Ma zaledwie 13 lat, a już jest idolką tysięcy nastolatek. „Objawienie czeskiej sceny muzycznej” – tak o Ewie z Wędryni na Zaolziu piszą media nad Wełtawą. Udzieliła dziesiątków wywiadów, była nawet na okładce i rozkładówce „Bravo Girl”. A mimo to nadal jest skromna i nieco wstydliwa. Zupełnie nie przypomina gwiazdy.
Spotykamy się w polskiej szkole, zaraz po lekcjach. Ewa Farna, ubrana na sportowo, w klapkach na nogach, pakuje do plecaka książki i zeszyty. Nie ma makijażu ani ekstrawaganckiej fryzury. Gdy się uśmiecha, na zębach błyszczy aparat korekcyjny. – Jestem zwykłą dziewczyną – przekonuje piękną polszczyzną 13-latka.

Pochodzi z polskiej rodziny. Biegle włada dwoma językami.
Mieszka kilka kilometrów od granicy z Polską. Ma dwoje rodzeństwa – 10-miesięczną siostrę Magdalenę i 11-letniego brata Adama. Lubi narty i fotografię. Słucha Pink i Kelly Clarkson. Uczy się w polskiej szkole podstawowej. Jest w ósmej klasie. Jeszcze rok i pójdzie do gimnazjum, najprawdopodobniej polskiego w Czeskim Cieszynie. A potem studia. Może też w Polsce? Tego jeszcze nie wie.
Na razie Ewa idzie w ślady innej zaolzianki, Haliny Młynkowej, która kilka lat temu zrobiła oszałamiającą karierę w Polsce wraz z Brathankami. Farna na razie jest bardziej znana w Czechach, ale już wkrótce może się to zmienić. W maju ukaże się u nas jej płyta. No i być może 13-latka zostanie nową wokalistką zespołu Virgin. Czy zajmie miejsce ekscentrycznej Dody, która opuściła kapelę z wielkim hukiem kilkanaście tygodni temu?
Tata w kapeli, ciotka w operze
Nie mogła nie śpiewać. Tata Tadeusz w swoich rodzinnych Błędowicach do dzisiaj gra w regionalnej kapeli Kamraci, a ciotka śpiewa w operze. – Ja jeszcze nie mówiłam, a już śpiewałam – śmieje się dziewczyna.
Na poważnie śpiewać zaczęła jednak dopiero w szkole, jeżeli jej pamięć nie myli, chyba w wieku 8 lat. Pierwsze były chór oraz międzyszkolne i powiatowe konkursy. Potem wstąpiła do zespołu regionalnego Dolanie. Z czasem zdarzały się coraz częstsze wyjazdy na coraz poważniejsze przeglądy. W ubiegłym roku wystąpiła w polskiej „Szansie na sukces”. Temat brzmiał: piosenki Jacka Cygana. Na kanapie usiedli obok siebie: Piotr Rubik, Ryszard Rynkowski i sam Cygan. Ewa śpiewała piosenkę „Za młodzi, za starzy” Rynkowskiego. Zachwyciła wszystkich i wygrała. – Jeszcze czekamy na wielki finał w Sali Kongresowej. Ma być dopiero w czerwcu – mówi tata Ewy.
Po sukcesie w Polsce wór z sukcesami otworzył się w Czechach. Spotkała Leszka Wronkę, bardzo znanego w Czechach polskiego kompozytora z Zaolzia, który zaproponował jej nagranie płyty. Od listopada ubiegłego roku pop-rockowy album „Měls mě vůbec rád” („Lubiłeś mnie kiedyś?”) z jednym utworem po polsku („Tam gdzie ty”) sprzedał się w nakładzie 23 tys. egzemplarzy, zdobywając status platynowej płyty. Singel z tego krążka był grany przez wszystkie najważniejsze czeskie rozgłośnie radiowe i długo nie schodził z list przebojów.
