Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

37133 miejsce

Evander Holyfield mistrzem kibiców, Wałujew - sędziów

Po kontrowersyjnym werdykcie sędziowskim Nikołaj Wałujew pokonał Evandera Holyfielda w pojedynku o pas WBA kategorii ciężkiej. Publiczność przyjęła wynik walki gwizdami.

Evanderowi Holyfieldowi nie udało się po raz piąty zostać mistrzem świata kategorii ciężkiej. Po 12 rundach pojedynku arbitrzy punktujący przyznali zwycięstwo Rosjaninowi Nikołajowi Wałujewowi.

Oglądaj galerię zdjęć z walki Wałujew-Holyfield w Zurychu

Wałujew kontra Holyfield / Fot. PAP/EPA/ALESSANDRO DELLA BELLAW pierwszych rundach, pięściarzem aktywniejszym i skuteczniejszym był Holyfield. 46-letni Amerykanin bardzo dobrze pracował na nogach, balansując i zwodząc Wałujewa oraz utrzymując dobrze wymierzony dystans. "Taniec" Holyfielda wydawał się usypiać rosyjskiego "niedźwiedzia". Ringowy weteran wykorzystywał to, wchodząc do półdystansu i kilkakrotnie mocno trafiając Wałujewa w szczękę.

Zgromadzona w Hallenstadion w Zurychu publiczność nie ukrywała kto jest jej faworytem. Z trybun prawie w każdej rundzie grzmiał doping: "Holyfield, Holyfield, Holyfield!"

Broniący tytułu Rosjanin z Sankt Petersburga, "przebudził" się w 6. rundzie, kiedy to wreszcie zaczął zadawać więcej ciosów. Kolejne dwie rundy, również należały do Nikołaja Wałujewa. Holyfield, który bardzo dobrze schodził z linii ciosów w pierwszej części pojedynku, wydawał się zwolnić tempo. Amerykanin jednak wrócił do gry, i w rundach 9. i 10. zaatakował agresywniej, odpowiadając na ciosy proste Rosjanina efektownymi kontrami. Ostatnie dwie rundy to lepsza postawa rosyjskiego giganta - jednak i tym razem "Real Deal" Holyfield, znalazł lukę w obronie rywala, posyłając mocne i czyste ciosy, na twardą jak kamień głowę Wałujewa.

 / Fot. PAP/EPA/WALTER BIERIGdy zabrzmiał ostatni gong, zanosiło się na sensację. Evander Holyfield, pięściarz którego wielu uważało za wypalonego, walczył tego wieczoru niczym natchniony. Momentami jego praca nóg i szybkość, przypominała wielkiego mistrza poprzedniej dekady, który toczył wspaniałe pojedynki z Tysonem, Lennoxem Lewisem i Riddickiem Bowe.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Jak to sędziowie:/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda Holyfielda, bo chłop mimo swoich 46 lat wykonał dobrą pracę, za którą powinien zostać nagrodzony. Pas mistrzowski mu się należał. Byłem pod wrażeniem jego pracy nóg i balansu ciała. Robił, co chciał. Fakt, że został 3 razy trafiony, ale to mu nie przeszkodziło w kontynuowaniu świetnie rozegranej pod względem taktycznym walki.

Wałujew nie pokazał nic, co pozwalałoby wierzyć, że werdykt sędziów będzie na jego korzyść. Mówią, że mistrza trzeba pokonać zdecydowanie, żeby odebrać mu pas, a wydaję mi się, że Holy to właśnie zrobił. Świetny timing, wyrachowanie i cierpliwość. Wielki mistrz.

Fajnie zachowała się względem mistrza publiczność. Oni wiedzieli, kto został MŚ, a w zasadzie kto powinien nim zostać. Szkoda tylko, że nie pobił rekordu Foremana, ale to nie o to mu chodziło. Chciał wrócić w wielkim stylu i to zrobił. Mam nadzieję, że jeszcze wyjdzie na ring i oczywiście będzie walczył o mistrzowski tytuł, choć nie wiem, czy z innym, bardziej ruchliwym przeciwnikiem będzie tak skuteczny.

PS. Jakiegoś pecha mam. Boksu często nie oglądam, ale ostatnio mi się zdarzyło oglądać walki: Joe Calzaghe z z Royem Jonesem Jr., Tomasza Adamka z USS Cunninghamem, i Holyfielda z Wałujewem i niestety w żadnej nie było nokautu. A nokaut jest jak strzelona bramka w terminologii piłkarskiej, czyli oglądałem mecze bez bramek. Chociaż i tak nie żałuję, miło się ogląda takie walki. Calzaghe jest wielkim zawodnikiem, jednym z dwóch najlepszych (obok PacMana). Tomek to "nasz mistrz", dlatego choćby wypadało tą walkę obejrzeć. A "dziadka" Holyfielda z ciekawości obejrzałem i muszę przyznać, że również mnie nie rozczarował.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.