Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Ludzie > Euzebiusz Marciniak - zapomniany hobbysta z Bytowa

Pozycja materiału w rankingach:

43949 miejsce

Dział: Ludzie

Ocena: 0pkt

Oceń:

Euzebiusz Marciniak - zapomniany hobbysta z Bytowa


Kiedyś prowadził swoje prywatne” Minimuzeum”. Odwiedzane przez rzesze turystów stanowiło jedną z atrakcji Bytowa. Obecnie sterty wspaniałych eksponatów zalegają i niszczeją w skrzyniach i kartonach.

EUZEBIUSZ MARCINIAK / Fot. Andrzej SzczepanikPaństwo Łucja i Kazimierz Marciniakowie z synami Euzebiuszem, Ludwikiem i Kazimierzem przyjechali do Bytowa wiosną 1946 roku. Miasto z całkowicie zrujnowanym i spalonym centrum, zniszczone przez pędzącą na Berlin armię radziecką sprawiało wrażenie opuszczonego. Marciniakowie zamieszkali w ocalałym budynku na ul. Mickiewicza, w pobliżu stadionu sportowego.

Pan Kazimierz senior rodu, zaszczepił w swoich synach miłość do sportu. Sam uprawiał kiedyś kolarstwo, które stało się później ich rodzinnym sportem. Jednak nade wszystko umiłował piłkę nożną. Był kierownikiem i jednocześnie gospodarzem klubu. Przygotowywał boisko do rozgrywek, prał i reperował wspólnie z żoną kostiumy sportowe, organizował transport na wyjazdy itp. W takiej atmosferze rozpoczynał dorosłą działalność pan Euzebiusz- najstarszy syn. Wybrał kolarstwo i zorganizował sekcję kolarską w Ludowym Zespole Sportowym. Zdobył uprawnienia trenerskie doprowadzając do sukcesów znanego później w świecie medalistę olimpijskiego, wicemistrza świata, wielokrotnego mistrza Polski - Czesława Langa.

Sport jest jedną z pasji pana Euzebiusza. Od wielu lat zajmuje się również kolekcjonerstwem. Rozpoczął od filatelistyki. Podczas pobytu na Światowym Festiwalu Młodzieży i Studentów w Warszawie w 1954 r zetknął się z filatelistami z wielu krajów świata, z którymi utrzymuje kontakty do dziś. - Mam znajomych i przyjaciół z tej branży w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Belgii, Niemczech i Rosji - mówi pan Euzebiusz. W Bytowie pełnił funkcję skarbnika, sekretarza i prezesa Polskiego Związku Filatelistycznego.

zdjęcie do artykułu / Fot. Andrzej Szczepanik- Moje zbiory należą do jednych z większych na Pomorzu - dodaje. Bardzo sobie ceni swoje zbiory numizmatyczne. Zbieranie rozpoczął zaraz po przyjeździe do Bytowa. Kompletował różnego rodzaju banknoty, bilon, medale i odznaczenia. Korzysta nadal z pomocy marynarzy, globtroterów i turystów. Numizmatyka jest bardzo popularnym zajęciem na całym świecie - mówi - więc nie mam kłopotów z nawiązaniem kontaktów i wymianą zbiorów.

- W latach 1990 - 2000 prowadziłem prywatny sklepik branży rowerowej. Dzięki temu uzyskiwałem środki na zakup eksponatów z różnych dziedzin. Klienci sklepu, znając moje zainteresowania, przynosili szereg rzeczy zalegających i niepotrzebnych. W tym okresie zacząłem również interesować się militariami. Stanowią one znaczną część moich zbiorów. Do najcenniejszych zaliczam groty strzał scytyckich z okresu III-IV wieku, które udało mi się kupić podczas Jarmarku Dominikańskiego w Gdańsku oraz kord rycerski z XII wieku. Dumny jestem z kolekcji bagnetów wojskowych, których posiadam ponad dwieście.
zdjęcia do artykułu: EUZEBIUSZ MARCINIAK  / Fot. Andrzej Szczepanik zdjęcia do artykułu<br /></a>
                      </div>
         
                </div>

                            
 
  

  <ul class=
  • 1
  • 2
  • następna »
  • Pozycja autora w rankingach:

    Komentarze: 2

    Sortuj komentarze:

    Andrzej Szczepanik 18.07.2009 10:52

    Ocena: Ocena pozytywna 61 Ocena negatywna 60

    Kustosz muzeum w Bytowie nie jest zainteresowany chyba ze względu na konkurencyjność ekspozycji!!!

    Komentarz został ukrytyrozwiń

    Wojciech Arciszewski 18.07.2009 10:29

    Ocena: Ocena pozytywna 61 Ocena negatywna 60

    Może militaria przyjęłoby Muzeum Zamkowe w Bytowie?

    Komentarz został ukrytyrozwiń

    odśwież

    Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

    Reklama

    Najpopularniejsze

    Reklama
    Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
    Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.