Facebook Google+ Twitter

Europejskie wodne prawo jazdy - konferencja potrzebna czy nie?

Podczas tegorocznej edycji targów żeglarskich Boatshow odbyła się konferencja na ważny lecz trochę zapomniany temat. Co miała dać środowisku żeglarzy? Co udało się ustalić?

Tomasz Lipski udziela informacji na temat ISSA. / Fot. Paweł Ziemba7 listopada, podczas targów żeglarskich Boatshow, odbyła się w Poznaniu międzynarodowa konferencja pod tytułem "Europejskie wodne prawo jazdy - iluzja czy rzeczywistość". Organizatorami były Polski Związek Żeglarski, European Boating Assotiation i Polski Związek Motorowodny. Na konferencji obecni byli przedstawiciele Niemiec, Austrii, Norwegii, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii oraz Białorusi.

Tło konferencji



Tutaj muszę zarysować sytuację, jaką mamy obecnie w Europie i na świecie. Część krajów nie wymaga posiadania żadnych uprawnień do prowadzenia jachtów zarówno po morzu, jak i śródlądziu. Inne wymagają, jedne bardziej restrykcyjnie, inne mniej. Często rozróżniane są jachty motorowe od żaglowych. Zwykle kraje o większych tradycjach morskich stawiają na wolność żeglowania. Te o mniejszych - starają się zabezpieczyć przed możliwym brakiem odpowiedzialności swoich obywateli.

Łatwo zauważyć, że podróżując z kraju o liberalnych przepisach, gdzie brak jest obowiązkowych uprawnień, do kraju, w którym obowiązują bardziej restrykcyjne przepisy, można natrafić na problemy. Mając to na uwadze, europejska komisja do spraw transportu śródlądowego w 1998 roku wydała rezolucję nr. 40 o nazwie "International Certificate for Operators of Pleasure Craft" (w skrócie "International Certificate of Competence" - ICC). Jak się później okazało, nie została ona odebrana z entuzjazmem. Do tej pory rezolucję tę ratyfikowało tylko 8 państw europejskich. Polska nie należy do tej ósemki. Treść rezolucji dostępna jest tutaj.

Cele



Jak rozumiem temat konferencji, miała być ona próbą określenia czy taki certyfikat ma rację bytu. Zostało przedstawione stanowisko organizatorów oraz systemy uprawnień żeglarskich wybranych państw europejskich. Następnie rozpoczęła się dyskusja, szybko okazało się jednak, że wszystko w sprawie ICC już powiedziano. W rezultacie dyskusja rozmyła się na inne tematy dotyczące ubezpieczeń, rejestracji łodzi i przeglądów, a nawet roli rejsów klubowych. Wydaje się, że uczestnicy konferencji nie stanowili reprezentatywnej części żeglarskiego środowiska europy. Brakowało przede wszystkim przedstawicieli krajów, które nie ratyfikowały rezolucji, a same stawiają na wolność żeglowania (jak np. Szwecja). Oraz przedstawicieli innych organizacji żeglarskich, które rozwiązuję część problemów na poziomie ponad narodowym (np. International Sailing Schools Association). Bez tego nie można odpowiedzieć, dlaczego te kraje nie chcą wprowadzić ICC i czy kiedykolwiek wprowadzą. A to przecież dopiero takie postawienie sprawy pozwoliło by odpowiedzieć na pytanie postawione w temacie konferencji.
Przedstawiciele krajów członkowskich EBA odpowiadają na pytania. / Fot. Paweł Ziemba

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.