Pozycja materiału w rankingach:
Zastrzeżenia pod adresem pilotów z 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego najczęściej napływały ze Szwajcarii, ale jak zaznacza pilot wojskowy, "tam się w ogóle trudno lata". Niestety, skargi napływały także z Niemiec i Austrii.
Z dokumentów do jakich dotarła "Rzeczpospolita" wynika, że skarżono się m.in na załogę Jaka 40, która w 2008 roku przewoziła ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego do Marsylii. Miała ona zignorować polecenia kontrolera lotów na szwajcarskim lotnisku. Piloci, których Rzeczpospolita poprosiła o komentarz do tych zarzutów, potwierdzili, że załoga Jaka 40 nie przestrzegała procedur.Zobacz także:
Artykuły
(732)
Galerie
(33)
Średnia ocen
(4.28)
Wiek: 24 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Kontakt: mariuszmichalak@o2.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marta Jenner 12.06.2010 13:01
Niezależnie od tego, czy taki stan rzeczy miał jakikolwiek wpływ na tragedię w Smoleńsku, najwyższy czas wyciągnąć wnioski i zrobić wszystko, żeby najważniejsze osoby w państwie latały bezpiecznie.
Lekceważenie "niewygodnej prawdy" opłacano już w przeszłości ludzkim życiem w lotnictwie cywilnym, o czym pisze Andrzej Krajewski: http://www.newsweek.pl/artykuly/niewygodna-prawda,54822,1
"Ogólnie wśród załóg lotniczych twierdzi się, że Ił-62 jest tzw. latającą trumną" - zapisał w raporcie dla zwierzchników w marcu 1980 roku naczelnik wydziału VI w Departamencie II MSW płk Zbigniew Muszyński. Ta wiedza nie miała jednak żadnego wpływu na postępowanie ludzi kierujących przedsiębiorstwem."
Rzeczywiście, w 1980 r. w katastrofie Ił-62 na Okęciu zginęło 87 osób (pękł wał turbiny niskiego ciśnienia silnika nr 2), a w 1987 r. w Lesie Kabackim życie straciło 183 pasażerów Ił-62M (rozerwała się turbina niskiego ciśnienia silnika nr 2)...
Tak było w PRL-u. Czy coś się zmieniło?
Sondaż TNS Polska: Platforma w górę, PiS i Ruch Palikota mocno w dół
(odsłon: +3449)