Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17093 miejsce

Ewa Sonnet: Każda kobieta jest ekshibicjonistką

O początkach swojej muzycznej kariery, modelingu i planach na najbliższą przyszłość - opowiada Wiadomościom24.pl Ewa Sonnet.

Ewa Sonnet / Fot. AKPAWszystko zaczęło się kilka lata temu kiedy zostałaś „odkryta” przez człowieka, dzięki któremu twoje życie obróciło się o 180 stopni. Zaczęłaś podążać w wymarzonym przez ciebie kierunku. Kariera fotomodelki, sesje zdjęciowe, blask fleszy, okładki czasopism... Marzenie tysiąca dziewcząt. Tobie się udało. Jak wspominasz początki swojej pracy jako fotomodelki?
– Początki na ogół są trudne. Miałam szczęście, ponieważ trafiłam na uczciwych, rzetelnych ludzi, a takich w tej branży jest niewielu. Większość, niestety, wykorzystuje sytuację - młode, atrakcyjne dziewczyny, żądne przygody czy kariery w show-biznesie, są nieostrożne i naiwne. To takie polowanie na łanie. Czyha na nie wiele niebezpieczeństw. Jeśli będą jednak zbyt nieufne i przesadnie ostrożne, mogą odrzucić ciekawą propozycję i zaprzepaścić jedyną i niepowtarzalną okazję. Takie okazje trwają bardzo krótko i są przelotne. Wyjątkowa szansa ma to do siebie, że trwa krótko - inaczej z nią nie jest. Wymagany jest zdrowy rozsądek z odrobiną „inności”. Show biznes to nie życie codzienne, trzeba odrzucić kilka zasad, którymi kieruje się ogół. Jeśli ktoś chce kierować się zasadami życia ogółu, to nie może myśleć o pracy w tej branży.

Obcowanie z zimnym obiektywem aparatu, jest dla ciebie każdorazowo wyzwaniem czy zdążyłaś się już z nim zupełnie oswoić?
– Sesja zdjęciowa to nie sam obiektyw. Pracują przy niej różni ludzie: raz fajni, innym razem nie. Raz znajomi, innym razem zupełnie obcy. Możesz dobrze pracować z fotografem, ale być w konflikcie ze stylistą czy wizażystą. To takie docieranie się i szukanie kompromisów. Na planach zdjęciowych pracuje kilka, kilkanaście osób, a to ciągnie za sobą różnorodność zdań. Jednak sesja zdjęciowa to dla mnie określenie wywołujące pozytywne odczucia - nie kojarzy mi się z tymi negatywnymi drobiazgami.

Co najbardziej podoba ci się w zawodzie fotomodelki?
– Ekshibicjonizm siedzi w każdym człowieku, w kobietach szczególnie. To widać na co dzień: kobiety się malują, stroją, opalają, dbają o figurę. Robią to, ponieważ mają daną przez naturę chęć pokazania się, podobania się. W pracy fotomodelki dostaje się bardzo mocną i skondensowaną dawkę zabiegów upiększających. Kobieta jest wówczas w siódmym niebie. Zaraz potem taka „podrasowana” staje przed obiektywem i jest to ten moment, kiedy rzeczywiście istnieje dla niej tylko to „okienko” na świat. To daje dawkę adrenaliny, satysfakcji, chęci pokazania się i powiedzenia: - Patrzcie, to ja. Jest się wtedy pępkiem świata. Ale oczywiście na chwilę. Wierzcie mi, 90 procent kobiet w takim momencie zmienia nastawienie do siebie, nabiera pewności siebie i przesuwa bariery tzw. moralności. Dziewczyna, która przed sesją zdjęciową zarzeka się, że nie pokaże się nawet w bieliźnie, w trakcie jej trwania, bez najmniejszego wstydu, „odkryje” więcej. A zaraz po sesji prosi o zmycie makijażu, ponieważ wstydzi się w nim wyjść na ulicę. W trakcie trwania sesji zdjęciowej przenosimy się w zupełnie inny świat, a zaraz po niej wracamy do rzeczywistości. Te różnice zacierają się wraz ze zdobytym doświadczeniem, w momencie, kiedy wkrada się pewna rutyna.

Czy zajmowanie się zawodowo modelingiem jest zajęciem obciążającym czasowo, wymagającym wysiłku, nieustającym wyzwaniem?
– To z definicji wolny zawód. Nie mogłabym pracować non stop, codziennie, bez przerwy. Do tej pracy trzeba mieć dużo chęci, zapału, weny. Traci się to wszystko już po trzech dniach zdjęciowych. To w pewnym sensie wyzwanie, ale przyjemne. Do czasu, kiedy staje się monotonne. Wówczas należy zdecydowanie odpocząć.

