Facebook Google+ Twitter

Euzebiusz Marciniak - zapomniany hobbysta z Bytowa

Kiedyś prowadził swoje prywatne” Minimuzeum”. Odwiedzane przez rzesze turystów stanowiło jedną z atrakcji Bytowa. Obecnie sterty wspaniałych eksponatów zalegają i niszczeją w skrzyniach i kartonach.

EUZEBIUSZ MARCINIAK / Fot. Andrzej SzczepanikPaństwo Łucja i Kazimierz Marciniakowie z synami Euzebiuszem, Ludwikiem i Kazimierzem przyjechali do Bytowa wiosną 1946 roku. Miasto z całkowicie zrujnowanym i spalonym centrum, zniszczone przez pędzącą na Berlin armię radziecką sprawiało wrażenie opuszczonego. Marciniakowie zamieszkali w ocalałym budynku na ul. Mickiewicza, w pobliżu stadionu sportowego.

Pan Kazimierz senior rodu, zaszczepił w swoich synach miłość do sportu. Sam uprawiał kiedyś kolarstwo, które stało się później ich rodzinnym sportem. Jednak nade wszystko umiłował piłkę nożną. Był kierownikiem i jednocześnie gospodarzem klubu. Przygotowywał boisko do rozgrywek, prał i reperował wspólnie z żoną kostiumy sportowe, organizował transport na wyjazdy itp. W takiej atmosferze rozpoczynał dorosłą działalność pan Euzebiusz- najstarszy syn. Wybrał kolarstwo i zorganizował sekcję kolarską w Ludowym Zespole Sportowym. Zdobył uprawnienia trenerskie doprowadzając do sukcesów znanego później w świecie medalistę olimpijskiego, wicemistrza świata, wielokrotnego mistrza Polski - Czesława Langa.

Sport jest jedną z pasji pana Euzebiusza. Od wielu lat zajmuje się również kolekcjonerstwem. Rozpoczął od filatelistyki. Podczas pobytu na Światowym Festiwalu Młodzieży i Studentów w Warszawie w 1954 r zetknął się z filatelistami z wielu krajów świata, z którymi utrzymuje kontakty do dziś. - Mam znajomych i przyjaciół z tej branży w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Belgii, Niemczech i Rosji - mówi pan Euzebiusz. W Bytowie pełnił funkcję skarbnika, sekretarza i prezesa Polskiego Związku Filatelistycznego.

zdjęcie do artykułu / Fot. Andrzej Szczepanik- Moje zbiory należą do jednych z większych na Pomorzu - dodaje. Bardzo sobie ceni swoje zbiory numizmatyczne. Zbieranie rozpoczął zaraz po przyjeździe do Bytowa. Kompletował różnego rodzaju banknoty, bilon, medale i odznaczenia. Korzysta nadal z pomocy marynarzy, globtroterów i turystów. Numizmatyka jest bardzo popularnym zajęciem na całym świecie - mówi - więc nie mam kłopotów z nawiązaniem kontaktów i wymianą zbiorów.

- W latach 1990 - 2000 prowadziłem prywatny sklepik branży rowerowej. Dzięki temu uzyskiwałem środki na zakup eksponatów z różnych dziedzin. Klienci sklepu, znając moje zainteresowania, przynosili szereg rzeczy zalegających i niepotrzebnych. W tym okresie zacząłem również interesować się militariami. Stanowią one znaczną część moich zbiorów. Do najcenniejszych zaliczam groty strzał scytyckich z okresu III-IV wieku, które udało mi się kupić podczas Jarmarku Dominikańskiego w Gdańsku oraz kord rycerski z XII wieku. Dumny jestem z kolekcji bagnetów wojskowych, których posiadam ponad dwieście.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Kustosz muzeum w Bytowie nie jest zainteresowany chyba ze względu na konkurencyjność ekspozycji!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może militaria przyjęłoby Muzeum Zamkowe w Bytowie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.