Pozycja materiału w rankingach:
Po kontrowersyjnym werdykcie sędziowskim Nikołaj Wałujew pokonał Evandera Holyfielda w pojedynku o pas WBA kategorii ciężkiej. Publiczność przyjęła wynik walki gwizdami.
Zobacz także:
Artykuły
(78)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.88)
Wiek: 27 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Adam Baranowski 21.12.2008 10:03
Szkoda Holyfielda, bo chłop mimo swoich 46 lat wykonał dobrą pracę, za którą powinien zostać nagrodzony. Pas mistrzowski mu się należał. Byłem pod wrażeniem jego pracy nóg i balansu ciała. Robił, co chciał. Fakt, że został 3 razy trafiony, ale to mu nie przeszkodziło w kontynuowaniu świetnie rozegranej pod względem taktycznym walki.
Wałujew nie pokazał nic, co pozwalałoby wierzyć, że werdykt sędziów będzie na jego korzyść. Mówią, że mistrza trzeba pokonać zdecydowanie, żeby odebrać mu pas, a wydaję mi się, że Holy to właśnie zrobił. Świetny timing, wyrachowanie i cierpliwość. Wielki mistrz.
Fajnie zachowała się względem mistrza publiczność. Oni wiedzieli, kto został MŚ, a w zasadzie kto powinien nim zostać. Szkoda tylko, że nie pobił rekordu Foremana, ale to nie o to mu chodziło. Chciał wrócić w wielkim stylu i to zrobił. Mam nadzieję, że jeszcze wyjdzie na ring i oczywiście będzie walczył o mistrzowski tytuł, choć nie wiem, czy z innym, bardziej ruchliwym przeciwnikiem będzie tak skuteczny.
PS. Jakiegoś pecha mam. Boksu często nie oglądam, ale ostatnio mi się zdarzyło oglądać walki: Joe Calzaghe z z Royem Jonesem Jr., Tomasza Adamka z USS Cunninghamem, i Holyfielda z Wałujewem i niestety w żadnej nie było nokautu. A nokaut jest jak strzelona bramka w terminologii piłkarskiej, czyli oglądałem mecze bez bramek. Chociaż i tak nie żałuję, miło się ogląda takie walki. Calzaghe jest wielkim zawodnikiem, jednym z dwóch najlepszych (obok PacMana). Tomek to "nasz mistrz", dlatego choćby wypadało tą walkę obejrzeć. A "dziadka" Holyfielda z ciekawości obejrzałem i muszę przyznać, że również mnie nie rozczarował.
Polska – Słowacja. Kolejny test naszej kadry przed EURO 2012
(odsłon: +867)