Uważasz, że przede wszystkim uroda pomaga w odniesieniu sukcesu w świecie show-biznesu czy ważne, by dziewczyna miała coś jeszcze w głowie?
– Pracuję od 6 lat jako modelka i z własnego doświadczenia wiem, że kluczem do sukcesu jest nie tylko uroda, ale również zapał, motywacja, determinacja i urok osobisty. Podobnie jak zawodowi sportowcy, modelki muszą mieć talent. Tylko wówczas ich twarze i ciała staną się piękne. Ważna jest też wytrzymałość i charakter. Indywidualność, nieprzeciętność, styl i pewność siebie powinny z modelki promieniować. Dobry agent wszystkie te cechy rozwinie i sprzeda.

Czy możesz powiedzieć o sobie, że wszystkie te cechy posiadasz? Jaka naprawdę jest Ewa Sonnet?
– W show-biznesie uroda, talent i poziom IQ nie przeszkadzają. Im wyższy poziom tych cech, tym lepiej. Do tego koniecznie trzeba dodać pracowitość i wytrwałość. Bez nich na pewno się nie uda. Krąży mit, że sukces przychodzi z dnia na dzień. Że ktoś cię „odkrywa” i już jesteś gwiazdą. To nieprawda. Możemy być pewni, że zawsze, gdy ktoś odniósł sukces, to poprzedziła to katorżnicza praca. Może nie podobać się to, co dana osoba tworzy, ale należy mieć szacunek za ogrom wysiłku, jaki włożyła w swoją pracę. Pytasz mnie, czy ja posiadam te cechy. Posiadam je, ale w różnym stopniu natężenia. W branży muzycznej wciąż jestem w stadium samodoskonalenia. To ten ciężki etap, który wymaga pracowitości i wytrwałości. Postawionym przede mną zadaniem nie było nagranie jednego utworu, jednej płyty, udzielenia 40 wywiadów i zagrania 50 koncertów. To wszystko jest niezbędne i jest częścią procesu tworzenia wizerunku gwiazdy. Czy ten proces zakończę i czy nawet, jeśli go zakończę, to czymś zaowocuje? Nie wiem. Jeśli nie, to właśnie zdałam maturę, która pozwoli mi rozpocząć studia i pójść tą w życie tą nieco bardziej "zwyczajną" drogą.

Na twojej stronie www czytamy: - W internecie można znaleźć mnóstwo moich zdjęć topless. Nie oznacza to przecież, że jestem jakąś „rozwiązłą dziewuszką”. Kto rzeczywiście chce, to z pewnością dostrzeże, iż moje zdjęcia mają charakter nie wykraczający poza granice powszechnie akceptowalnych norm. (...) Mamy XXI wiek i mam nadzieję, że do większości z nas dotarło już, że epokę średniowiecza i palenie czarownic na stosach mamy już za sobą. Jestem normalną dwudziestolatką, która próbuje realizować się zawodowo i ma to szczęście, że dzięki mozolnej i przede wszystkim uczciwej pracy pomału, krok po kroku osiąga małe sukcesy. Bardzo przejmujesz się tym, co piszą i mówią o tobie ludzie?
– Jeśli ktoś mówi o kimś prawdę - określa osobę, o której mówi, jeśli mówi nieprawdę - określa siebie. To może być dziennikarz, który mówiąc lub pisząc nieprawdę określa siebie jako „marnego pismaka”, może być koleżanka, która mówiąc nieprawdę definiuje siebie jako zdrajczynię. Jeśli nieprawda jest powtarzana w formie plotki, to powtarzający taką plotkę, bez jej sprawdzenia, określa siebie jako „głupiutkiego ignorancika”, osobę bez własnego rozumu. Istnieje jeszcze nieprawda powstała na skutek kierowania się stereotypami. Wówczas głoszący ją sam siebie mianuje jako „zacofanego półgłówka”. Wszystkie te określenia są negatywne, więc lepiej unikać kłamstwa. Prawdy są trzy, kłamstwo jest jedno - zawsze upokarzające dla kłamiącego.

Opowiedz, proszę, o początkach swojej muzycznej kariery...
– Jestem na początku mojej muzycznej kariery. Po nagraniu mojej drugiej płyty, już wkrótce, mam zamiar ten początek opuścić i pojść dalej (śmiech).

Jak powiedział Konfucjusz: Muzyka kreuje pewien rodzaj przyjemności, bez której natura ludzka nie mogłaby istnieć. Z kolei słynny filozof Friedrich Nietzsche mawiał, że życie bez muzyki byłoby pomyłką. Czym dla ciebie jest muzyka?
– Oj, nie lubię takich pytań, nie odkryję tu nic nowego. Przecież nie będę stawać do konfrontacji z Konfucjuszem i Nietzschem. Lepiej od nich tego nie opiszę.

