Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Europie potrzebne są dzieci

Pozycja materiału w rankingach:

75289 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 26pkt

Oceń:

Europie potrzebne są dzieci


Obecny kryzys finansów publicznych dotykający wielu krajów jest w większości przypadków konsekwencją załamania demograficznego.

Dzieci to nasz największy skarb i nasze zabezpieczenie. / Fot. Henryk KokotWiększość krajów europejskich boryka się bowiem z drastycznym spadkiem dzietności rodzin,
a co za tym idzie gwałtownym starzeniem się społeczeństw. Gospodarcze konsekwencje starzenia się społeczeństwa dość szeroko opisuje Zielona Księga Komisji Europejskiej, w której zauważono (zgodnie z raportem Unii Europejskiej-http://biznes.interia.pl/news/polske-czeka-demograficzna-katastrofa,1497910 ), że zachodzi konieczność podniesienia wieku emerytalnego do około 70 lat, bądź też bolesna kombinacja wyższych składek i niższych świadczeń.

Specjaliści (w tym dr Cezary Mech były prezes UNFE i podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów) twierdzą, że w niedługim czasie czeka nas kolejny kryzys finansowy, gdyż już obecnie w UE trzy osoby pracują na jednego emeryta, za 20 lat ten stosunek będzie wynosił 2:1, a w 2060 r. trzy osoby aktywne zawodowo będą pracować na czterech emerytów! Takiego obciążenia nie wytrzyma żaden system finansowy. Nie dziwmy się więc, że coraz częściej będą padać propozycje pracy do końca życia, zwłaszcza że katastrofalna jest przy tym projekcja demograficzna.

W naszym kraju, zakłada ona bowiem w badanym okresie, spadek liczby ludności aż o 7 mln.
Kolejny problem stanowi opieka medyczna, która dla osób najstarszych, powyżej 80 lat wymaga najwyższych nakładów. O ile obecnie w Polsce ta grupa osób wynosi 3 proc. społeczeństwa,
o tyle do 2060 r. ich udział wzrośnie aż o 10 pkt. proc. do 13,1 proc. ogółu ludności i będzie wynosił 4,1 mln osób. To z kolei wymusza ograniczenia w usługach medycznych, zawężając ich dostępność do posiadaczy grubszych portfeli.

Opublikowana przez ONZ prognoza ludności świata na lata 2010-2050, zakłada w Polsce,
jak i całej Europie współczynnik dzietności w wysokości 1,85. Obecnie wynosi on 1,3, przy czym współczynnik ten określa liczbę urodzonych dzieci przypadających na jedną kobietę w wieku rozrodczym (15-49 lat). Przyjmuje się, iż współczynnik dzietności między 2,10-2,15 jest poziomem zapewniającym zastępowalność pokoleń /wikipedia/.

Koniecznym, wydaje się więc opracowanie kompleksowego programu naprawczego, opartego na dobrze zaplanowanej polityce prorodzinnej państwa, gdyż biorąc pod uwagę wszystkie aspekty zapaści demograficznej, już w niedalekiej przyszłości nie będziemy mieli problemu z zatrudnieniem - problemem będzie brak rąk do pracy. Jak wskazuje Magdalena Janczewska - ekspert Konfederacji Pracodawców Polskich: "Jedyną szansą, aby zapobiec czekającemu nas krachowi, jest zachęcenie Polaków do tego, aby decydowali się powiększenie rodziny. To obecnie nasza najważniejsza i najpilniejsza inwestycja". Zdaniem KPP Polsce potrzeba szeroko zakrojonego, międzyresortowego programu działań. - nie tylko żłobków i przedszkoli ale też dotowanej przez państwo opieki, miejsc pracy, tanich mieszkań oraz miejsc na oddziałach pediatrycznych.

Podsumowując to zagadnienie, jestem skłonny stwierdzić - choć nigdy nie sądziłem, iż będę głosić Słowo Boże - stwórca miał jednak rację mówiąc: "idźcie i rozmnażajcie się"!

Zobacz także:

Henryk Kokot OFFline profil autora

Autor: Henryk Kokot

Napisz do autora

Artykuły (29) Galerie (2) Średnia ocen (3.74)

Wiek: 48 | Miejscowość: Żory | Kraj: Polska

O mnie: Udzielam porad prawnych i pomagam poszkodowanym w wypadkach uzyskać należne świadczenia. Już emeryt, ale jeszcze nie znudzony życiem.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 15

Sortuj komentarze:

Adam Lutostański 01.07.2010 14:14

Ocena: Ocena pozytywna 19 Ocena negatywna 20

A co nas obchodzi świat :) Ważne, żeby Polaków przybywało. :)

Heh, czyli czeka nas Seksmisja. Fajnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lesław Adamczyk 01.07.2010 13:25

Ocena: Ocena pozytywna 22 Ocena negatywna 28

5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Henryk Kokot 01.07.2010 13:19

Ocena: Ocena pozytywna 22 Ocena negatywna 25

Możliwosć ingerencji państwa w regulowanie przyrostu naturalnego jest w gruncie rzeczy znikoma, z uwagi na fakt, że narzędzia do produkcji znajdują się w rękach prywatnych. Niemniej rolą państwa jest przygotowanie gruntu pod rozwój rodzin.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Osuch 01.07.2010 13:05

Ocena: Ocena pozytywna 23 Ocena negatywna 18

....................... - przeraziłem się jednym słowem (w sumie dwoma - niecenzuralnymi). Zdawałem sobie sprawę z problemu, szczególnie w odniesieniu do Polski, ale liczby, jakie Pan przedstawił są zatrważające. Świat musi sobie z tym poradzić, proponuję zacząć u nas, w Polsce... Więc kochajmy się po prostu, budujmy zgodę, bo Polska jest najważniejsza! I świat jest ważny! I mówię całkiem serio.
+5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mieczysław Cenin 01.07.2010 12:26

Ocena: Ocena pozytywna 26 Ocena negatywna 20

Ogromnie ważny temat. Trzeba szukać głównej przyczyny obecnego stanu rzeczy i widocznej tendencji demograficznego regresu. A ona leży w obecnym neoliberalnym korporacyjnym systemie gospodarczym rodzącym wyścig szczurów, w którym duża część młodych ludzi dla materialnego sukcesu rezygnuje z małżeństwa (zostają singlami), z posiadania dzieci ( no kidding) a nawet z uprawiania seksu (no sex) bo on zabiera czas i energię. System z gruntu jest bardzo chory, patologiczny. Nawet udane jednostkowe plany poprawy jednego parametru po pewnym czasie muszą negatywnie zaowocować w innym jego miejscu. (5*)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.