Obecny kryzys finansów publicznych dotykający wielu krajów jest w większości przypadków konsekwencją załamania demograficznego.
Większość krajów europejskich boryka się bowiem z drastycznym spadkiem dzietności rodzin,Zobacz także:
Artykuły
(29)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(3.74)
Wiek: 48 | Miejscowość: Żory | Kraj: Polska
O mnie: Udzielam porad prawnych i pomagam poszkodowanym w wypadkach uzyskać należne świadczenia. Już emeryt, ale jeszcze nie znudzony życiem.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Joanna Pachla 04.07.2010 22:50
http://www.twojelink - Panie Henryku, tak nie wolno... Co prawda tytuł inny, ale to przecież wciąż ten sam tekst. Biorąc pod uwagę fakt, że jeden z serwisów kopiuje drugi, nieładnie jest kopiować też teksty... I mam nadzieję, że wybierze Pan prawdziwe W24, bo Pana teksty czyta się z przyjemnością. ;)
Stefania Najsarek 04.07.2010 17:19
Podpowiadam jeden ze skutecznych sposobów podniesienia populacji.
Kto pamięta tzw. zimę stulecia 1978/1979 ?
Wówczas to miały miejsce perturbacje zaopatrzeniowe, komunikacyjne,
a także przerwy w dopływie prądu.
Koniec roku 1979 zaowocował eksplozją urodzeń...
Może należy co pewien czas wyłączać prąd? :)))
BARBARA Romer Kukulska 04.07.2010 15:26
chyba temat poruszaliśmy z nieco innej strony
link
i nie jest to autolans..;)))
Urszula Agata Marczewska 03.07.2010 20:24
Nie znam statystyk, ale do tej pory jestem pod wrażeniem, ile dzieci mają znajome pary z Francji, Holandii... Nie potrafię powiedzieć, na ile to typowe dla ich narodów, bo przebywam chwilowo w dość specyficznym, międzynarodowym środowisku. Ale patrząc na to, jak płodni są moi znajomi z zachodniej Europy jestem lekko zaskoczona... Zwłaszcza gdy porównam to z sytuacją w Polsce.
Henryk Kokot 03.07.2010 09:00
Seksmisja, to własciwe słowo. Czyli powtórka z rozrywki - dobro państwa leży w naszym "interesie"!
Mieczysław Cenin 02.07.2010 22:33
Ma Pan dobrą naukową intuicję bo przedstawiona hipoteza odnosi się do znanego od niedawna zjawiska samozwrotnosci (autoreferencji ) w powiązaniu ze skierowaną odwrotnie klasyczną psychoanalityczną projekcją. :))
Henryk Kokot 02.07.2010 07:59
Jeden z komentatorów wysunął tu arcyciekawą teorię, że preferencje polityczne można na odległosć rozpoznawać po zapachu. Brak potwierdzenia naukowego każe mi jednak sądzić, że to chyba komentujący zbyt długo okupował sławojkę.
Autor usunął profil 01.07.2010 21:09
Świat goni do przodu szalonym tempem, ciągła pogoń za pieniędzmi, karierą i po części bieda, nie są sprzymierzeńcami do tworzenia rodzin wielodzietnych, a jak już się trafi jedno dziecko, to przypadek/wypadek....:)
Wiesław Tuszyński 01.07.2010 16:45
Bogaci dzieci nie chcą mieć bo kochają pieniądze a biednych na dzieci nie stać bo sami ledwo się utrzymują.
Adam Lutostański 01.07.2010 14:16
PS Tak źle nie jest jednak bo ostatnio liczba urodzeń wzrosła. Chyba po paru latach gdzie krzywa szła w dół, teraz idzie znów w górę.
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3121)