Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

61089 miejsce

Europejskie gospodarki wyhamowują. Czy pociągną za sobą Polskę?

Znowu niepokojące wieści o stanie gospodarki dochodzą z państw Unii Europejskiej. Równie nerwowa atmosfera panuje na rynkach finansowych. 16 sierpnia na nadzwyczajnym gospodarczym szczycie spotkali się Angela Merkel i Nicolas Sarkozy.

 / Fot. EPA/HORACIO VILLALOBOSJak podaje www.dziennik.pl, przytaczając dane Eurostatu, produkt krajowy brutto (PKB) w II kwartale br., wzrósł w unijnej wspólnocie jedynie o 1,7 proc. (w I kw. wynosił 2,5 proc.), zaś w strefie euro o 0,2 proc. Wzrost PKB we Włoszech wyniósł 0,3 proc., w Hiszpanii 0,2 proc., w Niemczech 0,1 proc., a we Francji był zerowy. Bardzo niedobrze wróży to polskiej gospodarce. Sczególnie sytuacja w Niemczech, które są głównym partnerem handlowym Polski, jest bardzo niekorzystna, zwłaszcza dla naszych eksporterów.

Czytaj także: Berlusconi: świat wkroczył w globalny kryzys finansowy

Aby zaradzić kolejnej fazie kryzysu, 16 sierpnia spotkali się kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Nicolas Sarkozy. Jak podaje tvn24.pl, cytując światowe agencje, na spotkaniu uzgodniono potrzebę stworzenia "gospodarczego rządu" dla strefy euro. Miałby on składać się z szefów wszystkich 17 państw Eurolandu i spotykać się w razie potrzeby, a przynajmniej dwa razy w roku. Na czele miałby stanąć przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy. Przywódcy uzgodnili też, że będą rekomendować stworzenie w konstytucji państw strefy euro zapisów o dopuszczalnym zadłużeniu oraz wprowadzenie wspólnego podatku od operacji finansowych, odrzucili natomiast pomysł emitowania wspólnych euroobligacji.

Dla Polski oznacza to, że w wypadku powstania takiego "spec rządu" nie będziemy mieć wpływu na podejmowane przez niego decyzje, a Unia Europejska ostatecznie podzieli się na na strefy "dwóch prędkości".

Pomysł Merkel i Sarkozy'ego poparł przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso oraz unijny komisarz ds. walutowych i gospodarczych Olli Rehn (za rmf24.pl).

Kolejne złe wiadomości dla Polski nadeszły z Rady Unii Europejskiej. Jak dowiedział się www.obserwatorfinansowy.pl, Rada chce obniżyć budżet Unii na 2012 r. o 4 mld euro. Dla Polski może to oznaczać konieczność zwiększenia przez rząd dopłat do unijnych projektów, a więc do zwiększenia deficytu budżetowego.

Czytaj więcej -->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Niestety nie jesteśmy tak całkowitą wyspą szczęśliwości którą ominie szalejący kataklizm. Jeśli konsumenci utwierdzili by się w przekonaniu, by kupować a do tego zdecydowanie tylko artykuły polskie to na pewno, dużo łagodniej odczujemy te zawirowania rynków światowych. To pokłosie globalizacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.