Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16 miejsce

EVANESCENCE powracają z nową płytą "SYNTHESIS"

Grupa EVANESCENCE powraca z nowym albumem "Synthesis" – czwartym w dyskografii i najbardziej ambitnym dziełem w karierze!

Autorzy hitów "Bring Me To Life" i "Immortal" zaprezentują się na nim w nowym wcieleniu – z orkiestrą symfoniczną i w elektronicznych aranżacjach. Nad wszystkim tradycyjnie królować będzie głos i gra na fortepianie wokalistki i liderki zespołu – Amy Lee.

EVANESCENCE (aktualny skład zespołu to poza Amy basista Tim McCord, perkusista Will Hunt, gitarzysta Troy McLawhorn i gitarzystka Jen Majura) nad nowym krążkiem pracowali z producentem Willem Huntem i aranżerem/kompozytorem Davidem Campbellem. Album zawierać będzie nowe wersje hitów zespołu ze wszystkich trzech płyt a także dwie nowe piosenki – w tym udostępniony właśnie utwór „Imperfection“ ). Specjalnym gościem w drugim nowym utworze na płycie (“Hi-Lo”) będzie słynna skrzypaczka Lindsey Stirling. Album ukaże się 10 listopada w wersji cyfrowej oraz na CD, CD+DVD (z materiałem filmowym o pracy nad płytą a także całym materiałem w formacie 5.1. W marcu 2018 zespół wyruszy też w trase koncertową z orkiestrą po Europie.



 / Fot. Photo Credits: P.R. Brown.Amy Leeo „Imperfection“ : „To najważniejsza piosenka na płycie. Bardzo długo zajęło nam napisanie do niej tekstu, bo chcieliśmy nią dorównać osiągnięciom z całej naszej dotychczasowej kariery. Ciągle bałam się, że ten utwór nie będzie wystarczająco dobry. Kiedy wreszcie spłynęło na mnie natchnienie – czułam, że to jest to. Utwór opowiada o wszystkich, których utraciliśmy, mogliśmy utracić przez samobójstwa czy depresję. Śpiewam z perspektywy kogoś opuszczonego, czekającego w poczekalni. Śpiewam tu o tym, że trzeba walczyć, zostać. Nie wolno poddawać się strachowi – zresztą mówię sobie to sama codziennie. Nikt z nas nie jest perfekcyjny, ale dzięki temu jesteśmy sobą i nie powinniśmy się tego wstydzić. Życie warte jest całej tej walki.“

Amy Lee o „Synthesis“: „Nagrywanie tej płyty pochłonęło mnie chyba najbardziej. Muzyka na niej ma tyle warstw…  / Fot. Photo Credits: P.R. Brown.Zawsze marzyłam, że David Cambell skomponuje do niej swoje aranżacje i pomysł ten ewoluował w nagranie całej płyty – i to nie tylko ze smyczkami, ale na całą orkiestrę, z którą wkrótce będziemy także koncertować. Poza znanymi i nowymi utworami na płycie jest tu też wiele klimatycznych fragmentów instrumentalnych, które czynią z Synthesis ścieżkę dźwiękową do filmu, którego nikt tak naprawdę nie nakręcił.“

(Źródło: http://www.sonymusic.pl/)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.