 / Fot. fot. archiwum impresariatuKto jest twoim największym autorytetem?
– W każdej dziedzinie mam autorytet. Gdybym miała wybrać jednego człowieka, dla którego czuję największy szacunek to na pewno byłby to Jan Paweł II. Nie odważyłabym się stanąć z nim twarzą w twarz. Był tak wielkim autorytetem, że moje poczucie skromności nie puściłoby mnie do niego.

Czego najbardziej się boisz?

- Samotności.

Przywiązujesz dużą wagę do wyglądu? Jak dbasz o swoją figurę?

- Dbam o siebie tak, aby czuć się dobrze. Mniej niż wiele kobiet, ale więcej niż wiele innych.

Mężczyzna to dla ciebie przede wszystkim przyjaciel, partner, opiekun? Które cechy uważasz za najważniejsze?

- Mężczyzna i kobieta są idealną parą, jeśli się szanują. Ginie szacunek, ginie wszystko!

Czym jest dla ciebie sukces?

- Sukces to osiągnięcie satysfakcji z wykonanej czynności. Taka encyklopedyczna definicja, która pomaga mi cieszyć się z tych małych, jak i większych sukcesów.

Plany na najbliższą przyszłość...

- Przede wszystkim dwa wyjazdy do Sztokholmu. Zakończę tym samym nagrywanie mojej drugiej płyty – angielskojęzycznej. Mam naprawdę wspaniałe utwory, które będą przebojami. I zaraz potem znowu kształcenie: wokal, choreografia, fonetyka, wokal, choreografia, fonetyka...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (26):

Sortuj komentarze:

"Kariera fotomodelki, sesje zdjęciowe, blask fleszy, okładki czasopism... Marzenie tysiąca dziewcząt" naprawdę to jest marzenie? Biorąc pod uwagę czym zasłynęła Ewa Sonnet?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Sonner jest piękną kobietą, co przecież wcale nie wyklucza, że może być utalentowaną również w innych dziedzinach. To, że ma duży i piękny biust wcale nie znaczy, że jest głupia. Jej roznegliżowane zdjęcia i filmiki, których dużo jest w Internecie zrobione są z dużym smakiem i nie mają nic wspólnego z pornografią. Żyjemy w XXI w. i pokazywanie biustu to przecież nie pornografia. To nawet reklama dla Polski, że mamy tak piękne kobiety. A jeśli robi karierę piosenkarki, to tylko należy jej życzyć z całego serca sukcesów. Będzie miło i popatrzeć i posłuchać. Pojawiające się ze strony wielu kobiet o mniejszym biuście i nie tak pięknych zazdrosne i pełne złośliwości komentarze są niepotrzebne - Ewa jest jedna i przecież nie zabierze wam wszystkich mężczyzn!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, wywiad był autoryzowany.... :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

wic taki, dżołk, krotochwila :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

"chętnie popracowałbym z tą panią i moim aparatem, niestety jestem tylko skromnym amatorem"
humor zeszytów ? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szczerze, to tekstu nie przeczytałem, ale zdjęcia powiększyłem, owszem. Tylko... czemu ich tak mało, hę?

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Peter ma rację - dziewczyny, czasem to jak reagujemy na innych ludzi bardziej świadczy o nas samych niż o nich.

Ponieważ mnie jakoś żółć nie zalewa na widok... innych kobiet, zatem powiem, jak ja odebrałam ten wywiad:

1) Z wywiadu wynika, że ES, w odróżnieniu od typowych gwiazdek nie próbuje pozować na osobę, która poznała wszystkie prawdy objawione, nie wymądrza się, jak żyć, nie wypowiada na tematy, o których nie ma pojęcia. Wiecie, jak ja bym chciała, żeby te wszystkie gwiazdki powiedziały w takiej sytuacji "nie odkryję tu nic nowego" i skończyły temat?

2) Na prośbę o opowiedzenie o początkach kariery muzycznej potrafi uczciwie stwierdzić, że jest dopiero na jej początku.

3) Może ślepnę, ale jakoś nie widzę stwierdzenia, że talent i IQ to cechy... charakteru. Ona stwierdziła po prostu:
"W show-biznesie uroda, talent i poziom IQ nie przeszkadzają. Im wyższy poziom tych cech, tym lepiej."

4) Co do dywagacji o prawdzie (w kontekście plotek i złośliwych komentarzy), ta dziewczyna na tyle często pada ofiarę głupich, stereotypowych reakcji, że z pewnością jej wypowiedź nie jest nieuzasadniona.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę, że nie należy sobie pokpiwać z Pani Ewy. A jeśli ona czyta te nasze uszczypliwe komantarze? Co pomyśli o W24? Robimy sobie antyreklamę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sławek, wiem że to nieprofesjonalne, ale mam wrażenie że podczas tej sesji mógłbym zapomnieć o podstawach fotografii, a kto wie czy i o aparacie też, być może skusiłbym się na coś z filozofii jednak :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.