W międzyczasie Ewa wygrała prestiżowego Czeskiego Słowika w kategorii „objawienie roku” i dostała kilka nominacji do innych nagród. Jest rozchwytywana. Gra koncert za koncertem. Rozdaje autografy, pozuje do zdjęć, rozpala serca rówieśników. Występuje w małych i większych salach. Na niektóre jej występy przychodzi do 800 widzów (średnia wieku to około 15 lat). Weekendy ma zajęte do jesieni!
– Czy jestem gwiazdą? Nie umiem tak o sobie powiedzieć – wzrusza ramionami młoda wokalistka.
– No jest popularna, jest. Była już na kilku okładkach i plakatach w gazetach młodzieżowych – potakuje tata.
Idolka trochę przez przypadek
Ewa mówi, że wiek w niczym jej nie przeszkadza. Piosenki wymyśla kompozytor, koncerty organizuje menedżer, o honoraria dbają rodzice, a nauczyciele w szkole nie przeszkadzają w rozwoju kariery – rozumieją, że od czasu do czasu 13-latka musi zarwać lekcje. – Może są dla mnie tacy wyrozumiali także dlatego, że nieźle się uczę. Najbardziej lubię geografię – mamy fajną nauczycielkę, a ja chciałabym kiedyś pojechać w podróż dookoła świata. Najsłabiej idzie mi z fizyki i chemii – przekonuje Ewa.
Śpiewanie nigdy nie było jej pomysłem na życie. To, że została idolką nastolatek, wyszło trochę przez przypadek. – Nie pragnęłam być piosenkarką, ale jak już dostałam tę szansę, to złapałam byka za rogi. Lubię to, co robię, chciałabym w przyszłości śpiewać, ale jeżeli nie uda się, to trudno. Poszukam jakiejś normalnej pracy – mówi.
Czemu ma się nie udać? – Śpiewanie zawsze może się skończyć. Za rok, za trzy, a może dopiero za 30 lat... Może stracę głos albo wydarzy się coś nieprzewidzianego... Lepiej zdawać sobie z tego sprawę już teraz, żeby nie było rozczarowania – niby 13-latka, a mówi jak dorosła.
Na temat zarobków się nie wypowiada. Twierdzi, że nie wie, ile zarabia. – Kocham śpiewać. Robię to dla przyjemności – przekonuje.
Tata ucina temat: – Pilnuję jej spraw. Lepiej jak Ewa nie jest w nie wciągana. Już i tak wystarczająco szybko dojrzewa.
Ewa wcale nie uważa, że traci dzieciństwo. – Nikt z moich rówieśników nie zarzucił mi, że się zmieniłam. Nie tracę kontaktu z przyjaciółkami, jeżdżę na nartach w klubie sportowym.
Chcę występować w Polsce
Farna nie myśli też o wyprowadzce do Pragi, o co często jest pytana przez dziennikarzy i świat show- biznesu. To może Warszawa? Podobno po odejściu Dody chce cię zespół Virgin? – Wolę mieszkać tutaj, na wsi, ale chciałabym występować w Polsce. Czy ze swoim zespołem, czy z Virgin, tego nie wiem. Na pewno nie będę nową Dodą. To się wyklucza z wielu względów.
Informacje o tym, że Ewa Farna będzie nową wokalistką Virgin, pojawiły się kilka dni temu. Ewa występowała na rozdaniu Aniołów w Ostrawie. To takie czeskie nagrody Grammy. Usłyszał ją gitarzysta zespołu Virgin Tomek Lubert, zauroczył się i zaproponował współpracę. – Ale na razie nie poszły za tym żadne konkrety. Czekamy, wszystko wyjaśni się w najbliższych tygodniach – mówi tata Ewy.
Na razie 13-latka myśli o krążku, który w maju ukaże się w Polsce. – Na pierwszej płycie bardzo chciałam podkreślić, skąd są moje korzenie, dlatego jeden z utworów nagrałam po polsku.
Teraz cały album będzie po polsku. A jesienią druga płyta w Czechach. Czy powtórzy sukces pierwszej?
Wojciech Trzcionka