Facebook Google+ Twitter

Europejskie kluby idą na wojnę z wuwuzelami

Niechęć do plastikowych trąbek rośnie z dnia na dzień. Centrum dowodzenia walką z hałaśliwą trąbką znajduje się w Londynie.

http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Vuvuzelas_Colors.jpg / Fot. Dundas Football ClubNie wejdziesz już na stadion Tottenhamu, West Hamu i Arsenalu z wuwuzelą. Mało tego, gdy cię z nią zobaczą możesz być nawet obiektem żartów, a przejawy dyskryminacji wobec ciebie też nie są wykluczone. Pakt z Londynem zawarł póki co jeszcze tylko Birmingham i tam też trąbki nie są mile widziane. Wcześniej podobne stanowisko w tej sprawie zajęli organizatorzy Wimbledonu, co w przypadku tego sportu (nieco kameralny tenis) nie powinno dziwić.

Narzekanie na wuwuzele podczas mistrzostw świata w RPA nie miało końca. Niektórzy po prostu grzecznie podziękowali za taką rozrywkę i w ramach protestu zaniżali liczbę osób oglądających mundial. Ci mądrzejsi udali się do swoich pracowni i głowili się jak dźwięk wuwuzeli zniwelować. Warto wspomnieć, że starania te były w większości udane, bo niektóre telewizje pokazywały mecze bez jazgotu trąbek. Jednak wraz z końcem mundialu nie wszyscy odetchnęli z ulgą. Prezesi i właściciele europejskich klubów zaczęli się zastanawiać: a co jeśli afrykański styl kibicowania przyjmie się w Europie?

Przeciwnicy wuwuzeli prześcigają się w wymyślaniu argumentów, które mają przekonać kibiców z Europy, że ten gadżet jest na stadionie zbędny. Najbardziej absurdalnym stwierdzeniem jest to, że są one niebezpieczne, a według niektórych wuwuzela może być użyta jako broń. Ci ludzie powinni pójść krok dalej i przeprowadzić symulację, która pokaże co można zrobić drugiemu człowiekowi telefonem komórkowym lub, o zgrozo, kartą kredytową lub paczką papierosów (!). Takie obawy dręczą akurat przedstawicieli West Hamu United i kibice powinni być bardzo wdzięczni za to, że ktoś w klubie myśli o ich bezpieczeństwie.

Oprócz powyższej bzdury są również argumenty bardziej sensowne. Jednym z nich jest to, że kibice, którzy w totalnym hałasie (trąbek oczywiście) oddają się w pełni kibicowaniu swoim drużynom, mogą nie usłyszeć ważnych komunikatów napływających od spikera. Hałas podobno źle wpływa również na komunikację pomiędzy bohaterami sportowych wydarzeń, którzy mogą nie słyszeć nawet własnych myśli.

Jednak jak to zwykle bywa w każdej sprawie, znajdą się również ci, którym zakaz wnoszenia wuwuzeli na stadion może się nie spodobać. Niezadowolony mógłby być np. Michał Listkiewicz, który niedawno przyznał, że pokochał afrykańskie trąbki. Możliwe, że znajdzie się garstka londyńczyków, którzy również je pokochali i dla nich taki zakaz z pewnością jest mocno kontrowersyjny, a ci bardziej ambitni mogą nawet dopatrzyć się ograniczenia wolności i wejść z oskarżeniem do sądu. Takie zachowania to jednak całkowita skrajność, a wręcz szaleństwo, gdyż nikt za wuwuzele życia nie będzie sobie odbierał.

Zatem skoro wuwuzele są aż tak niechciane w Anglii to czy zakaz jest potrzebny? Kibice Birmingham City sami zadecydowali, że trąbek nie chcą, więc samo to jest wystarczającym dowodem, że ten problem stadionu St. Andrews powinien nie dotyczyć. Gorzej gdyby większość kibiców uznała, że warto mieć ze sobą trąbkę, wtedy reakcja klubu byłaby nawet wskazana. Jednak mam wrażenie, że właściciele niektórych klubów są tak przewrażliwieni na tym punkcie, że po prostu musieli dać temu wyraz, a przy okazji była okazja do przypodobania się kibicom. Nie powinni oni jednak się obawiać. Wuwuzele w Europie i tak się nie przyjmą, bo Europa i tak ich nie chce, a zabranie jej na stadion i tak by było ryzykownym posunięciem, gdyż trąbienie komuś do ucha przez 90 minut samo w sobie nie leży w naturze mieszkańca Europy.

Choć dla mnie wuwuzela jest gadżetem niezagrażającym nikomu i mi absolutnie nieprzeszkadzającym to rozumiem obawy właścicieli klubów. Jednak na ich miejscu, poczekałbym z zakazem po pierwszego meczu ligowego i wtedy podjął decyzję. Bo o ile dziesiątki tysięcy wyjących trąbek mogą doprowadzić do szału, to pojedyncze trąbnięcia od czasu do czasu mają jednak swój urok.

Źródło: www.sport.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.