przepraszam - "folklorze" - oczywiście ;)
Damian ☮ Mosz 06.05.2010 22:05
W Niemczech jest ogromna Polonia wywodząca się, jak piszesz z emigracji lat 80 i jest ona bardzo różnorodna kulturowo. Sam niejednokrotnie bylem na koncertach polskich zespołów w Niemczech. Tutaj w północnej Francji gdzie ja mieszkam jest Polonia składająca się z emigracji przedwojennej i wszystkie działania kulturalne środowisk polonijnych, skupiają się raczej na folkloru. Nie chcę przez to powiedzieć ze są to działania uboższe artystycznie czy słabszej jakości, ale ograniczają się tak jak powiedziałem do folkloru. A jeśli chodzi o poziom artystyczny to te zespoły amatorskie niejednokrotnie dorównują swoim profesjonalizmem wielu zespołom zawodowym z kraju. Pozdrawiam.
Leszek Lubicki 06.05.2010 14:14
Po komentarzu Janiny prawie nic nie mam do dodania. Powiem tylko tyle, że za 2 tygodnie na pewno coś zjem w Gdańskiej i to nie jeden raz :)
| 10:53 | |
| 10:44 | |
| 10:30 | |
| 10:24 | |
| 10:16 | |
| 10:10 | |
| 10:07 | |
| 10:06 | |
| 09:32 |