Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

24298 miejsce

Eutanazja. Czy ten problem zostanie kiedykolwiek rozwiązany?

Mówienie o "godnej śmierci" w obliczu bezsilności człowieka nie jest wcale przejawem humanizmu, lecz dowodem pokrętności ludzkiego myślenia w odniesieniu do trudnych spraw moralnych.

Wprowadzenie

Eutanazja jest słowem wywodzącym się z języka greckiego i znaczy "dobra śmierć". Stosuje się to określenie do przekazania informacji na temat przyśpieszenia lub niezapobiegania śmierci u cierpiącego człowieka za jego zgodą. Problemem zajmują się nauka, prawo, polityka i religia, ale tak po ludzku, zetknąć się z nią może każdy. Jeżeli ktoś woli bardziej dosadne określenia, to trzeba powiedzieć, że chodzi o zabicie tej osoby, za jej całkowitą zgodą.

Nie dyskutujmy o eutanazji, z lekarzem w tle!

Przed dalszymi rozważaniami, chcę kategorycznie zaprotestować, aby nie kojarzyć dokonywania tego czynu z lekarzem. Bardzo często całe dyskusje są prowadzone w takiej konotacji.
Wiem, że są to proste skojarzenia - choroba, cierpienie, szpital, lekarz..., ale historycznie rzecz ujmując, eutanazji dokonywano jeszcze przed erą medycyny. Nie ma powodów, żeby dyskutować w takim kontekście o czynnościach, których może dokonać dosłownie każdy (np. nie udzielić pomocy, podać truciznę, czy w inny sposób zabić).

Czyżby lekarz najlepiej umiał zabijać?

Powołanie do życia zawodu lekarza ma przecież zupełnie inny cel - pomagać ludziom w cierpieniu.
Moje stanowisko w tej sprawie określam jasno i stanowczo. Lekarz nie powinien w tym względzie podlegać jakimś szczególnym prawom, a jego głos na ten temat powinien mieć takie same znaczenie, jak każdego innego człowieka. Nie widzę powodów, aby było inaczej.

Nie jest to równoznaczne z moim sprzeciwem dla eutanazji w ogóle. Cały problem jest mocno związany z wolnością jednostki i tu zachodzi wyraźny konflikt, o którym dyskutować trzeba, aby nie popaść w odwrotną stronę i nie pozbawić pojedynczego człowieka naturalnie przynależnej mu wolności w imię bliżej nieokreślonych wartości nadrzędnych.

Poza tym, jestem prawie głuchy na argumenty w dyskusjach, w których podaje się przykłady, że W Szwajcarii jest tak, w Holandii tak, a w Australii jeszcze inaczej. Przyjmuję te informacje, ale przecież my mamy swoją kulturę i rozum. Nie musimy kierować się tym, co inni robią u siebie.

Deklaracje w sprawie eutanazji

Wszelkie propozycje podpisywania deklaracji "na zimno" w tej sprawie, które miałyby obowiązywać w odniesieniu do podpisujących takie deklaracje, uważam za pozbawione sensu.
Wszyscy wiemy, jak bardzo zmienia się punkt widzenia w zależności od warunków i zaistniałych okoliczności, nawet niekoniecznie w odniesieniu do spraw zdrowia.
Jakąż wartość będą miały takie oświadczenia woli w obliczu ciężkiej choroby czy innej beznadziejnej okoliczności?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (38):

Sortuj komentarze:

BARBARA Romer Kukulska 10.12.2011 16:23
Ocena: 3 2
Panie Mirosławie w żadnym spisie lekarzy ani nawet radiologów nie udało mi się Pana odnaleźć.
w mieście przez Pana podanym też nie, choć są tam 3 Radologiczne praxis.
Pozdrawiam BRK.
================================================
Szanowna Pani Romer-Kukulska, jak moglbym Pani pomoc, w rozwiązaniu Pani problemu? Czy mam sie zabrac za wyszukiwanie? Mojego adresu i telefonu, ktore znam na pamiec? Które zna również Pani? Jaki sens ma publiczne epatowanie brakiem zdolnosci znalezienia podstawowych wiadomosci? Ktore ja przeciez upublicznilem?

Komentarz został ukrytyrozwiń

iotr Madajczyk Dzisiaj 20:25
Ocena: 0 0
Zapewne racja, że eutanazja przyciąga wielu geszefciarzy. Czy nie tak samo przyciąga ich interes, jakim jest sztuczne podtrzymywanie przez lata przy życiu? Czy tam nie znajdzie Pan podobnie wielu geszefciarzy, dla których podłączony do rurek człowiek jest tylko źródłem zarobku, a nie człowiekiem?
=========================================
To bylo tak kiedys, dawno temu, kiedy nie bylo jednoznacznych metod okreslenia smierci mozgu. Nie ma nic wspolnego z dzisiejsza medycyna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapewne racja, że eutanazja przyciąga wielu geszefciarzy. Czy nie tak samo przyciąga ich interes, jakim jest sztuczne podtrzymywanie przez lata przy życiu? Czy tam nie znajdzie Pan podobnie wielu geszefciarzy, dla których podłączony do rurek człowiek jest tylko źródłem zarobku, a nie człowiekiem?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ratomir Wilkowski Dzisiaj 17:42
Ocena: 0 0
> Prosze mi zawierzyc, Nikt nie musi umierac w bólach i meczarniach.

pewnie - od czego jest morfina...
=================================
Zgadza sie. Jest nie tylko morfina, rowniez inne efektywnie dzialajace środki. Propaganda Eutanazji bazuje na doprowadzeniu nieuleczalnie chorych ludzi do ostatecznosci. Przez pozbawionych skrupulow geszefciarzy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

> Prosze mi zawierzyc, Nikt nie musi umierac w bólach i meczarniach.

pewnie - od czego jest morfina...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tadeusz Śledziewski Wczoraj 22:28
Ocena: 3 0
A może ludzie nie za bardzo się przykładaj do walki z rakiem? Moje zdanie jest takie, że ludzkość, jako nadrzędny cel obrała sobie - żeby nie powiedzieć hedonizm - wygodnictwo. Gdyby tak pieniądze przeznaczane na sprawianie sobie przyjemności przeznaczył na badania naukowe, na walką z nowotworami, kto wie, może byśmy mieli mniej umierających w bólach, w męczarniach.
========================================
Prosze mi zawierzyc, Nikt nie musi umierac w bólach i meczarniach. Jest to straszenie ludzi przez lobby propagandzistow Eutanazji. W ostatnich latach wykrystalizowala sie nawet interdyscyplinarna podspecjalizacja terapii bólu. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

A może ludzie nie za bardzo się przykładaj do walki z rakiem? Moje zdanie jest takie, że ludzkość, jako nadrzędny cel obrała sobie - żeby nie powiedzieć hedonizm - wygodnictwo. Gdyby tak pieniądze przeznaczane na sprawianie sobie przyjemności przeznaczył na badania naukowe, na walką z nowotworami, kto wie, może byśmy mieli mniej umierających w bólach, w męczarniach. Jak tu mi niektórzy podpowiadają: zgorzkniały jestem i ciągle coś mi się nie podoba.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marto to jest rzeczywiscie obłąkane. Państwo i UE martwi się i gwarantuje standardy więźniom a nie zajmuje się chorymi a jeśli się zajmuje, to w taki sposób, że Ci mają myśli samobójcze. Czy to też zaliczymy do eutanazji?
Kolega umierał na raka. Poprosił o kupno zestawu do eutanazji. Wypełniał więc kolega prośbę kolegi i przez pół Europy wiózł ten zestaw ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Problem eutanazji idzie b. prosto załatwić - osoby dorosłe deklarują możliwość przeprowadzenia swojej ewentualnej atanazji w stanie pełnego zdrowia fizycznego i psychicznego, powiedzmy z minimum 3 letnim wyprzedzeniem (z możliwością wycofania się w każdej chwili z tej decyzji). Decyzja została by odnotowana np. w numerze PESEL.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Reasumujac z mojej strony, uwazam ze "Eutanazja. Czy ten problem zostanie kiedykolwiek rozwiązany?" jest wydumanym problemem znow stworzonym na życzenie elit politycznych. Pani Jenner podala przyklady polityki i tworzenia ramowych warunkow do tego procederu. Czy w Polsce znajda sie ludzie chętni do tego biznesu?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.